Vettel: Rekord Senny zawsze będzie prawdziwym punktem odniesienia

Niemiec nie obawia się podróży do Japonii.
13.09.1112:40
Nataniel Piórkowski
4335wyświetlenia

Sebastian Vettel może pobić w tym sezonie jeden z najdłużej utrzymujących się rekordów w Formule 1.

W 1992 roku reprezentujący barwy Williamsa Nigel Mansell zdobył czternaście pierwszych pól startowych. W tym sezonie, niemal dwadzieścia lat później, Vettel wywalczył już dziesięć pole positions, a do końca sezonu pozostało jeszcze sześć weekendów Grand Prix.

Niemiec przyznał jednak, że nawet jeśli uda się mu pobić rekord Brytyjczyka, nie będzie uważał się za najlepszego kierowcę Formuły 1 pod względem tempa w kwalifikacjach. Myślę, że miło będzie pobić ten rekord, ale wydaje mi się, że najbardziej imponujący zawsze będzie ten należący do Ayrtona Senny. Uważam, że ilość pierwszych pól, jaką zdobył w ciągu jednego sezonu, a później także przez trzy, lub cztery lata z rzędu, stanowi prawdziwy punkt odniesienia.

Okazuje się także, że oprócz nowego rekordu zdobytych pole positions, Vettel może zostać po tym sezonie najlepszym kierowcą pod względem zdobytych punktów. Jak do tej pory, w sezonie 2011 kierowca Red Bulla zdobył ponad 87 procent wszystkich możliwych punktów, co daje mu szansę na pobicie rekordu Michaela Schumachera z roku 2002 - wtedy to Niemiec wywalczył przez cały sezon 84,71 procent możliwych „oczek”.

Vettel nie obawia się podróży do Japonii




Niemiecki kierowca przyznał także, iż nie obawia się podróży do Japonii w przyszłym miesiącu.

Czołowi zawodnicy MotoGP i Danica Patrick z serii IndyCar, którzy w tym tygodniu pojawią się na wyścigach na torze Motegi wyrazili poważne obawy związane z kryzysem nuklearnym, do jakiego doszło w elektrowni atomowej Fukushima. Psiakrew! Tak, jestem zaniepokojona - powiedziała Patrick zapowiadając, że przywiezie ze sobą do Japonii własne jedzenie i wodę.

Obiekt Formuły 1 - tor Suzuka znajduje się w dalszej odległości od wspomnianej elektrowni, a miejscowi urzędnicy zadeklarowali, że cały teren wokół niego jest w pełni bezpieczny. Czekam na ten weekend z niecierpliwością. Myślę, że większość z nas jest tego samego zdania. Dobrze, jeśli się tam udamy i liczę na to, że damy miejscowej ludności trochę radości i zabawy - powiedział lider mistrzostw świata.

Źródło: onestopstrategy.com (1), (2)

