Gasly: Usunięcie Monako z kalendarza byłoby szokujące

Kierowca AlphaTauri przyznał też, że nie wyobraża sobie porzucenia organizacji GP Belgii.
18.04.2210:13
Mateusz Szymkiewicz
801wyświetlenia
Embed from Getty Images

Pierre Gasly nie wyobraża sobie, by Formuła 1 mogła świadomie zrezygnować z wyścigu o Grand Prix Monako.

W ostatnich tygodniach miejsce Księstwa w kalendarzu jest kwestionowane ze względu na wygasającą umowę po sezonie 2022. Środowisko Formuły 1 zwraca uwagę na coraz mniej odpowiadającą charakterystykę toru dla współczesnych samochodów, ekspansję sportu na rynku amerykańskim oraz preferencyjne warunki komercyjne na tle innych organizatorów.

To byłoby szokujące, gdyby Monako znalazło się poza kalendarzem - powiedział Pierre Gasly, kierowca AlphaTauri. To prawdopodobnie najbardziej ikoniczny wyścig na świecie. Rozmawiając z ludźmi, którzy kompletnie nie interesują się Formułą 1, z jakiegoś powodu mają oni pojęcie o Grand Prix Monako. Niezależenie, czy mają na myśli sam wyścig lub imprezy w trakcie weekendu, jest to ikoniczne wydarzenie. Dla nas kierowców jest to najtrudniejszy tor w roku. Stanowi gigantyczne wyzwanie i uwielbiam go.

Innym wyścigiem o niepewnej przyszłości jest Grand Prix Belgii na Spa-Francorchamps, które po wypadkach w ostatnich latach jest szczególnie krytykowane za niebezpieczną nitkę. Mam bardzo szczególne podejście do kilku rund. Francja jest moim domowym wyścigiem, podobny stosunek mam do Monako, a z kolei Spa jest najbliżej mojego domu rodzinnego, przez co mogę liczyć tam na spory doping. To kultowe obiekty, moje dwa ulubione [Monte Carlo i Spa]. Są częścią DNA Formuły 1 i powinny co roku cieszyć się organizacją wyścigów. Wiemy jednak jak to wygląda. Mam nadzieję, że pozostaną w kalendarzu na kilka kolejnych lat.