Kubica w ciągu kilku tygodni podejmie decyzję o swoim powrocie

Na początku listopada stan Polaka ma być całkowicie pewny
29.09.1115:30
Paweł Zając
13519wyświetlenia

Robert Kubica będzie w stanie poinformować Lotus Renault GP o możliwości jazdy w przeciągu sześciu tygodni - tak stwierdził menedżer Polaka, Daniele Morelli.

Szef zespołu z Enstone, Eric Boullier, powiedział niedawno, że Kubica musi najpóźniej na początku listopada dać zespołowi odpowiedź na pytanie, czy będzie w stanie jeździć w przyszłym roku, gdyż zespół nie może dłużej czekać z szukaniem ewentualnego zastępcy.

Polski kierowca będzie musiał więc w ciągu kilku najbliższych tygodni sprawdzić, czy wróci do pełni formy, jednak Morelli uważa, że wszystko idzie zgodnie z planem. Robert ćwiczy swój prawy łokieć poprzez zginanie i napinanie go. Wkrótce będzie mógł nim przekręcać - powiedział Włoch w rozmowie z Gazzetta dello Sport. Ręka jest w coraz lepszym stanie, porusza się i to jest najważniejsze. Brakuje jeszcze siły, jednak to tylko kwestia czasu. Często rozmawiam z Boullierem i dostanie on odpowiedź, taką czy inną, na początku listopada, kiedy będziemy mieli całkowitą pewność. Jestem optymistą.

Szef Renault zaznaczał kilkukrotnie, że chce poczekać tak długo, by Robert mógł ponownie zasiąść w samochodzie, jednak przyznał również, że nie może narażać na szwank interesów zespołu. Kubica byłby bardzo istotny dla nas w tym sezonie i czekamy na jego powrót. Chcemy żeby wrócił i żeby z nami jeździł. Nie ma pewników odnośnie jego stanu, jednak w przybliżeniu musimy znać jego możliwości na początku listopada, gdyż interesy zespołu również są ważne.

Źródło: autosport.com

KOMENTARZE

115
marios76
10.10.2011 08:05
@Ambrozya- a ja ci ten kaktus kupiłem i co tydzień podlewam. Jak będziesz mniej głupot pisał, to będę rzadziej podlewał, to mniej urośnie. Bo ci się w końcu nie zmieści!
Ambrozya
05.10.2011 07:42
Zwolennicy KUB zachowujecie się jak fanatycy Radia Maryja gdy ktoś "obraża" ojca dyrektora. Stawiacie swojego idola na piedestale i nie dopuszczacie myśli, że coś może pójść nie tak. Sytuacja wygląda tak, że Robert ma jeszcze mega poważne problemy z samodzielnym poruszaniem się. Jedno zdjęcie z grupą ludzi o niczym nie świadczy (może za nimi stał wózek RK?). Sprawność fizyczna to jedno, kondycja psychiczna to drugie. Jeśli myślicie, że wróci do F1 i będzie jeździł jak przed wypadkiem, w którym o mały włos nie stracił życia to jesteście w wielkim błędzie. Jestem niezwykle rad, że jedynie Yurek prezentuje tutaj zdrowy rozsądek w podejściu do całej sytuacji.
mai
03.10.2011 01:18
ciekawe jaki będzie powrót Roberta Kubicy i niech ten sezon F1 już zaczyna myśleć o następnym a Lotus od początku pełna dezorganizacja
piotrgie
03.10.2011 12:15
To teraz ja z innej beczki. W jednej z najlepszych orkiestr na swiecie (GewandausOrchester) gra pewien wiolączelista. Stracił kilka lat temu palec lewej ręki i co gorsza (w kwestii techniki gry lewą reką) był to palec serdeczny. Serdeczny to w skali instrumentow smyczkowych 3ci palec a gra sie czterema. Nie bedę Was zanudzał szczegółami. Chodzi o to, że facet ku zdumieniu wielu, po dłuższym urlopie podczas ktorego po prostu opracowywał nową technikę gry lewej ręki(!!!) wrócił i zagrał recital solowy przed całą orkiestrą zakończony owacjami. Do dzisiaj tam pracuje. Niesamowite ale moim zdaniem każdy, mający motywację i charyzmę byłby w stanie tego dokonac. A robert z pewnoscią należy do tego typu ludzi. Z ost.info wynika, że łokiec zgina ale jeszcze nie moze nim kręcic (miejsza o szczegóły). No to co? Czy to powód by miał nie wrócic? Nie da sie prowadzic bolidu z zagojonym chociaz nie do końca sprawnym i upośledzonym łokciem? A niby czemu nie. Wiem, przeciązenia itd. Ale na wiele problemów można jakoś poradzic. Alex Zanardi ściga się nie mając nóg!! A kubica by nie mógł bo łokiec nie kreci sie w 100% jak poprzednio? Moim zdaniem, gdyby nawet miał jedną ręką prowadzic i zamiast kierownicy trzymał coś na zasadzie steru z ruskiego czołgu z IIwś, to by wymiatał jak przed wypadkiem. Nie wierzę też, by lekarze FIA stawali mu na drodze. Johny Herbert z bolącymi stopami się scigał, Pedro Lamy bez rzepek kolanowych, Alex Zanardi bez nóg, Niki Lauda z dziurą zamiast ucha; Robert też da radę. A prywatnie tą mam powody przypuszczac, ze Kubicy po prostu troche rehabilitacja się przeciąga, co sie czesto zdarza ale wkrotce wroci do zdrowia.
czytelnik
02.10.2011 10:07
@Buczo Ja nie wiem jaki jest stan zdrowia Kubicy - z medycznego punktu widzenia, dlatego nie zakładam ani optymistycznej ani pesymistycznej wersji. Czekam sobie spokojnie na rozwój sytuacji i tyle, a wyciągać wniosków z tego co donoszą plotki, czy tego co mówi manager językiem biznesu i public relations nie zamierzam. Niektórzy z Was na podstawie szczątkowych doniesień prasowych które mają znamiona biznesowe wyciągacie wnioski o charakterze medycznym - stanu zdrowia, rehabilitacji i kondycji fizycznej Kubicy. To są dopiero nietuzinkowe zdolności... paranormalne...