KOMENTARZE

37
marios76
16.09.2011 07:23
@Dante- Czyż w zeszłym roku Vettel nie wygrał mistrzostw szczęśliwie? Mógł być nawet 3, bo borykał się z sobą i awariami. Generalnie narobił problemów, a dopiero na koniec pokazał klasę... przy szczęściu. Chodziło o to, że jest nuda w tym sezonie- a gdy Rosberg zdobył mistrzostwo- wielu miało szansę. To był ciekawszy rok, a ten jest nudny jak flaki z olejem. I ta totalna niezawodność mnie też drażni- bo taki niedoceniany ALESI prowadził wyścig F1 7 czy 8 razy tracąc zwycięstwa, przez awarie, problemy... To robi różnicę!
adnowseb
14.09.2011 06:26
@Jacobss Twój komentarz był typowo''zaczepny''a poza tym głupi. Czekasz aż ktoś Ci odpisze ? zapewne się nudzisz skoro takie głupoty wypisujesz. Myślę ,że to Ty jesteś trollem,przerwa trochę żle na Ciebie wpłynęła!!! Jak masz jakieś spostrzeżenia lub uwagi do mnie, to dawaj śmiało na PW Panie nowoczesny.
Simi
14.09.2011 06:17
No właśnie. Bolidy z lat 80. były zupełnie innymi konstrukcjami od tych współczesnych. Tak samo z samochodami z lat 50., 60., 70. itd. Porównywanie dawnych czasów z obecnymi nie jest łatwe. Musielibyśmy "teleportować" na przykład Alonso do ery, w których liczył się Senna, Prost, Mansell itd. Jak wiadomo, w naszych realiach niemożliwe jest wykonanie takiego ruchu. Pozostaje nam jedynie dyskutowanie na temat trudności lat minionych i obecnych. Tak jak pisałem - bolidy, które ścigały się w erze turbo wymagały wielkiej siły. Nie było łatwo sklecić spójnego okrążenia w takiej maszynie. Wiadomo jednak, że prędkości były wówczas niższe, co skutkuje także mniejszymi przeciążeniami. We współczesności, zawodnicy zmagają się ze znacznie większymi przeciążeniami i prędkościami.
Pawel
14.09.2011 06:02
@Jacobss Weź pod uwagę fakt, że kiedyś były całkiem inne bolidy, mniej stabilne, bardziej awaryjne, inna aerodynamika... Przypuszczam, że Vettel/Alonso/Hamilton/... wsiadając do bolidu z lat 80 nie byliby w stanie walczyć w pierwszej dziesiątce i podobnie byłoby w drugą stronę, Senna czy Prost w aktualnym bolidzie RBL/Ferrari/McLa/... mieliby problemy z utrzymaniem się w czołówce... Nawet kierowca przesiadając się z jednego bolidu w danym sezonie do innego może sobie zupełnie nie radzić. Przykładem może tutaj być rok 2009 i Fisichella.
Simi
14.09.2011 05:46
O, Jacobss się pojawił i sypnął nowymi przemyśleniami ;) Cóż, być może masz rację co do porównania umiejętności kierowców "z wczoraj i dziś", ale niepodważalny zostaje fakt, że bolidy poprzednich dekad trudniej się prowadziło. Jasne, aktualnie nie ma kontroli trakcji itd. Nie możemy jednak nie przyznać racji temu, kto napisał odnośnie starych czasów. A konkretnie, chodzi mi o prowadzenie tamtych aut. Z nimi trzeba było walczyć. Utrzymanie w ryzach takiego potwora wymagało olbrzymiej siły i wielkich umiejętności. "Nie zapominajmy rowniez, ze do wypadku Senny, kierowcy siedzieli znacznie wyzej, co umozliwialo im efektywniejsze wyprzedzanie oraz obrone. Po prostu wiecej widzieli." Tego argumentu nie neguję, ponieważ jest on czystym faktem. Jeśli zaś chodzi o nostalgię - nie warto się nią kierować. Trzeba pozostać obiektywnym. Nie skomentuję natomiast Twojego ostatniego zdania. Chyba nie muszę dzielić się swoimi spostrzeżeniami na ten temat. Pozdrawiam :)
Jacobss
14.09.2011 04:14
