Racer.com: Herta może być szykowany do startów z Cadillakiem
Amerykanin miał odrzucić oferty powrotu z czołowymi ekipami do IndyCar w sezonie 2027.
24.09.2621:06
54wyświetlenia
Embed from Getty Images
Racer.com sugeruje, że Cadillac może wciąż zdecydować się na powierzenie posady kierowcy wyścigowego Coltonowi Hercie od sezonu 2027.
Amerykanin zdecydował się opuścić stawkę IndyCar, by od tego roku podjąć się obowiązków testera zespołu F1 oraz rozpocząć rywalizację na poziomie Formuły 2. Docelowo starty w juniorskiej kategorii miały umożliwić Hercie zdobycie brakujących punktów do superlicencji, lecz tegoroczna kampania ma fatalny przebieg dla kierowcy.
Herta na finiszu sezonu zajmuje odległe dziewiętnaste miejsce, które nie jest premiowane przez FIA. Jedyną szansą 26-latka na zdobycie superlicencji pozostają piątkowe treningi z Cadillakiem, które nagradzane są jednym punktem za pokonanie w nim co najmniej stu kilometrów. Aktualnie Amerykaninowi brakuje tylko dwóch występów do spełnienia kryteriów.
Do niedawna wydawało się, że słaba postawa w Formule 2 przekreśliła marzenia Herty o przyszłorocznej posadzie w Cadillacu. Mimo to według ustaleń Racer.com, kierowca otrzymał w tym roku oferty powrotu do IndyCar z czołówką i mimo to zdecydował się na odrzucenie ich. Po usługi 26-latka miały zgłosić się ekipy Chipa Ganassiego oraz Meyer Shank Racing.
Publikacja informuje, że Herta w ostatnim czasie odbył prywatną sesję testową w Portugalii za kierownicą bolidu F1, podczas której miał zaprezentować satysfakcjonujące osiągi. Z kolei sam zawodnik publicznie podkreśla, że nie bierze pod uwagę kolejnego sezonu na poziomie Formuły 2.
Póki co Cadillac nie odniósł się oficjalnie do swojego przyszłorocznego składu kierowców. Zarówno Sergio Perez i Valtteri Bottas posiadają wieloletnie kontrakty, jednakże to Meksykanin ma się czuć bezpieczniej w ekipie dzięki lukratywnemu wsparciu sponsorów. W przypadku Fina od europejskiej części sezonu pojawiają się sygnały, iż ekipa analizuje kandydatury jego potencjalnych następców.
Racer.com sugeruje, że Cadillac może wciąż zdecydować się na powierzenie posady kierowcy wyścigowego Coltonowi Hercie od sezonu 2027.
Amerykanin zdecydował się opuścić stawkę IndyCar, by od tego roku podjąć się obowiązków testera zespołu F1 oraz rozpocząć rywalizację na poziomie Formuły 2. Docelowo starty w juniorskiej kategorii miały umożliwić Hercie zdobycie brakujących punktów do superlicencji, lecz tegoroczna kampania ma fatalny przebieg dla kierowcy.
Herta na finiszu sezonu zajmuje odległe dziewiętnaste miejsce, które nie jest premiowane przez FIA. Jedyną szansą 26-latka na zdobycie superlicencji pozostają piątkowe treningi z Cadillakiem, które nagradzane są jednym punktem za pokonanie w nim co najmniej stu kilometrów. Aktualnie Amerykaninowi brakuje tylko dwóch występów do spełnienia kryteriów.
Do niedawna wydawało się, że słaba postawa w Formule 2 przekreśliła marzenia Herty o przyszłorocznej posadzie w Cadillacu. Mimo to według ustaleń Racer.com, kierowca otrzymał w tym roku oferty powrotu do IndyCar z czołówką i mimo to zdecydował się na odrzucenie ich. Po usługi 26-latka miały zgłosić się ekipy Chipa Ganassiego oraz Meyer Shank Racing.
Publikacja informuje, że Herta w ostatnim czasie odbył prywatną sesję testową w Portugalii za kierownicą bolidu F1, podczas której miał zaprezentować satysfakcjonujące osiągi. Z kolei sam zawodnik publicznie podkreśla, że nie bierze pod uwagę kolejnego sezonu na poziomie Formuły 2.
Póki co Cadillac nie odniósł się oficjalnie do swojego przyszłorocznego składu kierowców. Zarówno Sergio Perez i Valtteri Bottas posiadają wieloletnie kontrakty, jednakże to Meksykanin ma się czuć bezpieczniej w ekipie dzięki lukratywnemu wsparciu sponsorów. W przypadku Fina od europejskiej części sezonu pojawiają się sygnały, iż ekipa analizuje kandydatury jego potencjalnych następców.
Mateusz Szymkiewicz