Buczo
02.10.2011 07:36
czytelnik, nie wiem skąd ten sarkazm, ale chyba musisz dostrzegać w moim poście jakąś agresję wobec siebie, Kubicy albo czegokolwiek. Ja za to stwierdzam że z jego obecnego stanu do prowadzenia bolidu F1 jest jeszcze dłuuuga droga i ogrom pracy. Nie ma się co zbyt optymistycznie nastawiać. Zresztą o ile pamiętam wcześniej Morelli mówił o pierwszych testach pod koniec sierpnia. Najwidoczniej Morelli też nie jest specjalistą od rehabilitacji, skoro miesiąc później jego ręka nie ma jeszcze podstawowej sprawności.
czytelnik
02.10.2011 05:16
@Buczo rozumiem, że jesteś ekspertem z dziedziny rehabilitacji pourazowej kończyn i masz doświadczenie zawodowe pracy ze sportowcami (!?) Jeśli nie, to wybacz ale nie widzę merytorycznych przesłanek do prowadzenia dyskusji z Tobą bo to jak dyskusja o wskaźnikach wolnego wydymania węgla kamiennego z płetwonurkiem.
bass001
02.10.2011 04:38
Witam wszystkich. Tyle tu różnych postów, jedni wierzą w powrót, inni nie wierzą, jeszcze inni są pewni że nie wróci, inni, że wróci. Po co te spory? Wróci to wróci. Znowu będą jedni szczęśliwi (90%), drudzy nieszczęśliwi (10%). Polecam metodę nie pisania komentarzy w ogóle dopóki nie będzie coś wiadomo. Jedno jest pewne. Nasze gdybania tu nic nie zmienią, bo od tego nic nie zależy, więc po co się nakręcać?
Buczo
02.10.2011 02:27
[quote]„Robert ćwiczy swój prawy łokieć poprzez zginanie i napinanie go. Wkrótce będzie mógł nim przekręcać”[/quote] Z tego wynika że może nim ruszać tylko w jednej płaszczyźnie. Nawet napisanie tego posta wymaga ode mnie większej sprawności.
czytelnik
02.10.2011 01:50
[quote="Buczo"]Kubica na dzień dzisiejszy, 8 miesięcy po wypadku, nie może nawet ruszać ręką[/quote] A skąd Ty masz takie sensacyjne informacje? Skandale, "NIE" Jerzego Urbana, czy własny palec?
Buczo
02.10.2011 11:28
Nie czytałem wcześniejszych komentarzy wiec może już to ktoś napisał, ale Kubica na dzień dzisiejszy, 8 miesięcy po wypadku, nie może nawet ruszać ręką a wy chcecie za kolejnych pięć wsadzić go do bolidu F1 i jeszcze macie nadzieje że będzie wygrywał. Czy to nie zbyt wygórowane marzenia?
czytelnik
02.10.2011 08:36
Bardzo odbiegnę od meritum tematu - za co serdecznie przepraszam, ale wyjaśnię. Nie używam "ukrywaj użytkownika" z prostej przyczyny. Nie ignoruję żadnych ludzi i ich opinii. Po to są hydeparki, po to są fora dyskusyjne i komentarze żeby z ludźmi wymieniać poglądy, nawet jeśli są skrajne, a ignorowanie kogokolwiek jest po prostu bardzo niegrzeczne. Zamknąć oczy, zatkać uszy, i udawać, że kogoś nie ma? To nie są moje metody. Z ludźmi trzeba nauczyć się rozmawiać a przede wszystkim dostrzegać ich i ich poglądy. A ja ciągle się tego uczę :)
marla
01.10.2011 06:28
Jest też taka fajna opcja "wyślij prywatną wiadomość ". Bardzo przydatna do osobistych sporów :)
tonybcc
01.10.2011 06:16
Panowie i Panie dlaczego zamiast się spierać nie korzystacie z przycisku który jest naprawdę genialny . Ja ja mi się nie podoba czyjaś wypowiedz to naciskam "ukrywaj użytkownika" i od razu lepiej się czyta.
czytelnik
01.10.2011 01:04
[quote="Yurek"]I jak nie będziesz traktował Kubicy jak oni - czyli mniej więcej tak jak katolik powinien traktować Jezusa, to ze wszech stron będą na Ciebie pluć. Bo jak to, przecież Kubica jest herosem pokroju Heraklesa.[/quote] Przeginasz człowieku! Po pierwsze. Nie wplątuj w zwykłą rozmowę o sportowcach elementów wiary bo to nie ma nic z tematem wspólnego a tylko obraża ich uczucia. Po drugie. Nie bronię Kubicy, nawet nie wiem gdzie to niby napisałem. Ale skoro uważasz, że moje słowa nawołujące do wstrzemięźliwości co do spekulacji o przyszłości kubicy - jego kondycji fizycznej i psychicznej, są dla Ciebie pluciem, to ja Ci tylko współczuję.
Simi
01.10.2011 12:35
W sumie tak, może faktycznie bezsensownie odbijałem piłeczkę, chciałem tylko przedstawić swój punkt widzenia, ale chyba z kolegą @czytelnik tak się nie da. Pozdrawiam ;)
Yurek
01.10.2011 12:29
@Simi - daj spokój, nie warto. Są pewni ludzie, którzy by bronili Kubicy nawet, gdyby postąpił jak Schumacher z Villeneuvem w Jerez w 1997. I jak nie będziesz traktował Kubicy jak oni - czyli mniej więcej tak jak katolik powinien traktować Jezusa, to ze wszech stron będą na Ciebie pluć. Bo jak to, przecież Kubica jest herosem pokroju Heraklesa.
Simi
01.10.2011 11:31
Haha, zabawny jesteś drogi kolego. Po prostu śmieszny. BASTA.
czytelnik
01.10.2011 11:23
@Simi jednak masz za dużo wolnego czasu, ja nie. Koniec.
Simi
01.10.2011 10:27
Nie będę odpowiadał na Twoja marną prowokację, ponieważ poziomem komentarzy dorównuje onetowi. Powiedz mi co napisałem w poprzednim komentarzu, co mogło Cię zmusić do tak żenującej wypowiedzi? Ile masz lat? Chyba nie mogę brać Cię na poważnie. W ogóle szkoda całej tej dyskusji. W tym momencie należałoby zablokować dodawanie komentarzy pod tym newsem.
Simi
01.10.2011 08:55
Only Black'N'White. Oj, panie czytelnik. Czy ktoś pisze o pesymizmie? Czy pisanie o tym, że "Kubica wróci, ale trzeba poczekać do przyszłego roku, by zobaczyć, czy nadal jest w tym samym miejscu" jest wyrazem pesymizmu? Na razie to ty odwalasz tu niezły bełkot szanowny panie użytkowniku. W porządku, że się cieszysz na dobrą wieść o zdrowiu Kubicy. Oczywiście od huraoptymizmu do radości jest daleka droga, ale czy ty naprawdę tak osobiście przyjąłeś moje komentarze? Czy naprawdę sądziłeś, że są one skierowane konkretnie do Ciebie? Simi, 30.09.2011 15:28 "Widzę, że niektórzy tutaj są skłonni obrażać ludzi, którzy nie są fanami Roberta i są nieco sceptyczni w stosunku do jego konkurencyjności po powrocie. W takim razie - proszę bardzo - nadstawiam policzek: moim zdaniem hurraoptymizm jest tu niewskazany. Rozumiem, że można Robowi kibicować, wierzyć w jego siły (swoją drogą ja też wierzę), ale nie można zapomnieć, że on jest tylko człowiekiem. Nie można być pewien, czy jego organizm będzie w stanie znów brać udział w F1." czytelnik, 30.09.2011 16:07 "(...) @Simi Wybacz, ale chyba mam prawo do wyrażania własnych emocji, nawet do huraoptymizmu." Kuźwa, czy w zacytowanym przeze mnie komentarzu pojawiło się słowo "czytelnik"? To jest właśnie pokaz czystej i żywej nadinterpretacji, choć nie wiem nawet czy to właściwe słowo. Ale ty oczywiście przyjąłeś, że mówię konkretnie do Ciebie. Gratulacje.
