Bottas pewny utrzymania posady w Cadillacu
Fin nie ukrywa również zaskoczenia nagłym zwolnieniem Graeme'a Lowdona.
22.08.2611:50
47wyświetlenia
Embed from Getty Images
Valtteri Bottas po raz kolejny odrzucił spekulacje, jakoby Colton Herta miał zastąpić go w Cadillacu w przyszłym sezonie i przekonuje, że ma zapewnione miejsce w zespole na kolejny rok.
Dwukrotny wicemistrz świata powrócił do regularnego ścigania w F1 w tym roku w barwach nowego zespołu, jakim jest Cadillac. Amerykańska ekipa notuje jednak trudny początek przygody w serii, a jej kierowcy - wspomniany Bottas, a także Sergio Perez - dysponują awaryjnym i mało konkurencyjnym samochodem, który uniemożliwia im opuszczenie końca stawki.
Sam Valtteri Bottas z kolei znalazł się w tym roku na celowniku mediów, które wskazywały na jego przeciętne - na tle Pereza - osiągi. Doświadczony Fin, który w przyszłym tygodniu skończy 37 lat, zapewnia jednak w rozmowie z rodzimym Ilta Sanomat, że wiek mu w żaden sposób nie przeszkadza, a on sam jest pewien utrzymania posady w F1.
Dzieje się tak pomimo powtarzających się plotek, że wspierany przez Cadillaca Herta - który obecnie zdobywa punkty potrzebne do uzyskania superlicencji w Formule 2 - może awansować do F1 w 2027 roku.
Bottas przedstawił również bezpośrednią ocenę rzeczywistego poziomu konkurencyjności Cadillaca w jego debiutanckim sezonie, w którym zespół wciąż pozostaje bez punktów. Zapytany o to, co zespół mógłby osiągnąć, gdyby samochód działał prawidłowo, stwierdził, że zdobycze punktowe i tak raczej nie byłyby możliwe.
Bottas przyznał również, że zaskoczyło go nagłe odsunięcie Graeme'a Lowdona, którego na stanowisku szefa zespołu zastąpił już Marcin Budkowski.
Valtteri Bottas po raz kolejny odrzucił spekulacje, jakoby Colton Herta miał zastąpić go w Cadillacu w przyszłym sezonie i przekonuje, że ma zapewnione miejsce w zespole na kolejny rok.
Dwukrotny wicemistrz świata powrócił do regularnego ścigania w F1 w tym roku w barwach nowego zespołu, jakim jest Cadillac. Amerykańska ekipa notuje jednak trudny początek przygody w serii, a jej kierowcy - wspomniany Bottas, a także Sergio Perez - dysponują awaryjnym i mało konkurencyjnym samochodem, który uniemożliwia im opuszczenie końca stawki.
Sam Valtteri Bottas z kolei znalazł się w tym roku na celowniku mediów, które wskazywały na jego przeciętne - na tle Pereza - osiągi. Doświadczony Fin, który w przyszłym tygodniu skończy 37 lat, zapewnia jednak w rozmowie z rodzimym Ilta Sanomat, że wiek mu w żaden sposób nie przeszkadza, a on sam jest pewien utrzymania posady w F1.
To dobry wiek, aby kontynuować karierę- powiedział Bottas.
Ani przez moment nie czułem, żeby cokolwiek uległo pogorszeniu. Jestem w dobrej kondycji fizycznej, a każdego roku zdobywam coraz większe doświadczenie. Mój czas reakcji wciąż jest taki sam jak wtedy, gdy zaczynałem jeździć.
Nic się nie zmieniło. Mam tutaj bilet na przyszły sezon i będę skupiał się wyłącznie na tym, żeby tutaj zostać.
Dzieje się tak pomimo powtarzających się plotek, że wspierany przez Cadillaca Herta - który obecnie zdobywa punkty potrzebne do uzyskania superlicencji w Formule 2 - może awansować do F1 w 2027 roku.
Bottas przedstawił również bezpośrednią ocenę rzeczywistego poziomu konkurencyjności Cadillaca w jego debiutanckim sezonie, w którym zespół wciąż pozostaje bez punktów. Zapytany o to, co zespół mógłby osiągnąć, gdyby samochód działał prawidłowo, stwierdził, że zdobycze punktowe i tak raczej nie byłyby możliwe.
Na tę chwilę i tak nie bylibyśmy w stanie zdobywać punktów, ponieważ różnica względem pozostałych zespołów wciąż jest duża. W normalnych wyścigach obecnie moglibyśmy zajmować miejsca gdzieś w okolicach osiemnastego-dwudziestego. To jest nasz poziom.
Musimy rozwiązać problemy z niezawodnością, żeby móc kończyć każdy wyścig.
Bottas przyznał również, że zaskoczyło go nagłe odsunięcie Graeme'a Lowdona, którego na stanowisku szefa zespołu zastąpił już Marcin Budkowski.
Oczywiście, jak na środek sezonu, była to wielka niespodzianka- stwierdził 36-latek.
Myślę, że to jest w jakimś stopniu amerykański sposób działania. Kiedy widzisz, że coś trzeba zmienić, robisz to szybko. Czas pokaże, jak nowy człowiek poradzi sobie ze swoim zadaniem.
Maciej Wróbel