Hamilton nie przejmuje się tym, kim będzie jego nowy partner

"To kolejna decyzja zespołu i zaakceptuję jego każdy wybór"
08.11.0718:41
Mariusz Karolak
2274wyświetlenia

Najlepszy debiutant zakończonego właśnie sezonu F1 - Lewis Hamilton zapowiedział, że kimkolwiek będzie jego nowy partner w McLarenie, on jeszcze bardziej będzie starał się go pokonać niż w tym sezonie.

Na prawdę nie przejmuję się tym, z kim będę się ścigał w zespole. - powiedział Hamilton podczas poniedziałkowej prezentacji książki zatytułowanej "Lewis Hamilton, My Story", publikacji przedstawiającej jego drogę do Formuły 1. To kolejna decyzja zespołu i zaakceptuję jego każdy wybór. Cieszę się z tego, że jedno z miejsc w zespole należy właśnie do mnie. Zamierzam pozostać tu i robić to, co kocham.

W piątek McLaren poinformował, że z zespołu zaledwie po roku startów odchodzi Fernando Alonso. Powodem zerwania trzyletniego kontraktu były złe stosunki panujące w zespole. Hiszpan narzekał wiele razy, że nie dostawał właściwego wsparcia od swojej ekipy, i że nigdy nie poczuł się tutaj jak w domu. Życzę Fernando jak najlepiej na przyszłość i mam nadzieję, że odniesie jeszcze sporo sukcesów. Jednakże mam zamiar być jego przeciwnikiem w walce na torze i już nie mogę się jej doczekać. - powiedział Hamiton.

Brytyjczyk, który w ostatnim czasie ogłosił zamiar przeprowadzenia się do Szwajcarii, jako głównych kandydatów do poprowadzenia drugiego McLarena wymienił kilka dni temu Nico Rosberga (starty Niemca w Williamsie zostały już jednak potwierdzone), Adriana Sutila (Spyker/Force India) i Heikkiego Kovalainena (Renault). Powitam nowego członka zespołu, kimkolwiek on będzie i zamierzam podjąć kolejne wyzwanie. Mam nadzieję, że będzie pracował tak ciężko jak ja, aby zespół zdobył mistrzostwo.

Sam będę pracował bardzo intensywnie, jeśli nie ciężej niż robiłem to w tym roku, aby pozostać z przodu. Jeśli chcesz być w zespole, czy to piłkarskim czy krykieta, musisz być gotowy do wspólnej i ciężkiej pracy. - dodał Hamilton, po czym zadeklarował, że będzie jeszcze bardziej bliższy swojemu zespołowi w 2008 roku. To był zawsze mój zespół. Przybyłem tu w tym roku i już czuję się jego integralną częścią.

Źródło: TheStar.com.my

KOMENTARZE

9
robson11
09.11.2007 08:12
pasior - masz rację udany, nie pamiętam żeby ktokolwiek dostał taką pomoc w debiutanckim sezonie, nie twierdzę że HAM jest złym kierowcą... ale szkoda ze tak na siłę robią z niego gwiazdę, i w dodatku nie do końca uczciwymi metodami... Trochę pokory i szacunku dla reszty stawki. Dla mnie faworyzowanie przez McLarena Hamiltona to po prostu niesmaczne a czarę goryczy przepełnia zachowanie pana Rona Denisa. Idzie nowy sezon, będą nowe bolidy i brak kontroli trakcji - będzie ciekawie i może bardziej losu wyścigu będą zależały od kierowcy a nie bolidu... Hmmm... a Kubica... może z tych samych względów co Alonso Hamiltona ?
pasior
09.11.2007 07:24
ale wszystkich boli że to Hamilton zaliczył tak udany debiut w F1. a mnie to bardzo cieszy. i porównywanie Kubicy z Hamiltonem też nie bardzo ma sens - skoro Kubica taka rewelacja to czemu nie on tylko Heidfeld zaliczał podium a Kubica tylko pobocza ? Czemu nie potrafił pokonać Nika?
Khelinubril
08.11.2007 09:38
Spokojny bo wie że szefu mu da kierowce co nie umie jeździć. Dlatego tak cichutko o Kubicy ;D
GENOMAR
08.11.2007 09:13
Niech Hamilton rzeczywiście lepiej zacznie grać w krykieta... będzie spokój.
m.j.m
08.11.2007 09:12
Ciekawe, co będzie śpiewał jak trzeba będzie ciągnąć się w ogonie.
andrzej45
08.11.2007 07:22
McLaren nie zawsze był na szczycie a tego Ham nie bierze pod uwagę głosząc swoje mądrości.
jędruś
08.11.2007 06:11
Ciekawe tylko czy ktoś nie wygryzie jego tyłka tak , że mu da gadka zblednie. Rosberg czy Kovalainen to kierowcy bezkompromisowi . Tak jak Kubica. Nie boją się niczego , nie boją się walki z nikim. Sutil z resztą też, ale nie wiem czego po nim oczekiwać, bo teraz miał za słaby bolid by wiele wywnioskować.
duke_of_bordeoux
08.11.2007 05:55
"To był zawsze mój zespół." stanowczo, w tym sezonie to był "jego" zespół ;p "(..)Jednakże mam zamiar być jego przeciwnikiem w walce na torze i już nie mogę się jej doczekać" szczególnie, że prawdopodobnie Fernando nie będzie miał bolidu, którym mógłby z nim konkurować ;p
Wrzatek
08.11.2007 05:50
,,Mam nadzieję, że będzie pracował tak ciężko jak ja" i ,,Sam będę pracował bardzo intensywnie, jeśli nie ciężej niż robiłem to w tym roku". A tak po za tym to on się strasznie napracował. Alonso odwalał całą robotę za niego. :/