czytelnik
01.10.2011 08:42
@Simi nie kieruję się huraoptymizmem, cieszę się natomiast na dobre wieści o zdrowiu Kubicy, a to chyba zasadnicza różnica!? Nawiasem mówiąc, dlaczego miałbym się nie cieszyć z poprawy zdrowia Kubicy? Cieszę się, że jest z nim lepiej bo jeszcze niedawno modliłem się żeby w ogóle przeżył ten koszmarny wypadek. Tak samo mogę się cieszyć i spekulować, że będzie z nim lepiej i bezgranicznie wierzyć, że zasiądzie w czerwonym bolidzie i jego forma będzie conajmniej taka sama jak sprzed wypadku, bo w przeciwieństwie do Ciebie (i Tobie podobnych) jestem - chociaż umiarkowanym, to jednak optymistą. Pesymizm nikomu nie pomaga, a optymizm i wiara potrafi czynić cuda, natomiast na pesymistyczny bełkot się nie godzę - mam go na codzień wystarczająco dużo w prasie, radio i telewizji.
Simi
01.10.2011 08:08
Moim zdaniem po prostu nie należy kierować się huraoptymizmem i to chciałem wyrazić w swych komentarzach. Inną sprawą jest fakt, że gadanie o tym, że Kubica wróci do F1 w Ferrari, z marszu zdobędzie tytuł itd. też jest sromotną paplaniną "ble ble ble" Dziękuję.
czytelnik
01.10.2011 08:01
@Simi, Konkurencyjność może spaść z dnia na dzień u każdego jednego sportowca - bez wyraźnej przyczyny i trauma psychiczna czy urazy fizyczne nie mają tu żadnego znaczenia. O tym wszyscy wiedzą, więc pięćsetny raz pisanie o obawach i przypuszczeniach jest conajmniej niezasadne i nic do dyskusji nie wnosi. Jest zwykłym "ble ble ble" - paplaniną. Zdaje się, że paplanina to już nasz taki sport narodowy i nie ważne co się mówi, ważne żeby gadać...
Simi
01.10.2011 07:49
marios76 - musisz zrozumieć jedno - nie każdy "niefan" Kubicy życzy mu źle i jest pewny, że nie wróci. Moim zdaniem on wróci i chciałbym, aby wygrywał i osiągał sukcesy. Jest jednak różnica - nie jestem huraoptymistą i obawiam się, że jego konkurencyjność może spaść.
akkim
30.09.2011 09:38
Wracam i zagłębiam się w tej długiej swarze, i pozwólcie, że dwie sprawy króciutko rozważę. Dwa mocne obozy: Wróci i Nie Wróci, i na pupach grup wzajemnie słowny spada bucik. PO CO? Pytam, po co? Czekacie tak długo, coraz nowsze domysły wymyślać się trudząc, mówił nam menago, teraz mówi lekarz, czy Ktoś od Niego zna lepiej Człowieka. Dajcie czas sobie ale głównie Jemu, no było nie było, nikomu obcemu, jesli nawet nie wróci do końca sezonu, czy wpływ jakiś Macie? Zatem wypoziomuj. Jedna grupa chce wmówić, że powrotu nie ma, ale jesli nawet to nie nóg obiema, będzie słabszy, przelękniony a Massa przykładem, skąd ta wiedza, nie wiem, to dla mnie ciekawe. Druga wmawia tej pierwszej, że nie mają racji, jak ja wierzą, przekonani, żadnych kalkulacji, wszystko będzie dobrze, powróci jak dawniej, tylko Jeździć będzie jeszcze trochę ładniej. Od wypadku mija już dziewięć miesięcy, już niebawem się wyjaśni, czemu to tak kręci ? Ba, no właśnie, bo chodzi o Słowo, by obnosić się z racją - podniesioną głową. Nie nasza decyzja, nie leczenie nasze, prościej chyba tego już nie wytłumaczę, mamy ZERO wpływu na Jego historię, poczekajmy, jeszcze troszkę, po co buchać ogniem?
LUKE
30.09.2011 08:37
Wiara czyni cuda i tylko wierzący w to co robią wracają i to lepsi niż byli choćby pod względem psychicznym, wiedzą na co ich stać. Dla ciemnych ludzi to nie do zrozumienia bo nerwy bo rany eh szkoda słuchać takiej gadki, on sam wierzy w siebie i sam z tego wyjdzie.
marios76
30.09.2011 07:30
Problemem na tym forum w obecnych tematach o Kubicy są ciągłe kłótnie. Z czego wynikają? Większość tych którzy lubią, bądź kibicują Robertowi- wierzy w jego powrót i liczy na to, dobrze przy tym życząc człowiekowi, który dał nam tyle radości i dumy. Natomiast większość tych którzy Roberta z jakichś (sobie tylko znanych) powodów nie lubią, lub są zawistni- jest po prostu PEWNA że Mu się nie uda wrócić. Natomiast mniejszości tych grup- czyli kibicujący mu którzy wiedzą w jak trudnej jest sytuacji, oraz niekibicujący Robertowi ale obiektywni forumowicze... jakoś się dogadują. I chyba tylko o to chodzi- ktoś Go skreśla, bo tak łatwiej, a można przy tym nabić piany i jeszcze mieć pewność, że ktoś te wypociny przeczyta i odpisze. Nie piszę do kogokolwiek, sami znajdźcie swoją przynależność, a będzie wam łatwiej zrozumieć sytuację.
Yurek
30.09.2011 07:01
"Nie zgadzam się z tobą, lecz zawsze bronił będę twojego prawa do posiadania własnego zdania" - Wolter
Simi
30.09.2011 06:25
Sgt Pepper - ojej, nie zrozumiałeś mnie i już są wąty. Nie wydaje mi się, aby cytowanie @martyny było potrzebne, ponieważ cytując Ciebie nie miałem na myśli tej konkretnej dyskusji o powrocie jako doradca. Myślałem o niezbyt miłym, chamskim wręcz wyrażaniu się "Lepiej ty wróć do siebie jako doradca. Może błyśniesz. Tutaj Ci się nie za bardzo udało." Czy naprawdę trzeba tak ostro? Poza tym - każdy ma prawo do swojej opinii i nie trzeba atakować osoby, która ma inne, być może niesłuszne zdanie.