Osobiscie uwazam, ze kierowcy poprzednich dekad byli gorsi od obecnych. Ilosc bledow popelniana wtedy byla znacznie wieksza, niz dzisiaj. Kiedys bylo normalne, ze kierowca prowadzacy wyscig z 30 sekundami, potrafil przygrzmocic w sciane albo sie po prostu poslizgnac, konczac wyscig. Dzisiaj takie cos nieprzejdzie. Elektronika jest dzisiaj faktycznie bardziej rozwinieta, jednakze F1 nie korzysta maksymalnie z jej dobrodziejstw (np. brak TC obecnie). Ponadto, kierowcy maja znacznie wiecej funkcji do obslugiwania. Nie zapominajmy rowniez, ze do wypadku Senny, kierowcy siedzieli znacznie wyzej, co umozliwialo im efektywniejsze wyprzedzanie oraz obrone. Po prostu wiecej widzieli. Uwazam, ze malo kto sie tak naprawde nad tym co napisalem zastanowi, bo ludzie beda zawsze gloryfikowali legendy. Do tego dochodzi nostalgia. Kiedys tez podchodzilem z nostalgia do starych wyscigow - myslalem sobie, kiedys to bylo F1. A tak naprawde, to jak po latach ponownie obejrzalem tamte wyscigi, mysle sobie - wtf? Sorry, wole dzisiejsze czasy i dzisiejszych kierowcow. Uwazam, ze dzisiejsze parcie w F1 na slownie ZERO bledow oraz symulatory komputerowe, spowodowaly to, ze mamy najlepiej jezdzacych kierowcow. To moje zdanie i nikt sie z tym nie musi zgadzac. Uwazam, ze F1 jest dzisiaj ciekawsza, niz kiedykolwiek. marios76 - Niestety, ale kazdy z nich dysponowal bolidem z gornej polki. Moze nie najwyzszej, ale gornej. Vettel zrobil w tym sezonie doskonala robote. Wykorzystal najlepszy bolid i w pelni zasluguje na mistrza. Raikkonen majac najlepszy samochod w 2008 nie byl wstanie wygrac tytulu. Nie zawsze to wszystko idzie w parze. A trollom pokroju adnowseb polecam nie odpisywac.
Dante
14.09.2011 04:04
@marios76- Rosberga dorzuciłeś chyba na siłę... gdyby nie pech Pironiego to Rosberg chyba musiał by mu co wyścig sabotować auto, żeby wygrać sezon. Poza tym - jeśli chcemy sportu w którym liczy się tylko człowiek i jego umiejętności to lepiej przerzucić się na sprinty albo jakieś maratony... Tam jedyną techniczną rzeczą są co najwyżej buty.
Simi
14.09.2011 02:50
...i kierowcy, który taką dominację prowadzi :) A tak poza tym - nic dodać nic ująć.
marios76
13.09.2011 09:47
@Falarek- Można. Ale czy będzie to zgodne z prawdą? Na pewno nie zawsze. Senna, Surtees, Prost, Piquet, Mansell, Moss, Hakkinen, Farina, Scheckter, Hunt, Hill, Hawthorn, Rosberg... ci panowie w co najmniej jednym przypadku każdy, stoczyli przez sezon prawdziwą batalię, by tytuł zdobyć lub stracić w ostatnim, bądź dwu wyścigach. To była totalna dominacja? To była totalna walka! I to można było śledzić, emocjonować się, a nie wiedzieć co i jak po 5 wyścigach... A Raikkonen dysponował najszybszym bolidem gdy zdobywał tytuł w 2007? A Villeneuve w 97? Przykłady można mnożyć, z czasów historycznych i "obecnych". Prawda jest jedna- totalna dominacja jednego zespołu szkodzi F1, jej widowiskowości, emocjom podczas wyścigów.
Falarek
13.09.2011 08:44
A najśmieszniejsze że o każdym mistrzu świata można powiedzieć że wygrał bo miał najlepszy samochód bo przecież inaczej w F1 się nie da.
marios76
13.09.2011 07:32
Newey do Force India i walczą o zwycięstwa w pierwszym sezonie! Vettel- przy pomocy teamu- lepszy od Webbera. To w miarę pewne.
Arya
13.09.2011 06:39
Powiem tak.. Jeżeli ktoś uważa, że Vettel jest średnim, przeciętnym kierowcą, który odstaje wyraźnie od najlepszej powiedzmy trójki, to chyba w ciągu najbliższych lat nic nie ma większych szans się zmienić. Vettel w tym sezonie popełniał niewiele niedużych błędów, nie więcej niż ktokolwiek w czołówce, pokazał, że umie walczyć o zwycięstwo, w tej walce ładnie i szybko wyprzedzać oraz wytrwale się bronić. Zmierza po swoje 2-gie mistrzostwo, pokonał wszystkich partnerów zespołowych, wykazał się zarówno w świetnym bolidzie, jak i w słabszym. Więc chyba jedyne, co pozostaje, to jazda z naprawdę topowym kierowcą, jak Alonso, Hamilton lub Button, albo też przenosiny do innego zespołu. Bo mówiąc, jak Vettel zawdzięcza swój sukces tylko świetnemu bolidowi, pomija się jakoś Toro Rosso. Wnioskuję więc, że ten bolid pewnie też uważa się za topowy, bo w końcu miał w nim swój wkład Newey. A ponieważ ani Newey się na razie nigdzie nie wybiera, ani Seb nie zmienia zespołu, ani znalezienie się w zespole topowego kierowcy nie wydaje się prawdopodobne, więc niektórzy do Vettela się nie przekonają :]
