Latifi: Przed finałowym wyścigiem czuję smutek i rozczarowanie

Kanadyjczyk ma świadomość, że weekend w Abu Zabi może być jego ostatnim w F1.
20.11.2212:03
Nataniel Piórkowski
682wyświetlenia


Nicholas Latifi przystępuje do ostatniego wyścigu F1 z Williamsem z poczuciem smutku i rozczarowania.

Kanadyjczyk zakończy w Abu Zabi trzyletni okres współpracy ze stajnią z Grove, który stał pod znakiem rywalizacji w ogonie stawki. Latifi ma na koncie tylko trzy finisze w czołowej dziesiątce - dwa z sezonu 2022 i jeden w obecnej kampanii.

Opisując emocje, które towarzyszą mu przed ostatnim wyścigiem z dotychczasową ekipą, 27-latek przyznał: Oczywiście są bardzo mieszane. Gdy dowiedziałem się o tym, że w przyszłym roku nie będę już pracował z Williamsem, do końca sezonu pozostawało sześć wyścigów.

Postarałem się więc korzystać z każdej nadarzającej się okazji. Próbowałem jak najlepiej wykorzystać ten okres i cieszyć się nim tak bardzo, jak tylko mogłem. Nie chciałem się spinać ani martwić drobiazgami.

Teraz jesteśmy tutaj, dotarliśmy do ostatniego wyścigu. Z jednej strony zmierzaliśmy do niego powoli, ale z drugiej ten czas pożegnania upłynął bardzo szybko. To naprawdę dziwne odczucie.

Latifi ma świadomość, że ten weekend wyznacza kres nie tylko jego przygody z Williamsem, ale także - z dużym prawdopodobieństwem - całej kariery w Formule 1.

Przed ostatnim wyścigiem na pewno czuję lekki smutek i rozczarowanie. Chciałbym kontynuować starty w Formule 1. Taki jest mój cel. Chcę tu być.

Wygląda jednak na to, że tak nie będzie. Wiecie, jestem wdzięczny za szansę, którą miałem przez te trzy lata. Znalazłem się w bardzo uprzywilejowanej sytuacji. Wielu kierowców zrobiłoby wszystko, aby pojechać choćby jeden wyścig w F1, nie mówiąc o trzech sezonach. Jestem za to bardzo wdzięczny i po prostu spróbuję cieszyć się tym tak bardzo, jak tylko mogę.

Kanadyjczyk jest łączony z przejściem do serii IndyCar. W Abu Zabi zaznaczył jednak, że do tej pory nie podpisał żadnego kontraktu na sezon 2023.