Sgt Pepper
30.09.2011 05:57
@ martyna Aha, i na tej podstawie twierdzisz że Kubica nie wróci do Renault jako kierowca, tylko jako doradca? No cóż, ja powtórzę- wierzę bardziej Cecarelliemu niż Tobie, choć jak sam pisałem (!!!) mam wątpliwości czy jest w stanie podołać trudom sezonu od samego początku, bo doskonale sobie zdaję sprawę ze skali obrażeń jakie odniósł. Będę bardziej niż w 100% zadowolony gdy wróci jako kierowca testowy i wskoczy na miejsce kierowcy etatowego w trakcie sezonu. Każdy lepszy scenariusz uważał będę jako sen na jawie. Ot takim jestem realistą. Zarazem, w przeciwieństwie do Ciebie nie skazuję go na pracę w boksach jako doradca, nie mając bladego pojęcia jak się to wszystko potoczy. Tego tak naprawdę nie wie nikt. Ty też. BTW sama sobie trochę zaprzeczasz, bo z jednej strony "kończysz" jego karierę w F1 jako kierowcy, potem zaś piszesz że wiara i ciężka praca czynią cuda. Może uzgodnij wersję sama ze sobą ? Będzie nam łatwiej.
martyna
30.09.2011 05:43
@Sgt Pepper - jestem babka . Powiem inaczej 5 lat temu miałam złamana noge 4 miejscach , zerwane ściegna , łękotka rozerwana , pół roku miałam sam gips , a potem szyne i stabilizator kolejne 1,5 roku , jak mówili , że jest ok. , to kolejna operacja , i zaliczyłam ich 5 . Mimo że miałam fachową opieke i świetnych rehabilitantów . Też mi powiedzieli , że nie bede normalnie chodzić ,ale wiara czyni cuda i cięzka praca. Na wszystko potrzeba czasu ! @Simi - dzięki bardzo , ale wiem jak może wyglądac trud dochodzenia do pełnej sprawności .
Sgt Pepper
30.09.2011 04:32
@ Simi Skro posiadłeś już umiejętność cytowania i oburzony cytujesz moją odpowiedź użytkownikowi "martyna", może też należało by w ramach czystej, ludzkiej przyzwoitości zacytować i w/w użytkownika ? Otóż moja odpowiedź była reakcją na stwierdzenie "martyny" , CYTUJĘ: " Pewnie wróci , do renówki , ale jako doradca , a nie kierowca". Nie moja wina że retoryka rodem z Onetu czy WP działa na mnie jak płachta na byka. Powinna/Powinien (?) jeszcze napisać że będzie do końca życia jeździł na PS3 albo na wózku. Byłby komplet. A to martyna znalazł/a obrońcę ucieśnionych w Twojej osobie... Nic dodać, nic ująć. Gratuluję kolego Simi.
Simi
30.09.2011 04:22
Chyba nie muszę odpowiadać na komentarz o tak bardzo niskim poziomie. Chyba nie musiałem tracić czasu na tą sromotną dyskusję z kimś, kto nie szanuje zdania innej osoby. Kończę rozmowę. Reszta na pw. Żegnam.
czytelnik
30.09.2011 03:33
@Simi, ble ble ble...
Simi
30.09.2011 03:18
To jest jasne, ale jeśli uważasz, że dyskusja na temat "wróci, nie wróci?" nie ma sensu, to dlaczego tu piszesz i doprowadzasz do tej rozmowy? Nie rozumiem tego. Wiem, że Robert jest sportowcem światowego kalibru, wiem jak wielu zawodników podnosiło się z łóżka szpitalnego i odnosiło sukcesy. Chodzi mi tylko o to, że nie można być pewnym.
czytelnik
30.09.2011 03:16
@tomato, literówka, wielkie rzeczy...
tomato
30.09.2011 03:11
@czytelnik, co ty czytasz? Snóć się pisze przez U - snuć!
czytelnik
30.09.2011 03:05
@Simi jedni po takiej traumie i urazach wracają, drudzy nie wracają. Jedni po takiej traumie i urazach wracają mocniejsi, drudzy gorsi. I ja mam na ten temat dyskutować? Karol Bielecki (piłkarz ręczny) stracił w meczu oko. Stracił tylko oko bowiem talent ma ten sam i taką samą skuteczność. Thomas Morgenster i Simon Amman spadli z rozbiegu i z takim impetem walnęli w bullę, że niejeden by skończył karierę, a oni podnieśli się, skaczą dalej i zdobywają medale. Nie kuś mnie żebym zaczął tu przywoływać piłkarzy z połamanymi nogami (w piszczelach i w udach) którzy po kontuzjach paradoksalnie grają lepiej niż przed kontuzjami. Nie kuś mnie też żebym przywoływał tu motocklistów z MotoGP, SuperBików, czy Crossu którzy bywali nawet w stanie śmierci klinicznej i do dnia dzisiejszego liczą się o trofea. "Hop siup" dla nas - amatorsko uprawiających sport jest niewyobrażalne, ale dla sportowców osiągalne.
Simi
30.09.2011 02:49
No co ty nie powiesz? Wydawało mi się, że rekonwalescencja po ciężkim wypadku jest znacznie trudniejszą sprawą niż okresowe przepalanie się żarówki. Poza tym - czy naprawdę tak ciężko zrozumieć, że bycie Polakiem nie oznacza obowiązku kibicowania "naszym"? Czy naprawdę tak ciężko zrozumieć, że powrót po fatalnej kraksie i roku przerwy nie jest sprawą "hop siup"? To naprawdę jest takie trudne?
czytelnik
30.09.2011 02:45
@phildoon, Jest takie stare powiedzenie, że "prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie" i zdaje się, że w przypadku "fanów" Kubicy przybiera ono szczególne trafne znaczenie. @Simi Niepewnosci co do kondycji Kubicy można sobie snóć równie produktywnie co w przypadku dumania pod żyrandolem i zastanawianiem kiedy przepalą się i w jakiej kolejności żarówki w nią wkręcone.
Simi
30.09.2011 02:28
Ojej, ojej, jaki bulwers. Spokojnie, nic się nie pali. Nie mówię, że nie masz prawa do wyrażania emocji. W porządku, jeśli uważasz, że należy kierować się huraoptymizmem, to ok. Chodzi mi tylko o takie komentarze jakimi wyjechał np. kolega Sgt Pepper. Pozwolę sobie zacytować: "@ martyna Lepiej ty wróć do siebie jako doradca. Może błyśniesz. Tutaj Ci się nie za bardzo udało. Ja tam mimo wszystko bardziej jestem skłonny uwierzyć Ceccarelliemu niż Tobie." No? I? Autorze tego komentarza - jesteś z siebie dumny? Wyjechałeś "z gębą" na @martynę, jakby napisała nie wiadomo co. Obraziła Cię? Obraziła Kubicę? Napisała coś bezsensownego? Koleżanka wyraziła swoją niepewność co do tematu. Być może nie jest lekarzem, więc wszystko oparła na przypuszczeniach. No bo - jak strzaskane, połamane kości wytrzymają tak wielkie przeciążenia, które występują w F1? To nie takie proste. Kristofuros - "Jak ktoś sądzi wyroki zaoczne to nie dziw się, że jest atakowany." - tak? Czyli każdego, kto ma inne zdanie należy atakować Twoim zdaniem? Co to ma być? Na koniec - po prostu nie rozumiem, dlaczego użytkownicy, którzy nie są huraoptymistami, są raczej sceptyczni, uważani są za "użyszkodników wylewających swoje żale". Panie @Maly Boy - o co panu chodziło w tym komentarzu? Wyraziłeś się niejasno i Twoją wypowiedź traktuję jako marną prowokację. Aha i jeszcze jedno - jeśli powyższy komentarz zostanie usunięty, będzie to źle świadczyło o redakcji. Dziękuję.
