Piastri: Mam nadzieję, że poprawki zadziałają jak w sezonie 2023
Australijczyk nie spodziewa się nawiązania walki z Mercedesem i Ferrari w Szanghaju.
14.03.2616:26
52wyświetlenia
Embed from Getty Images
Oscar Piastri zażartował, że ma nadzieję, iż McLaren przygotuje w tym roku poprawki
Australijski kierowca McLarena zakończył sobotnią czasówkę w Szanghaju z piątym rezultatem, nieznacznie wyprzedzając zespołowego kolegę, Lando Norrisa. Do najszybszego Andrei Kimiego Antonellego Piastri stracił niespełna pół sekundy, a pomiędzy tą dwójką uplasowali się jeszcze George Russell oraz duet Ferrari - Hamilton przed Leclerkiem.
Sam zawodnik, choć podkreśla, że w tej chwili nie może myśleć o pokonaniu Mercedesa, to jednocześnie daje do zrozumienia, że jego okrążenie kwalifikacyjne nie było idealne.
Andrea Stella zapowiedział w jednej z rozmów, że ulepszenia do MCL40 są w drodze, do czego z uśmiechem odniósł się Piastri - Australijczyk pół-żartem wyraził nadzieję, że poprawki te okażą się tak skuteczne, jak w sezonie 2023, kiedy to w połowie sezonu McLaren nagle włączył się do walki o czołowe lokaty.
Dopytywany o to, czy McLaren jest w stanie powalczyć z Mercedesem i Ferrari w niedzielnym wyścigu, Piastri odpowiedział:
Oscar Piastri zażartował, że ma nadzieję, iż McLaren przygotuje w tym roku poprawki
takie jak w sezonie 2023, co mogłoby pozwolić na równorzędną walkę z Mercedesem.
Australijski kierowca McLarena zakończył sobotnią czasówkę w Szanghaju z piątym rezultatem, nieznacznie wyprzedzając zespołowego kolegę, Lando Norrisa. Do najszybszego Andrei Kimiego Antonellego Piastri stracił niespełna pół sekundy, a pomiędzy tą dwójką uplasowali się jeszcze George Russell oraz duet Ferrari - Hamilton przed Leclerkiem.
Sam zawodnik, choć podkreśla, że w tej chwili nie może myśleć o pokonaniu Mercedesa, to jednocześnie daje do zrozumienia, że jego okrążenie kwalifikacyjne nie było idealne.
Zawsze łatwo jest mówić, że da się urwać trochę czasu- powiedział Piastri.
Myślę, że gdyby spiąć razem moje idealne czasy poszczególnych sektorów, to pewnie byłbym gdzieś pomiędzy kierowcami Ferrari, ale optymalizacja jednostki napędowej w połączeniu z podstępnym zachowaniem opon w tych warunkach i wiatrem... Uważam, że każdy tutaj ma podobne problemy.
Tak więc miejsce, w którym skończyliśmy, jest dość reprezentatywne. Poprawiliśmy się nieco przed jutrzejszym wyścigiem względem sprintu.
Jesteśmy trochę bliżej, ale ciągle tracimy pół sekundy. Nie jest więc tak, że w tej chwili uczestniczymy w tej walce. Musimy znaleźć więcej przyczepności - to chyba to zdaje się być sprawą priorytetową.
Andrea Stella zapowiedział w jednej z rozmów, że ulepszenia do MCL40 są w drodze, do czego z uśmiechem odniósł się Piastri - Australijczyk pół-żartem wyraził nadzieję, że poprawki te okażą się tak skuteczne, jak w sezonie 2023, kiedy to w połowie sezonu McLaren nagle włączył się do walki o czołowe lokaty.
Poczekamy i zobaczymy. Mam nadzieję, że to będą poprawki jak w roku 2023! Ciężko jednak w tej chwili cokolwiek powiedzieć. Odnoszę obecnie wrażenie po każdej sesji kwalifikacyjnej, że całkiem nieźle wykorzystaliśmy potencjał jednostki napędowej, a potem wracam i okazuje się, że jest jeszcze coś, co nam umknęło.
Uważam, że dziś wykonaliśmy nieco lepszą robotę. Każdy ma jakieś problemy, więc sytuacja w jakimś stopniu się wyrównuje. Myślę też, że dwie sesje kwalifikacyjne w jeden weekend nieco w tym pomagają. Tak czy inaczej, potrzebujemy kilku dużych kroków naprzód, by włączyć się do walki.
Dopytywany o to, czy McLaren jest w stanie powalczyć z Mercedesem i Ferrari w niedzielnym wyścigu, Piastri odpowiedział:
Byłbym zaskoczony, gdyby udało się nam im dorównać, ale liczę na to, że będziemy mocniejsi, niż w sprincie.
Nawet jednak pomimo tego, że u Antonellego wiele rzeczy w sprincie poszło nie tak, to i tak dojechał do mety przede mną. Na torach takich jak ten, jeśli nie osiągasz wysokich prędkości, to nie nadrobisz czasu.
Maciej Wróbel