F3: Arthur Leclerc wygrywa wyścig główny na Silverstone

Monakijczyk zaliczył bezbłędne zawody, zapewniając Premie pierwszy triumf w tym roku.
03.07.2210:33
Maciej Wróbel
522wyświetlenia


Arthur Leclerc zwyciężył w wypełnionym po brzegi akcją i incydentami głównym wyścigu Formuły 3 na Silverstone. Monakijczyk wpadł na metę niespełna sekundę przed dwoma Brytyjczykami - Zakiem O'Sullivanem i Oliverem Bearmanem.

W przeciwieństwie do wczorajszego sprintu, niedzielne zmagania odbyły się na suchej nawierzchni, a pierwsze okrążenie było zdecydowanie bardziej chaotyczne. Czołowa trójka - O'Sullivan, Leclerc i Maloney - wystartowali dobrze i utrzymali swoje pozycje. Jeszcze lepiej ruszył natomiast szósty na starcie Bearman, który uporał się z Crawfordem i Colletem, a w Brooklands podjął próbę ataku na Maloneya. Kierowca Tridenta zmusił Bearmana do ucieczki na pobocze, a gdy ten powrócił na tor, uderzył w prawe tylne koło bolidu Maloneya. Zawodnik z Barbadosu zaliczył obrót i wypadł z toru, jednak był w stanie powrócić do wyścigu.

Na dalszych pozycjach doszło do kolizji pomiędzy Colapinto i Correą, która poskutkowała wyjazdem samochodu bezpieczeństwa. Dosłownie w tym samym momencie Arthur Leclerc wyprzedził O'Sullivana i objął prowadzenie. Przed restartem, do którego doszło na czwartym kółku, Monakijczyk musiał jednak oddać pozycję kierowcy Carlina, bowiem, jak się okazało, do manewru doszło już po rozpoczęciu neutralizacji.

Arthur Leclerc nie przestawał naciskać na O'Sullivana i ostatecznie wyprzedził go na szóstym kółku w zakręcie Brooklands. Leclerc szybko oddalił się na niespełna sekundę, natomiast O'Sullivan musiał mieć się na baczności, gdyż tuż za nim podążała spora grupa kierowców, na czele której znajdowali się Collet, Bearman, Crawford i zwycięzca wczorajszego sprintu - Hadjar. Wkrótce pomiędzy tymi dwoma ostatnimi doszło do kontaktu w pierwszym zakręcie, przez co Crawford stracił kilka pozycji. Na dziewiątym okrążeniu na moment zapachniało neutralizacją, gdy Hunter Yeany znalazł się na poboczu, lecz Amerykanin po kilku chwilach powrócił na tor.

Samochód bezpieczeństwa ostatecznie wyjechał na tor już okrążenie później. Wówczas to doszło do kontaktu pomiędzy Rafaelem Villagomezem i Nazimem Azmanem w Copse. Ten pierwszy stracił przednie skrzydło i z dużą prędkością wypadł z toru, uderzając w bandę. Meksykanin na szczęście szybko opuścił samochód o własnych siłach. Wyścig został wznowiony na piętnastym okrążeniu.

Ostatnie okrążenia były wręcz przepełnione pojedynkami. Do zaciętej walki doszło na pozycjach 8-12, gdzie znakomitym manewrem na Kaylenie Fredericku w Village popisał się Victor Martins. Frederick wkrótce znalazł się pod presją ze strony Davida Vidalesa i pojechał bardzo szeroko w Brooklands, przez co spadł zarówno za Hiszpana, jak i za Reece'a Ushijimę i wypadł z punktowanej dziesiątki. Tuż za nim znajdował się natomiast odrabiający straty po kolizji z pierwszego okrążenia Zane Maloney.

Niespokojnie było również na czele stawki. O'Sullivan nie odpuszczał w walce o zwycięstwo i trzymał się cały czas niespełna pół sekundy za prowadzącym Leclerkiem. Podobne różnice czasowe dzieliły kolejnych trzech kierowców - Colleta, Bearmana i Hadjara. O'Sullivan spróbował ataku na Leclerca w Stowe, lecz Monakijczyk zdołał utrzymać prowadzenie. Skuteczny atak na Caio Colleta przeprowadził natomaist Bearman i to Brytyjczyk okupował teraz najniższy stopień podium.

Leclerc pomknął ostatecznie po pierwszą w sezonie wygraną, natomiast akcji do ostatnich metrów nie brakowało tuż za jego plecami - Bearman zaciekle atakował O'Sullivana w Vale i Club, lecz ostatecznie minimalnie przegrał z rodakiem walkę o drugie miejsce. Tuż za podium finiszowali Collet i Hadjar. Szósty był Crawford, a siódme miejsce wywalczył Martins, który na ostatnim okrążeniu wyprzedził Jonny'ego Edgara. Punktowaną dziesiątkę uzupełnili David Vidales i Reece Ushijima.

Zwycięstwo na Silverstone pozwoliło Leclercowi na awans na pozycję wicelidera mistrzostw ze stratą zaledwie sześciu oczek do prowadzącego Victora Martinsa. Jedynie trzy punkty do Monakijczyka traci z kolei trzeci Isack Hadjar. Dotychczasowy wicelider, Roman Stanek, spada na czwarte miejsce i ma zaledwie jeden punkt przewagi nad Jakiem Crawfordem.