phildoon
30.09.2011 02:22
Owszem Panie Czytelniku. To jego życie, jego decyzje i należy je uszanować ale ja i tak będę się upierał że prócz tego wszystkiego jest coś takiego jak przyzwoitość, która by chociaż sugerowała, że od czasu do czasu warto odezwać się do fanów którzy byli i są z nim na dobre i złe. To by było dobre pod każdym względem, nie doprowadzało do takich sytuacji jakie mamy w tej chwili, że z tego wszystkiego, całego oczekiwania co niektórzy fani "wychodzą z siebie" i w przypływie negatywnych emocji powiedzą kilka słów za dużo i wywołują one burze, jak chociażby ta sprzed kilku dni na tym właśnie portalu.
czytelnik
30.09.2011 02:07
@phildoon Może i jemu korona z głowy by nie spadła, ale czekaniem mnie też nie spada. Jeśli nie ma ochoty na wywiady w sytuacji w jakiej się znalazł to mnie przychodzi tylko uszanować te decyzje bo to jego życie i decyzje - nie moje. @Simi Wybacz, ale chyba mam prawo do wyrażania własnych emocji, nawet do huraoptymizmu.
Kristofuros
30.09.2011 01:43
@Simi Ale też nie można być pewnym, że nie będzie w stanie brać udział w F1. Jak ktoś sądzi wyroki zaoczne to nie dziw się, że jest atakowany.
Simi
30.09.2011 01:28
Widzę, że niektórzy tutaj są skłonni obrażać ludzi, którzy nie są fanami Roberta i są nieco sceptyczni w stosunku do jego konkurencyjności po powrocie. W takim razie - proszę bardzo - nadstawiam policzek: moim zdaniem hurraoptymizm jest tu niewskazany. Rozumiem, że można Robowi kibicować, wierzyć w jego siły (swoją drogą ja też wierzę), ale nie można zapomnieć, że on jest tylko człowiekiem. Nie można być pewien, czy jego organizm będzie w stanie znów brać udział w F1.
akkim
30.09.2011 01:14
@phildoon Cóż, my tak zbudowani, chcielibyśmy naraz wiedzieć wszystko do końca i tym się nie jarać, napisał coś przez Renie nie spadło nic z głowy, może nie chce by go widzieć w tym stanie przejściowym. Może chce wyjść do ludzi gdy zdejmie gadżety, by uniknąć spekulacji, pytań o sekrety, sądzę, gdyby miał dla nas pewną informację, rzekłby, coś się dzieje lecz po cichu - myślę, że mam rację.
phildoon
30.09.2011 12:57
Korona by KUBowi z głowy nie spadała gdyby od czasu do czasu parę słów do fanów za pośrednictwem internetu wystosował. Nawet nie mówię tutaj o jakimś videoblogu czy innym diabelstwie tylko kilku zdaniach, których napisanie zajęłoby mu dwie minuty a milionom fanów dałby od siebie znak życia. A nie ciągle tylko to PR-owe, szmaciane gadki i przesuwanie terminów. Nikt od niego nie wymaga latania przed kamerami bo dobrze wiem, że to nie w jego stylu.
akkim
30.09.2011 12:54
Podałem tą wiadomość za Szefostwem Serii, myślę na antenie nie walą tak bredni, ale zobaczymy, Zechce się pokazać, dobrze, jak nie Zechce, nie ma o czym gadać.
czytelnik
30.09.2011 12:32
@phildoon, bzdury piszesz! KUB nie jest celebrytą, że przy każdej nadarzającej się okazji pokazuje się mediom. Wszyscy wiedzą, że jest raczej oszczędny i jesli ma coś konkretnego do powiedzenia mówi, jeśli nie - milczy. Ma wyjść przed kamery i pokazać, jakie ma gustowne blizny albo stabilizator łokcia? Ja w żadnym razie nie czuje się jakbym był w jego głębokiej d... ale Tobie współczuję jeśli tak się czujesz...
phildoon
30.09.2011 11:14
Wydaje mi się, że Robert nie pojawi się na WSbR nie mówiąc już o "przejeździe dla kibiców". Ktoś specjalnie podaje takie informacje, żeby tylko o Robercie było w Polsce głośno. Nadmuchuje balonik, robi ludziom nadzieje i w ostatniej chwili dementuje, tak jak by o, w ostatniej chwili plany się zmieniły. Wszyscy plączemy się w sieci kłamstw i informacji "lekko mijających się z prawdą". Już nie wiadomo kto mówi prawdę, kto kłamie, kto jest sprzymierzeńcem a kto wrogiem. Każdy walczy o swoje a nas kibiców ma się głęboko w d...
Lolkoski
30.09.2011 10:14
Ja Vergne;)
tomato
30.09.2011 10:02
No to czekamy na WSbR w Katalonii - kto i jak obstawia? Będzie Kubica czy nie?
Kristofuros
30.09.2011 09:17
@czytelnik Może Ambrozya wróży z tzw. "szczurka" ? :-) Kto trafił kiedyś na Wróżbitę Wojciecha będzie wiedział o co chodzi :-))) a zapodam linka, żebyście nie szukali: http://el.pi.wrzuta.pl/film/1fsUPODeCRG/wrozbita_wojciech
akkim
30.09.2011 06:34
@mizoo Lepszego urywka nie da się podać tutaj, tak prawdziwy, do krwi rani dumę i uczucia. A choć określono film komedią, ubaw dla Polaka, dla mnie jest i był tragedią - obraz z lotu ptaka.
czytelnik
30.09.2011 06:32
@ Ambrozya, wiesz, w Polsce mamy wiele talentów ale zdaje się, że najwięcej w niej specjalistów od badań katastrof lotniczych i niestety... wróżbitów. Jak dla mnie, na własne życzenie przykleiłeś sobie właśnie tą drugą łatkę wróżbity. Zastanawia mnie tylko czy wróżysz z kart, gwiazd, czy może... z fusów...
katinka
29.09.2011 11:20
Znow troche tajemnicze slowa Morelliego, no ale od tego jest menager i dla dobra Roberta wszystkiego powiedziec przeciez nie moze. Najwazniejsze i cieszy, ze Robert zdrowieje i z reka coraz lepiej, a kiedy wroci i gdzie, to juz on sam bedzie wiedzial co jest dla niego najlepsze. Wiec powodzenia Rob i czekamy na Twoje - wracam...
