Premiera filmu dokumentalnego o Sennie w Anglii za 9 miesięcy

Nim trafi na Wyspy Brytyjskie, zostanie jednak najpierw pokazany w Japonii
17.09.1010:29
Mariusz Karolak
3871wyświetlenia
Serwis internetowy f1fanatic.co.uk podał do wiadomości informację, że w czerwcu przyszłego roku w Wielkiej Brytanii zostanie zaprezentowany film pt. „Senna”. To dokument poświęcony życiu legendarnego Ayrtona Senny.

Nim trafi na Wyspy Brytyjskie, film zostanie jednak najpierw pokazany w Japonii. Będzie on wyświetlany na dużym ekranie w trakcie trwania weekendu wyścigowego na torze Suzuka. Wcześniejsza data premiery tego filmu w Japonii odzwierciedla ogromną popularność Ayrtona Senny w tym kraju.

W chwili obecnej dostępne są dwa trailery tego filmu:



Źródło: F1Fanatic.co.uk

KOMENTARZE

16
MairJ23
18.09.2010 01:27
o widze ze to Universal sie w to wszystko zaangazowal - wiec kase w promocje wladuja i bedzie do ogladniecia w kinach - cos mi sie wydaje ze w Polsce wieksze szanse beda niz tu u mnie w USA :( - poczekamy - zobaczymy - zawsze mozna kupic DVD :)
aronek
17.09.2010 09:15
Dzięki wielkie Mistrzu ;)
Maraz
17.09.2010 06:27
Ten facet to Jean-Marie Balestre - poprzednik Maxa Mosleya. Jeśli znasz jako tako angielski, to poczytaj ten artykuł: http://www.grandprix.com/ft/ft00090.html
aronek
17.09.2010 06:19
Mam pytanie: czego dotyczy fragment z obydwu filmików, gdy stary dziadek w okularach mowi cos takiego "...this decision is my decision" i wtedy Ayrton wychodzi? kto to taki? kiedy to było i o czym mowa? wie ktos? za informację bedę bardzo wdzięczny ;]
bukuć
17.09.2010 04:18
Coś wiadomo na temat opery nt. Senny ? Czytałem o tym w F1R. A na film , jeśli będzie w Polsce z (mam nadzieję) napisami , muszę się wybrać.
Sar trek
17.09.2010 02:15
Czy ja dobrze rozumiem, że film pokażą w Japonii podczas GP Japonii, a w europie dopiero w czerwcu przyszłego roku?
fernandof1
17.09.2010 01:55
On nie powinien w tedy zginąć Teraz było by innaczej może był by szefem McL albo Williamsa po prostu szkoda zdobył by jeszcze kilka tytułów On był najlepszy z najlepszych
Ave
17.09.2010 01:10
Fakt. Senna nie byl na torze Bogiem ani Bozkiem z prostej przyczyny, byl od nich lepszy :) Wykladnia wielkosci Senny w F1 sa wspolczesni mu kierowcy, ktorzy widzac go w lusterku z miejsca mieli "portki" pelne.. strachu :) Tyle w temacie.
Kamikadze2000
17.09.2010 12:11
Ja mało który kierowca był tak oddany F1, jak Senna. Od małego tak heroicznie cwiczył technikę jazdy w deszczu itp., aż doszedł do perfekcji. Tu nie chodzi tylko talent, ale i o niebywałą pracę, jaką włożył w to wszystko. Jedno jednak jest prawdą - gdyby nie śmierc na torze, Senna nie byłby "bożkiem F1"... ;/ @pawlip - Yurek w niektórych obszarach ma racje. ;/ "bożkiem F1"... - chodzi mi o zbytnie wielbienie Brazylijczyka. ;/
Ralph1537
17.09.2010 11:51
szkoda że za tyle czasu ten film dopiero wyjdzie, myślałem że wyjdzie jeszcze w tym roku
pawlip
17.09.2010 09:38
tak, masz racje był przeciętny, a Schumi wygrywał tylko dlatego że Ferrari zrobiło genialne auto. poczytaj biografie Senny jak wygrał wyścig z uszkodzonymi hamulcami... To prawda jego historia nabrała magii po jego śmierci ale proszę cię nie upraszczaj jego talentu, bo bez wątpienia był genialnym kierowca z nutą szaleństwa, ale taki był i dla takich ludzi warto chociażby kręcić filmy.
Yurek
17.09.2010 09:27
Dla mnie Senna jest człowiekiem, który śmiem twierdzić był kierowcą gorszego kalibru niż np. Prost. Może miał wyjątkowe podejście do wyścigów, ale był tylko człowiekiem, nie bogiem. Ponadto był kierowcą kontrowersyjnym i został legendą po śmierci, a śmiem twierdzić, że gdyby Schumacher zginął np. na Silverstone w 1999, to on byłby jeszcze bardziej szanowany niż Senna. Może dlatego powstała też ta otoczka wokół Senny, że poza tym, że zginął na torze, czasem był niewyparzony. Ja i tak będę uważał, że bardziej powinniśmy płakać po śmierci Elio de Angelisa. Tak, Senna potrafił wydobyć z przeciętnego auta niezłe wyniki, ale czy tego samego nie robili inni? Choćby Hakkinen, Barrichello czy właśnie de Angelis? Co do filmu - nie podniecam się, takich było już dziesiątki, a i tak pewnie nic ciekawego/nowego nie powiedzą.
pawlip
17.09.2010 09:04
jedno jest pewne, będę miał ten film za wszelką cenę, jeżeli nie będzie lektora, nauczę się języka w którym go nakręcą..... Tamte lata to esencja F1, emocje, 0% PR i kasa potrzebna tylko do tego żeby zbudować szybszy samochód, to tak w skrócie.
FelipeF1.
17.09.2010 09:02
Musze zobaczyć ten film
Endrju Szopen
17.09.2010 08:45
Też bym tak chciał, ale prawdopodobieństwo duże nie jest... Ale mam nadzieję ;)
gogels
17.09.2010 08:39
Jeny, jaką mam nadzieję że pojawi się to w Polsce we wszystkich Multikinach i tak dalej...