Saruto
13.09.2011 06:24
@schuey akurat ten rekord Schumiego za kilka lat zniknie ;) ale poza tym to najlepszy zawodnik
Kamikadze2000
13.09.2011 06:20
@shyey - i tyle samo liter. ;] @adnowseb - aż tyle razy raczej lepszy nie jest. pzdr ;)
schuey
13.09.2011 06:16
no w sumie racja..zagalopowalem sie ale gdyby ktos zdazyl zapytac :co ma piernik do wiatraka..otoz odpowiadam ze mąka!!
IceMan11
13.09.2011 05:44
@schuey Co ma do tego punktacja???
schuey
13.09.2011 05:16
Schumi najlepszy. Nawet dzis gdy stawka jest wyzej punktowana nie ma mozliwosci pobic jego rekordu z czasow kiedy punktowano za zwyciestwo raptem liczba 10 oczek Simply the BEST!!!
adnowseb
13.09.2011 04:49
@Kamikadze2000 Haha znasz moje zdanie na temat Webbera. [quote]- świetna forma Seby w kwalifikacjach to nie tylko bolid.[/quote] Wiem, ale dzięki tak wspaniałemu bolidowi, Vettel który jest dla mnie śred.... pobije rekord kierowcy tysiąckroć lepszego od Vettela. Pozdrawiam Edit Muszę to zaakceptować ,świat idzie do przodu.:(
Kamikadze2000
13.09.2011 04:37
@adnowseb - świetna forma Seby w kwalifikacjach to nie tylko bolid. Webber to jeden z mocniejszych zawodników w kwalifikacjach, a jednak Niemiec dominuje nad nim w tej kwestii. Osobiście nie widzę nikogo w stawce, kto by mógł dac mu popalic w qualu. Myślę, że to On mógłby każdego w tym względzie pogonic. pzdr :) "Sukces Vettela to Newey.Tylko dzięki tak wspaniałej konstrukcji zdobył tyle PP." - to tyczy się każdego kierowcy. Nawet Senna nie sięgałby regularnie po pole position, gdyby nie świetny bolid (Lotus słynął z mocnych czasówek, a to że Brazylijczyk miał u boku kelnerów poza de Angelisem, to słaby argument).
Arya
13.09.2011 04:29
@adnowseb Ale ja nie piszę, że nie doceniam dawnych kierowców! Tak, mieli trudniejsze do opanowania bolidy, ryzyko śmierci, a za wszystko nawet i mniej zarabiali niż dzisiejsi. Ale obecni kierowcy nie mogą przecież się wykazać w takich warunkach. Dlatego najlepiej w ogóle ich nie porównywać. Nie tylko Newey stoi za bolidem Vettela :P Tak, Seb ma świetny bolid, ale również bardzo dobrze go wykorzystuje. W Toro Rosso nie miał tak świetnego sprzętu, a przecież tam zaczął się sukces Vettela w F1.
Kamikadze2000
13.09.2011 04:26
Ja także nie uznaje Seby za geniusza obecnych czasów. Do tego musi jeszcze trochę pojedzic. Oczywiście kiedyś bolidy były mniej zaawansowane. Pomijam już jednak to, czym dysponowali kierowcy w latach 80-tych, czy też dwutysięcznych. Po prostu napisałem to w formie pytania, bo tak na prawdę nie można ocenic umiejętności poszczególnych pokoleń. Bez wątpienia dawniej bolid był trudniejszy pod względem technicznym, ale w obecnych czasach kierowcy muszą wiele pracowac nad ustawieniami, aby bolid jechał "gładko". Każda dekada ma swoje trudniejsze i łatwiejsze strony. Chciałbym wiedziec, jak wyścigi będą wyglądały za 50 lat. Może będą rozgrywane w powietrzu... ;] pzdr :0
Wrzatek
13.09.2011 03:50
A mi się wydaje że Patrick powiedziała to ,,ironicznie" na zmęczenie już tymi pytaniami na temat promieniowania. ;P
adnowseb
13.09.2011 03:48
@Arya Oj dziewczynko,jak już chcesz krytykować mój post to wysil się bardziej. Sukces Vettela to Newey.Tylko dzięki tak wspaniałej konstrukcji zdobył tyle PP. Kierowcy STR to potwierdzają w dzisiejszych newsach. Podejrzewam ,że nie widziałaś nigdy wyścigów z lat 70ych.Gdyby tak było doceniłabyś tych kierowców. @Simi dobrze to opisał.
Arya
13.09.2011 03:37
