Bortoleto zwycięzcą niedzielnego wyścigu F3 na torze Sakhir

W wyniku kary wygraną stracił pierwszy na mecie Gabriele Mini.
05.03.2310:47
Maciej Wróbel
608wyświetlenia


Gabriel Bortoleto odniósł zwycięstwo w pierwszym głównym wyścigu sezonu 2023 na torze w Bahrajnie. Brazylijczyk "odziedziczył" wygraną po Gabriele Minim, który finiszował jako pierwszy, lecz w wyniku kary spadł na ósme miejsce. Skład podium uzupełnili Oliver Goethe i Dino Beganovic.

Czołowa trójka zaliczyła niezły start do wyścigu, jednak minimalnie lepszym refleksem od zdobywcy pole position - Gabriele Miniego - popisał się ruszający z drugiego pola Gabriel Bortoleto i to Brazylijczyk prowadził po pierwszym zakręcie. Po kilku zakrętach Mini stracił kolejną pozycję, tym razem na rzecz Gregoire'a Saucy'ego i był trzeci. Poza kilkoma wyjazdami poza tor kierowców z dalszych pozycji start do dzisiejszych zmagań był czysty i pozbawiony większych incydentów.

Bortoleto szybko oddalił się na ponad dwie sekundy od drugiego Saucy'ego, dzięki czemu nie musiał obawiać się ataku ze strony Szwajcara - od tego sezonu system DRS w Formule 3 staje się dostępny już po pierwszym okrążeniu. Mini tymczasem odzyskał rezon i wkrótce zaczął wywierać presję na Saucym, by wreszcie skutecznie zaatakować kierowcę ART na czwartym kółku i awansować na drugą pozycję. Tuż za tą dwójką podążał Oliver Goethe, podczas gdy przewaga Bortoleto wzrosła do niemal 3,5 sekundy.

Wyścig miał dość spokojny przebieg do siódmego okrążenia. Wówczas to doszło do kolizji pomiędzy jadącymi na dalszych pozycjach Marim Boyą a Tommym Smithem, w wyniku której ten pierwszy musiał wycofać się z wyścigu, natomiast ten drugi zdołał ruszyć z miejsca dopiero po dłuższej chwili. Obaj debiutujący w tym sezonie kierowcy zatrzymali się na torze, zatem konieczny był wyjazd samochodu bezpieczeństwa. Neutralizacja potrwała do 10. okrążenia.

Podczas neutralizacji spory cios otrzymał walczący o wygraną Mini, na którego nałożono karę doliczenia pięciu sekund za ustawienie bolidu poza polem startowym. Włoch wkrótce po wznowieniu wyścigu wziął się zatem do pracy i już po trzecim zakręcie zdołał wyprzedzić Bortoleto i objąć prowadzenie dokładnie na półmetku rywalizacji. Trzeci był Saucy, a na kolejnych pozycjach znajdowali się Goethe, Frederick, Beganovic, Fornaroli, Marti, Browning i Aron.

Mini i Bortoleto zdołali się szybko oddalić od Saucy'ego na ponad dwie sekundy. Szwajcar znalazł się natoimiast pod presją ze strony Olivera Goethego. Świetną walkę mogliśmy obserwować również na pozycjach 7-11, gdzie grupę aż pięciu kierowców - Browning, Marti, Fornaroli, Aron, O'Sullivan - dzieliły niespełna dwie sekundy. Sytuacja zmieniała się jednak jak w kalejdoskopie i po błędzie w 11. zakręcie z grupy tej wypadł O'Sullivan, który spadł za Sebastiana Montoyę, a za jego plecami znalazł się Nikola Tsolov.

Na piętnastym kółku skuteczny atak na Saucy'ego wyprowadził wreszcie Goethe, który awansował tym samym na trzecią pozycję. Mini z kolei - na którym ciążyły karne sekundy - nie był w stanie oddalić się od Bortoleto i tym samym zwiększyć swoje szanse na wygraną w pierwszym wyścigu sezonu. W międzyczasie karę doliczenia pięciu sekund za spowodowanie kolizji otrzymał także trzynasty Nikola Tsolov, co skutecznie wykluczało bułgarskiego juniora Alpine z walki o punkty.

Na dwa kółka przed metą czwarte miejsce na rzecz Dino Beganovicia stracił Gregoire Saucy, po czym na tor znów musiał wyjechać samochód bezpieczeństwa - w pierwszym zakręcie doszło bowiem do kolizji Tommy'ego Smitha z Roberto Farią i tym razem Smith musiał się wycofać z wyścigu. Dalej na torze zatrzymał się Alex Garcia, który zniszczył tylne zawieszenie po zbyt agresywnym wjeździe na tarkę.

Neutralizacja była prawdziwym dramatem dla Gabriele Miniego, który do tej pory miał - pomimo kary - pewne miejsce na podium. Włoch miał nad czwartym Beganoviciem ponad sześć sekund przewagi, które oczywiście teraz przepadły. Wyścig zakończył się za samochodem bezpieczeństwa i tym samym zwycięstwo powędrowało w ręce Gabriele Bortoleto, a podium uzupełnili Oliver Goethe i Dino Beganovic. Kolejne pozycje zajęli Saucy, Browning, Marti i Frederick. Mini w wyniku kary spadł na ósme miejsce, a ostatnie punktowane miejsca wywalczyli Montoya i Colapinto.

Piotr Wiśnicki swój pierwszy główny wyścig F3 ukończył na 24. pozycji. Najlepiej spośród kierowców PHM Racing wypadła Sophia Floersch, która zajęła 21. miejsce. Roberto Faria był 25., tuż za Polakiem.