jpslotus72
29.09.2011 10:22
[quote="Ambrozya"]Doskonale o tym wiadomo, że jego kariera dobiegła końca. [/quote][quote="Ambrozya"]Dla was żale. Dla mnie to prawda...[/quote]Czyżbyś już podróżował w czasie? "Doskonale o tym wiadomo", że dzisiaj jest (już) 30.09.2011 - "dla mnie to prawda". Ale dla Ciebie widocznie albo rok, albo przynajmniej miesiąc jest inny - skoro podajesz "fakty" z przyszłości (w dodatku jakiejś "alternatywnej")... Można wierzyć lub nie wierzyć, być optymistą lub pesymistą - ale żeby nazywać faktem deklarację:[quote="Ambrozya"]"Robert Kubica zrezygnował z dalszych startów w Formule 1"[/quote]to trzeba być niezłym fantastą. Muszę zresztą przyznać, że osiągnąłeś skutek paradoksalny - zamiast dojść do smutnej konstatacji, śmiałem się przez cały czas czytają komentarz, z którego pochodzą powyższe cytaty... Jesteś jak Buster Keaton - komik, który wszystkich rozśmieszał, nigdy nie uśmiechając się na ekranie...
mizoo
29.09.2011 10:21
A ja proponuje wszystkim skorzystac z przykladu Roberta i zamilknac do momentu kiedy cos bedzie wiadomo na pewno. W tym momencie te wszystkie dyskusje przywoluja mi na mysl urywek pewnej dobrej komedii - http://www.youtube.com/watch?v=Tb1XTIcqaa4&t=0m43s
ian
29.09.2011 09:39
Robert Kubica wróci lub nie wróci, i to jest pewne. Wróci - super. Nie wróci - trudno. Chodzą słuchy, że prawdopodobnie nic nie wiadomo... świat F1 chyba się nie zawali? ...ale cicho sza. Forum, powoli i skutecznie przeistacza się w w forum wierszokletów (kto zgrabniej skleci częstochowski rym).
mbwrobel
29.09.2011 09:34
[quote="Ambrozya"]Dla was żale. Dla mnie to prawda... Z resztą, co mam pisać. Sami się przekonacie, że Roberta nie będzie już w F1.[/quote] "Z prawdą, jak z (_!_) - każdy ma swoją." - A. Sapkowski.
akkim
29.09.2011 09:27
@tomato Wierszokleta podpowie wcześniejszą wizytę, potwiedzoną w Eurosporcie, otwarcie - nie skrycie, WSbR, miejsce Katalonia, 8-go, 9-go października, tak to z oficjalnych wieści dziś wynika.
tomato
29.09.2011 09:22
wierszokleto - tak jak nie trzeba być sherlokiem żeby dojść do wniosku że będzie (post powyżej) - tak oczywista jest nieobecność Kubicy we wszystkich wcześniejszych wydarzeniach (np wywiad BBC itd). Mysle, że Robert oficjalnie pojawi się gdzieś dopiero na początku listopada.
yama46
29.09.2011 09:05
Konrad - prędzej widzę sytuację taką Carlos ściąga Sennę do saubera i w LRGP mamy miejsce dla Kubitzy ;)
akkim
29.09.2011 09:04
@Yurek, no jaki upadek i z jakich obłoków, przecież już nie jeździ od początku roku, to nie może być gorzej niż jest w dniu dzisiejszym, więc jaki upadek i jaki bolesny ? Skoro gorzej być nie może, to już tylko lepiej, te dni do powrotu już nie tak dalekie, czarno myśląc, co Zyskasz ? Wiara czyni cuda, grunt, że żyje, a wyścigi ? Uparty - się uda. @tomato A czy ktoś to zapowiadał, tą Jego obecność, że "oczywistością" Walisz w nas jak deską ?
Konrad80
29.09.2011 09:03
Mam pewną hipotezę (baaardzo naciąganą).. Sponsorem zarówno Sergio Pereza jak i Bruno Senny jest spółka Telmex, której właścicielem jest najbogatszy obecnie człowiek na świecie - meksykańczyk Carlos Slim. Wyobraźcie sobie taką myśl: Carlos Slim, poprzez swoją spółkę sponsoruje występny Bruna w LRGP (co jest faktem), bo chce zablokować powrót Roberta, żeby Sergio (jego rodak) dostał w 2013 fotel w Ferrari. Robert nie pokaże swojej klasy i Ferrari wybierze Sergio - z pomocą meksykańskiej kasy oczywiście. Głupie, ale nie bez sensu. Pozdrawiam
tomato
29.09.2011 09:00
Właśnie sprawdziłem u Sokoła i wszystko jasne - oczywiście Kubicy nie będzie.
cravenciak
29.09.2011 08:53
Nie jest potwierdzone ale nie trzeba być sherlockiem żeby dojść do takiego wniosku. Zbyt duży zbieg okolicznosci
phildoon
29.09.2011 08:53
Dzisiaj "wieczorem" ma być na sokolimokiem trochę wieści o rzekomej wizycie RK. Warto tam co jakiś czas zaglądać.
tomato
29.09.2011 08:39
Czy jest potwierdzenie o obecności Kubicy na konferencji PZM
marios76
29.09.2011 08:37
@Yurek- Wierzyć, a być pewnym: wielka to różnica, Mym marzeniem zostaje, na podium Kubica! Lecz części tu na forum i na całym świecie, dobrze, by nie wrócił- bo wy lepiej wiecie!
Yurek
29.09.2011 08:34
Wszyscy są pewni powrotu i wysokiej formy Kubicy. Tak jak wszyscy byli pewni, że F1.09 to będzie maszyna. Nigdy nie wolno być pewnym, tym bardziej w Formule 1. Kubica nie daje po wypadku żadnej gwarancji dobrych wyników, Renault potrzebuje kasy, którą dają Senna i Pietrow... Pisałem już, cieszcie się, jeśli w ogóle wróci, a nie snujcie planów o Ferrari. EDIT: @marios76 - wiesz, ja jestem pesymistą z dwóch powodów: po pierwsze, życie mnie tego nauczyło, po drugie, wychodzę z założenia, że lepiej myśleć czarno i być miło zaskoczonym, niż bujać w obłokach - bo upadek z tych obłoków może być bardzo, bardzo bolesny.
marios76
29.09.2011 08:30
@Ambrozja: Jak się pytasz co masz pisać, to ja ci odpowiem: wcale nie pisz na forum, albo zmień melodię! Bo z zawiści wciąż klikasz same pesymizmy, części się to nie widzi- sam musisz to przyznać!
akkim
29.09.2011 08:28
[quote="Ambrozya"]Który kierowca po roku przerwy nadal trzyma swój poziom? Mówię o w pełni sprawnych... Tak, są przypadki ale to jednostki wybitne. [/quote] No cóż, czarno widzisz, mamy demokrację, od Bugu do Odry, wciąż wieczne frustracje, poza krajem - wybitny - tam nie ma zwątpienia, zatem się Zdecyduj w tych Swoich ocenach.
cravenciak
29.09.2011 08:26
A jak się nie przekonamy to popełnisz samobójstwo?
