Wolff: Nie mamy już budżetu na dalszy rozwój W17

Kolejny pakiet poprawek bolidu Mercedesa ma pojawić się dopiero w październiku.
26.08.2607:40
Karol Kos
25wyświetlenia
Embed from Getty Images

Toto Wolff udzielił zaskakującej wypowiedzi, twierdząc, że Mercedes nie posiada już budżetu na kontynuowanie rozwoju modelu W17.

McLaren i Ferrari w ostatnich miesiącach dokonały znaczących postępów dzięki regularnie wprowadzanym ulepszeniom swoich bolidów. Oba zespoły zdołały dołączyć do walki o zwycięstwa, podczas gdy początkowa przewaga Mercedesa stopniowo maleje. Ekipa z Brackley przyjęła bardziej zachowawczy harmonogram rozwoju W17. Od majowego Grand Prix Kanady w samochodzie nie pojawiły się żadne większe pakiety poprawek.

Po drugim z rzędu zwycięstwie Lando Norrisa, odniesionym na Zandvoort, Toto Wolff przyznał, że Mercedes nie może obecnie odpowiedzieć na tempo rozwoju swoich najgroźniejszych rywali. Nie mamy pieniędzy, żeby wprowadzać teraz kolejne poprawki do samochodu - powiedział szef stajni z Brackley.

Problem nie wynika jednak z kłopotów finansowych zespołu, lecz z limitu budżetowego, który w sezonie 2026 wynosi 215 milionów dolarów. Mercedes zdecydował się rozłożyć dostępne środki na cały sezon zamiast przeznaczać większą ich część na rozwój samochodu w pierwszych miesiącach rywalizacji.

Mówiłem już wcześniej, że staramy się równomiernie rozłożyć wydatki w trakcie sezonu. Na podstawie naszych obliczeń określamy, kiedy możemy wprowadzić największe poprawki i w jaki sposób zoptymalizować zdobycz punktową w mistrzostwach. Nie możemy jednak zrobić czegoś, na co zwyczajnie nie mamy możliwości. Właśnie dlatego nazywamy to wyścigiem zbrojeń - wyjaśnił Wolff.

Jeśli wprowadzasz poprawki, każdy z czołowych zespołów może znaleźć dzięki nim przynajmniej kilka dziesiątych sekundy. Jeśli tego nie robisz, właśnie tyle tracisz. Dlatego ostatnio jest nam trochę trudniej niż na początku sezonu. Pod koniec mistrzostw zobaczymy, czy nadal będą w stanie wprowadzać do samochodów tyle nowych elementów, ile robią teraz. Ktoś może po prostu realizować inną strategię, wydając więcej na początku i w środkowej części sezonu, a mniej pod jego koniec.

Mercedes nie planuje większego pakietu poprawek W17 aż do początku października, kiedy Formuła 1 rozpocznie kolejną serię wyścigów poza Europą. Wolff zwrócił również uwagę, że sytuacja zespołu wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby nie problemy z niezawodnością jednostki napędowej. Awarie dotknęły w tym sezonie zarówno Kimiego Antonellego, jak i George'a Russella, kosztując Mercedesa znaczną liczbę punktów.

Czy wydaliśmy zbyt dużo na początku sezonu i podczas początkowego rozwoju? Nie sądzę. Jesteśmy po prostu organizacją o określonej wielkości i konkretnej infrastrukturze. Mieliśmy naprawdę szybki samochód. Przez problemy z niezawodnością straciliśmy od 50 do 100 punktów. Gdybyśmy je zdobyli, nasza przewaga byłaby dziś nieco większa. Poza tym po prostu nadal realizujemy przyjęty plan, uwzględniając nasze realia finansowe - podsumował Wolff.