Sainz: Wiem, że było nas stać na co najmniej szóste miejsce

Hiszpan nie potrafi wyjaśnić przyczyny spadku tempa pomiędzy Q2 i Q3.
17.07.2109:43
Nataniel Piórkowski
304wyświetlenia
Embed from Getty Images

Carlos Sainz jest rozczarowany tym, że w trakcie Q3 nie był w stanie maksymalnie wykorzystać potencjału drzemiącego w bolidzie Ferrari.

Gdyby w trzecim bloku kwalifikacji Hiszpanowi udało się osiągnąć rezultat podobny do tego z Q2, miałby szansę na wywalczenie szóstego pola startowego do sobotniego sprintu. Kierowca Ferrari musiał jednak zadowolić się dziewiątą lokatą.

Zapytany o to, czy czuje, iż wycisnął wszystko ze swojego bolidu, Sainz odrzekł: Nie, niestety dzisiaj tak nie było. Miałem dobre odczucia z jazdy w trakcie Q2, wykręciłem czas 1:26,8, co w Q3 spokojnie pozwoliłoby mi na wywalczenie miejsca w czołowej szóstce.

Z jakiegoś jednak powodu temperatura toru w trakcie Q3 zaczęła spadać, podmuchy wiatru stały się nieco silniejsze i nie byłe w stanie znaleźć czasu, który miałem w Q2. Trzeba się temu bliżej przyjrzeć, ale już teraz wiem, że tu i ówdzie na moim okrążeniu zdarzały się drobne momenty, w których miałem niższą przyczepność, niż się spodziewałem.

Rozpoczynając sprint pięć pozycji niżej od kolegi z zespołu, Sainz ma na sobotę tylko jeden cel. Musimy naciskać, to nasza jedyna szansa. Musimy odzyskać kilka pozycji, bo naprawdę wierzę, że nasz bolid stać było dzisiaj na miejsce w TOP6. Będziemy musieli znaleźć drogę, aby przebić się nieco w górę stawki.

Leclerc był po kwalifikacjach w o wiele lepszym nastroju od Sainza. Jestem bardzo zadowolony, chociaż te kwalifikacje nie były najłatwiejsze. Mieliśmy mało czasu, aby się do nich przygotować a to zawsze komplikuje twoją sytuację.

Byłem pewny siebie w Q1. W Q2 pojechałem nieco poniżej własnych oczekiwań, ale w Q3 odzyskałem pewność a tempo uległo poprawie. Cieszę się z tego, jak wszystko się ułożyło. Wykonaliśmy dobrą pracę, zmaksymalizowaliśmy potencjał bolidu.

Nie wiem tak naprawdę, jak podchodzić do sprintu. Będziemy musieli wykonać chyba po prostu możliwie jak najlepszą pracę, ale wszyscy wypływamy na trochę nieznane wody.