Ambrozya
29.09.2011 08:24
Dla was żale. Dla mnie to prawda... Z resztą, co mam pisać. Sami się przekonacie, że Roberta nie będzie już w F1.
Maly-boy
29.09.2011 08:09
Nie ma co zwracać uwagi na użyszkodników którzy rejestrują się tylko po to żeby wylewać swoje żale w komentarzach pod newsami
marios76
29.09.2011 08:07
@Ambrozja- a ja ci kaktus i tak kupiłem :D Wierzę, że się przyda!
Ambrozya
29.09.2011 07:56
Dlaczego komentarze inne niż hurraoptymistyczne są kasowane? Napiszę jeszcze raz 9i będę wklejał do skutku). Robert Kubica w Formule 1 to melodia przeszłości. Doskonale o tym wiadomo, że jego kariera dobiegła końca. Czy jakikolwiek zespół go zatrudni nawet jeśli będzie w pełni sprawny? Który kierowca po roku przerwy nadal trzyma swój poziom? Mówię o w pełni sprawnych... Tak, są przypadki ale to jednostki wybitne. RK nie wróci do F1. Wiedzą to włodarze LRGP, osobisty lekarz i sam Robert. Kwestia tego jak w bezstresowy sposób podać te informacje mediom. Aczkolwiek widzę, że i wam powoli zaczyna opadać ciśnienie i dorastacie do faktu "Robert Kubica zrezygnował z dalszych startów w Formule 1".
adept
29.09.2011 07:54
Najpierw ultimatum było na połowę października, później koniec października, a teraz połowa listopada. Miło że zespołowi tak zależy na Kubicy :).
MairJ23
29.09.2011 07:47
@Sgt Pepper widzisz tu rozmawiamy o 2 roznych rzeczach... z jednej strony mowisz o tym jak widzi to pracodawca a z drugiej strony co bylo by korzystne dla Roberta. Ja mysle ze dla obu stron - w tym wypadku Robert i Ferrari bylo by lepsze jakby Bob jezdzil teraz dla byle kogo aby sie "odbudowac" i wtedy mozna go brac do Ferrari - czyli sezon 2013 najwczesniej. Ferrari nie dokonuje "zakupow" kirowcow z miesiecznym wyprzedzeniem.... oni to starannie planuja. Uwazam ze testy dla czlowieka po takim wypadku to za malo - on musi aktywnie uczestniczyc w GP. A za rok dojdzie do siebie - miejmy nadzieje. pozdro
Ralph1537
29.09.2011 07:34
może się kubicy urlop spodobał dlatego tak długo czeka na odpowiedz
sielski
29.09.2011 07:19
6 tygodni... to nie początek listopada a raczej jego połowa... mimo tych wszystkich zapewnien dopoki nie zobacze RK w bolidzie wciaz bede mial nute niepewnosci... nie zapominajy ze RK bedzie musial przejsc testy aby znow miec licencje, a to nie byle jaki test.
michal132
29.09.2011 06:56
Moim zdaniem Cacarelli jest pewniejszym źródłem niż Menager Morelli
cravenciak
29.09.2011 06:55
1 października w Warszawie konferencja dot. Bezpieczeństwa. Organizatorem Renault i PZM. Kto ma możliwość niech pozdrowi ode mnie Roberta ;)
Matador
29.09.2011 06:54
Miało być w sierpniu, wrześniu, teraz w listopadzie... Coś za dobrze to nie wygląda, skoro „Robert ćwiczy swój prawy łokieć poprzez zginanie i napinanie go. Wkrótce będzie mógł nim przekręcać”. NIedługo okaże się, że to wkrótce to za pół roku po kolejnych zabiegach. Cieszę się niezmiernie, że dochodzi do zdrowia, ale w jego powrót do F1 nie wierzę i LRGP chyba też nie.
cwiek
29.09.2011 05:44
Wczoraj pewność Cecarelliego co do powrotu Roberta, dzisiaj wahania Morelliego. Nie rozumiem tej 'gierki'
Sgt Pepper
29.09.2011 05:31
@MairJ23 A czy Ty będąc właścicielem jakiegokolwiek teamu zakontraktowałbyś Roberta na następny sezon jako kierowcę nr 1 w ciemno już teraz ? Sam życzę mu z całego serca 100% sprawności, ale póki co- na ten temat nikt nie ma żadnych konkretnych dowodów, oprócz optymistycznych wypowiedzi Cecarelliego. Morelliego nie liczę, bo ten może nie być obiektywny. Są dni testowe, są jazdy we czwartki, piątki. Mało, jak na człowieka wracającego do zdrowia i sił ? I tak będzie musiał udowodnić swoją przydatność. Nie ma co do tego wątpliwości. To go nie ominie. Tu są wielkie pieniądze i zero sentymentów.
Angulo
29.09.2011 05:27
To samo słyszę co kilka tygodni.
jpslotus72
29.09.2011 04:54
Przepraszam za ruszenie tematu z mojego linka. Specjalnie nie pisałem, o kogo chodzi, żeby nie wprowadzać takich osób do komentarzy. Wiadomość mnie rozbawiła - więc wstawiłem link naprawdę dla "rozluźnienia", bo w temacie newsa zaczynało iskrzyć między dyskutantami... Proszę o nie kontynuowanie tematu "P" (a jeśli to możliwe - o usunięcie tego nazwiska z wpisów). EDIT: @Sgt Pepper @marla - Dzięki! :)
MairJ23
29.09.2011 04:39
@Sgt Pepper a powiedz mi jak on bedzie "testowal" w tym ferrari ? czy zwiekszono lub dodano jakies testy ? bo nic mi o tym nie wiadomo. Wydaje mi sie ze lepiej mu byc kierowca niz testerem w 2012 - musi jezdzic jak najwiecej.... zeby naturalnei si eprzygotowac do 2013. A jak by byl w Ferrari to za przeproszeniem "g..wno" bedzie testowal. o polityce tu nie rozmawiajmy bo ja bym paroma cenzuralnymi slowami rzucil :)
phildoon
29.09.2011 04:38
"Grunt wali się po nogami" ale komu? Nie za bardzo rozumiem o co 'kaman' :D
marla
29.09.2011 04:35
@THC-303 Fakt, miejsce niezbyt odpowiednie, a już chciałam coś dodać od siebie o P. :) Ale jak tu niektórzy zajadle kłócą się o F1, to co dopiero by było jakbyśmy podyskutowali o polityce... Ban za banem ;)
THC-303
29.09.2011 04:21
Chciałem coś napisać o Januszu Palikocie ale to chyba jednak złe miejsce :P W każdym razie do innych apeluję o to samo, czyli powstrzymanie się od polityki - oczywiście to o torze to inna historia, ale nie ciągnijmy dalej tematu Palikota ;) Co do newsa to mogę się tylko rekami i nogami podpisać pod komentarzem nr 4 @renegade.