A ja się zgadzam z Kamikadze2000, że nie można porównywać kierowców z różnych epok. No właśnie choćby z tego powodu, że są inne bolidy. Ale to wcale nie musi być argument na niekorzyść dzisiejszych kierowców. Skąd mamy wiedzieć, że nie byliby w stanie poradzić sobie z samochodami ich poprzedników? Zespoły starają się robić jak najlepsze bolidy, i przepisy sa takie jakie są, więc kierowcy nie mogą się prezentować w takich bolidach jak kiedyś, ale to nie znaczy, ze automatycznie są gorsi. Kurczę, w sumie to jak z Vettelem - ma dobry sprzęt, dobrze go wykorzystuje, ale i tak będzie gorszy od Alonso czy Buttona, bo ma lepszy samochód i za łatwo. @adnowseb To nie tylko Vettel powinien odwiedzić Hamiltona czy Alonso i zaproponować im zamianę samochodów, ale też Newey powinien rzucić F1 lub projektować gorsze rozwiązania? Chciałoby się wszystko dopasować do swojej wizji świata :P Jakiż ten Adrian okropny, że świetnie wykonuje swoją robotę.
Volk
13.09.2011 03:00
Zagrożenie nuklearne dotyczy nie tylko przypadku użycia bomby. Nie napisałem, że Vettel jest głąbem, bo zrozumiałem treść newsa. Zaniepokojenie Patrick nie jest zrozumiałe.
adnowseb
13.09.2011 02:25
@Volk Coś terminologia Ci się pomyliła. Obawiają się napromieniowania,a nie zagrożenia nuklearnego. Zimna wojna się skończyła! Trzeba mieć podstawę, do nazwania kogoś głąbem.Dziwię Ci się zatem ,że Ty miałeś odwagę się wygłupić. W newsie stoi ,że Vettel NIE OBAWIA się wyjazdu do Japonii, więc o czym Ty piszesz? Patrick jest jedynie zaniepokojona, co jest zrozumiałe.
Volk
13.09.2011 02:08
Trzeba być niezłym głąbem żeby jadąc do Japonii na wyścig obawiać się zagrożenia nuklearnego.
IceMan11
13.09.2011 02:07
Po rekord Seba!!! Ma szanse na zdobycie 16PP w sezonie czego mu życzę! Teraz gdy Adrian & Company opracowali aero ze słabą, średnią i dużą przyczepnością jest na to szansa!!!
Simi
13.09.2011 02:04
Nie zapominaj, drogi Kamikadze2000, że obecne samochody mają więcej elektroniki niż tamte. W dawnych czasach, z bolidami trzeba było walczyć. Opanowanie bolidu było trudną sztuką. To nie to co teraz. Vettel jest dobrym kierowcą, ale ja jeszcze nie uznaję go za faktycznego, geniusza obecnych czasów. Po prostu nie mogę.
modlicha
13.09.2011 01:45
[quote="Kamikadze2000"]a może jest tak, że obecna stawka przewyższa tą z lat 80-tych i 90-tych??[/quote] Zapewniam Cię że nie :-) To co oni wyprawiali ze swoimi maszynami przeczyło czasami logice... Przypominam że końcówka lat 80-tych to potężniejsze silniki, większa moc, mniej rozbudowana aerodynamika, normalne sprzęgło i lewarek od biegów. Zapanowanie na bolidem nie było proste. Dopiero w 90-tych latach weszła elektroniczna stabilizacja toru jazdy. Wielu ludzi związanych z F1 mówi o tym że prowadzenie obecnego bolidu jest dużo łatwiejsze. (Ostatnio nawet Morreli coś powiedział). A RB7 to już w ogóle bajka jak WEB i VET nie muszą nawet odejmować gazu w niektórych zakrętach w których reszta stawki to robi...
KaeRZet
13.09.2011 12:53
Vettel tak czy tak jest zaje... zazdroszcze mu w tym wieku taki wynik w f1 masakra ! Webbera strawił jak wczorajszą kolacje . Zasługuje na to co ma!!!
Tom_Bombadil
13.09.2011 12:38
Pani Patrick powinna też wziąć własne powietrze w puszcze...
Nirnroot
13.09.2011 12:17
"„Psiakrew! Tak, jestem zaniepokojona” – powiedziała Patrick zapowiadając, że przywiezie ze sobą do Japonii własne jedzenie i wodę." czy tych ludzi kompletnie porypało? Pewnie dzwoniła jeszcze do alpinestarsa czy ich kombinezony są odporne na promieniowanie :D
BlindWolf
13.09.2011 12:17
Gangster -- licząc statystycznie w % zawsze 100% to wszystkie wyścigi - nie ważne ile ich było :)
Gangster
13.09.2011 11:46
Tylko wtedy bylo 16 wyscigów a teraz jest 19 wiec ma 3 dodatkowe wyscigi.
Kamikadze2000
13.09.2011 11:43
@adnowseb - a może jest tak, że obecna stawka przewyższa tą z lat 80-tych i 90-tych?? Tego nie wiemy, tak więc bez sensu jest porównywac. Jeżeli jednak chodzi porównania statystyczne, są moim zdaniem na miejscu. Właściwie tylko tak porównac dokonania zawodników z różnych epok. pzdr ;)
adnowseb
13.09.2011 10:57
Co za pesymistyczny news.Jak wielka różnica między tymi kierowcami,a wyniki podobne. Nie wybaczę tego Adrianowi NIGDY!