Sgt Pepper
29.09.2011 04:13
@up Gorzej jak P powie miastu to samo, co ostatnio powiedział wykonawcy remontu w jego biurze. :P
jpslotus72
29.09.2011 03:56
A ja - dla rozluźnienia atmosfery - wyrażam nadzieję, że Robert zostanie pierwszym zwycięzcą tego Grand Prix: http://polska.newsweek.pl/palikot-chce-formuly-1-w-radomiu,82718,1,1.html :)
Sgt Pepper
29.09.2011 03:30
@ martyna Lepiej ty wróć do siebie jako doradca. Może błyśniesz. Tutaj Ci się nie za bardzo udało. Ja tam mimo wszystko bardziej jestem skłonny uwierzyć Ceccarelliemu niż Tobie. Słowa agenta traktuję z przymrużeniem oka, ale słowa lekarza (i to jeszcze jakiego) jednak mimo wszystko - trochę bardziej poważnie. A co powiedział Ceccarelli- każdy chyba czytał. Także - 3majmy kciuki, a nie biadolmy co by było gdyby było. Ja jestem dobrej myśli.
martyna
29.09.2011 03:29
Zycze Robertowi jak najlepiej , ale to nie jest tak wskoczyć w bolid f1 , gdzie przeciążenia sięgaja prawie 5 g , jego ramie może miec problem by to wszystko wytrzymać , nie ma gwarancji , że bedzie dalej taki szybki jak kiedyś ... Pewnie wróci , do renówki , ale jako doradca , a nie kierowca .
Sgt Pepper
29.09.2011 03:28
Ja bym wolał by dochodził do siebie i testował w Ferrari, niż jeździł dla Renault. Idealny scenariusz wg mnie- Robert jest testowym w Ferrari, ma czas na dojście do siebie, testuje, jest szybki jak zwykle, wyciska z bolidu ostatnie poty i w trakcie sezonu (niewykluczone że nawet w początkowej fazie) zastępuje Massę, którego to kontrakt, jak każdy inny- nie jest nie do rozwiązania. No cóż... nie można pomarzyć ? :)
marcan
29.09.2011 03:22
A co do tej pory pokazał Perez? Więcej jak Kubica?
Kamikadze2000
29.09.2011 03:11
@Zykmaster - Perez w przyszłości będzie number one Ferrari i zdobędzie z nimi przynajmniej jednego majstra! To wielki talent! :))
Zykmaster
29.09.2011 03:09
Tak na chłopski rozum... Gdzie widzicie miejsce dla Roberta oprócz LRGP ? Czołowe team'y są zajęte i nie wierzę aby którykolwiek zerwał kontrakt dla "nie pewnego" formy Roberta... Force India ? Też raczej nie gdyż Sutil i Di Resta dobrze prosperują w tym teamie a mają jeszcze Hulkenberga w zapasie... Jedyną opcją wydaje się Williams ale po tym co prezentują od kilku lat to na pewno nie jest zespół który jest w stanie cokolwiek osiągać nawet z bardzo przyzwoitymi kierowcami. Plotki o Ferrari to bujda bo tam od 2013 będzie śmigał Perez który idealnie się wpasuje na pomagiera Fernando. Nie widzę żadnej opcji dla Roberta poza LRGP i trzeba wierzyć że tam się akurat znajdzie w przyszłym sezonie. A i o Sauberze zapomniałem, ale tam to w ogóle nie ma szans na roszadę kierowców bo liczy się wkład pieniężny którego wg. mnie Kubica nie jest w stanie zapewnic.
akkim
29.09.2011 02:52
@Master ;)) Wiara i Cirpliwość, dwie cechy z tak wielu, przyjdzie nam się cieszyć Drogi Przyjacielu, Pozdrawiam.
Master
29.09.2011 02:42
francorchamps, 100% racji. brawo za spostrzegawczość. Aby powiedzieć, że się wraca trzeba jeszcze wiedzieć, do kogo się wraca.
Kamikadze2000
29.09.2011 02:41
Trzeba wierzyc, że Robert wróci do F1! Nie rozumiem ludzi, którym nie zależy na jego powrocie. A jeszcze bardziej dziwię się tym, którzy woleliby, aby go tam nie było, gdyż wtedy F1 była "niszowa" w kraju.
MairJ23
29.09.2011 02:40
@Ambrozya z calym szacunkiem ale nie interesuja mnie zadne przeprosiny ani napinanie sie... Mnie interesuje czy Kubica bedzie jezdzil i mam nadzieje ze tak bo on dodaje blasku dla nas - kibicow Polakow do tego sportu. Bez niego sport jest wspanialy a z nim jest poprostu najlepszy :) i tyle.... wiecej emocji nas czeka mam nadzieje w sezonie 2012 :)
krzysiek_aleks
29.09.2011 02:35
@Lukas Bardzo mądra decyzja byłaby taka
francorchamps
29.09.2011 02:35
[quote]i dostanie on odpowiedź, taką czy inną, na początku listopada[/quote] Ja pozwolę sobie zinterpretować to w ten sposób, że Robert wcalenie musi wracać do LRGP... Być może jakiś inny TEAM chce go bardziej niż Boullier i przedce wszystkim bardziej ufa w to, że RK po powrocie będzie tak samo szybki..
czytelnik
29.09.2011 02:18
@Ambrozya Jak dotąd pierwszy i jedyny i być może ostatni polak w F1, więc nic dziwnego, że napalam się jak szczerbaty na orzechy. Poprostu cieszę się tym co jest a nie użalam nad tym czego nie ma...
Lukas
29.09.2011 02:15
Kończycie z prowokacjami, albo blokujemy komentarze.
Karol26
29.09.2011 02:15
Wróci to jest pewne ;) Jak Renia dostanie info, że jest pewien powrót zostawią miejsce, widać, że potrzebują kogoś jak Robert :)
renegade
29.09.2011 02:01
Grunt wali sie pod nogami i tyle.
Ambrozya
29.09.2011 01:56
Żebyście się nie rozczarowali. Napalacie się na powrót Roberta jak szczerbaty na orzechy. Jeśli RK nie wróci to co wtedy? Grzecznie przyznacie mi rację? ;> Jeśli wróci to ja ładnie i grzecznie przeproszę za brak wiary w KUB :)
jpslotus72
29.09.2011 01:52
[quote]dostanie on odpowiedź, taką czy inną[/quote]Mam nadzieję, że dostanie taką, jakiej wszyscy oczekujemy... PS - a jednak to "inną" leciutko niepokoi... Niepotrzebnie.
PatrykW
29.09.2011 01:52
No w końcu jakaś pozytywna informacja ;)