Horner: Nigdy nie zmienialiśmy wysokości zawieszenia w parc ferme

Podczas GP Kanady zespół został poproszony o zmiany w systemie na to pozwalającym.
28.07.1215:42
Nataniel Piórkowski
2583wyświetlenia

Christian Horner dementuje, że Red Bull Racing dokonywał zmian w swoim samochodzie podczas obowiązywania zasady parku zamkniętego.

Okazuje się, że w Kanadzie, FIA poprosiła Red Bulla o dokonanie korekt w mechanizmie, dzięki któremu teoretyczne można było dokonywać regulacji przedniego zawieszenia obchodząc tym samym jednoznaczne zasady parku zamkniętego i nie wzbudzając zainteresowania delegatów technicznych.

Horner powiedział jednak, że jego zespół nigdy nie wykorzystał takiej możliwości. Nigdy nie zmieniliśmy wysokości zawieszenia w parc ferme. To naprawdę nie jest problemem. Poziom zawieszenia nigdy nie został zmieniony w parku zamkniętym. Nigdy. W zasadzie rozwiązanie z Kanady było w naszych samochodach także podczas innych wyścigów, ale nigdy nie zostało użyte w parc ferme. To kwestia tego, czy robisz to za pomocą narzędzia, czy ręcznie, a to jest robione za pomocą narzędzia. Myślę że to całe zamieszanie jest po prostu konsekwencją bycia konkurencyjnymi. Kiedy inni narzekają, to twój samochód jest szybki. W tym tkwi problem.

Źródło: autosport.com

KOMENTARZE

21
RY2N
29.07.2012 11:25
Skoro Horner przysięga, że nigdy tego nie robili w parku zamkniętym, to może mogą to robić zdalnie w trakcie przejazdu do/z parku zamkniętego?
mariok77
29.07.2012 08:56
Nie wiem dlaczego, ale z każdym "NIGDY" wypowiedzianym przez Hornera utwierdza się we mnie przekonanie, żę RBR to hermetyczna dobrze opłacana zgraja oszustów.
Sgt Pepper
29.07.2012 04:04
Wszystko ok, tylko ktoś tu trochę myli pojęcia dot. naginania przepisów/wykorzystywania luk. Czym innym jest znaleźć lukę w przepisach i skonstruować podwójny dyfuzor, a czym innym grzebanie i zmienianie wysokości zawieszenia w aucie które stoi w parku zamkniętym. To dwie różne rzeczy. Pierwsza- przyczynia się do pracy zespołów w poszukiwaniu często zaskakujących i innowacyjnych rozwiązań. Druga zaś- to zwykłe kur..wo i oszustwo. Ja potrafię te dwie rzeczy od siebie odddzielić i odróżnić, a czytając niektórych mam wrażenie że wrzucają je obie do tego samego wora. Mechanik z małym kluczem ukrytym w dłoni przyłapany w parc ferme, majdrujący przy zawieszeniu... w Kanadzie... Fajny sposób obejścia przepisów i znalezienia w nich luki. Pod warunkiem że ta luka to "nieprzestrzeganie ich".
RY2N
28.07.2012 08:53
Od kilku sezonów zastanawiam się jak Vettel to robi, że jedzie tak fenomenalnie kwalifikacje odsadzając resztę stawki w Q3, a potem w wyścigu, nawet pod jego koniec, nie jest w stanie ani razu zbliżyć się do tego czasu (pomimo lepszego nagumowania toru). Może to jest wyjaśnienie?
adminf1
28.07.2012 08:32
czyli F1fobią:) Niespotykane te fronty burzowe nawet u nas już o tej porze jest kilka kałuż...a może jutro bedzie kilka takich na MickeyMouse track kałuż i przepowiednia RainMastera 2012 sie sprawdzi.
Kamikadze2000
28.07.2012 05:35
@benethor - no i spoko. ;) @Aeromis - cóż, widac iż ostatnie dwa lata negatywnie wpłynęły na wizerunek RBR. Teraz są poważnie obserwowani. Dla przykładu McL "cichaczem" nagle wróciło do gry. Pzdr
jpslotus72
28.07.2012 05:12
"Wszyscy mniej lub bardziej starają się naginać przepisy - tym razem po prostu kogoś na tym przyłapano" - powiedział szef zespołu Brabham, Bernie Ecclestone, w 1976 r. - po tym, jak zdyskwalifikowano Hunta w McLarenie za to, że bolid był o 1.8cm za szeroki... Kombinowano więc od niepamiętnych czasów - chociaż wspomniany przykład jest raczej zabawny (McLaren nic praktycznie na tym nie skorzystał i nie było to celowe "oszustwo") - ale kiedy "naginanie" kończy się regulaminowym "przegięciem", to tłumaczenie że "wszyscy tak robią" nie jest żadnym usprawiedliwieniem... Jeśli np. ktoś oszukuje skarbówkę "naginaniem (aż do przegięcia)" przepisów podatkowych, to kiedy zostanie na tym przyłapany niewiele mu pomoże tłumaczenie, że "wielu robi to samo". Powszechność "przestępstwa" nie powoduje wykreślenia go z kodeksu i anulowania kary.
benethor
28.07.2012 04:32
@Kamikadze2000 widzisz, inni na ten przykład nie są fanbojami RBR, więc drogą analogii również nie muszą wierzyć w ich "uczciwość" ;)
Aeromis
28.07.2012 04:29
@Kamikadze2000 Poniekąd rozumiem Twoje zdanie, jednak naciąganiem jest odnoszenie się do wiadomości dotyczącej obecnego sezonu przez pryzmat przeszłości innych teamów. To tak, jakby jeden skazany wybielał się że inny kiedyś zrobił coś gorszego. Nikły tego sens po prostu. RBR niech sobie kręci jak każdy inny (i wcale nie mam nic przeciwko temu!), ale niech nie wpada na tym jak śliwka w kompot.
Kamikadze2000
28.07.2012 04:13
@Aeromis - od lat McL i Ferrari to ekipy, które mają najwięcej do powiedzenia. Ich przewaga nie zawsze wynikała z uczciwej pracy. Ale naginac przepisy nieraz trzeba, tak więc można im wybaczyc. Dominacja Schumachera, Senny i Prosta czy też Williamsów także była na granicy złamania przepisów, choc wtedy były bardzo luźne, porównując do obecnej sytuacji. Możesz uważac inaczej, ale ja nie jestem fanem tych stajni i nie do końca wierzę w taką ich "uczciwośc".
Aeromis
28.07.2012 03:44
@Kamikadze2000 [quote] A Ferrari i McL nie kantują, jeżeli ktoś zakłada, że RBR tak robi!? Te dwie ekipy mają najwięcej na sumieniu - nie ma wątpliwości... ;][/quote] Nie masz wątpliwości ponieważ? Ponieważ co? Motto? W tym roku to RBR daje się przyłapać, najwyraźniej zmniejszyli swoja skuteczność w ukrywaniu się. To co mówi Horner o czystości to zwykle bajki (jak w przypadku każdego "szefo"), co nie dowód, że tym razem nie mówi prawdy, bo w końcu na gorącym uczynku ich nie przyłapano, jest jedynie uargumentowane posądzenie. Dziwi mnie jednak, że wokół RBR tak wiele się złego dzieje. Kiedyś argumentacja: [quote] Myślę że to całe zamieszanie jest po prostu konsekwencją bycia konkurencyjnymi. Kiedy inni narzekają, to twój samochód jest szybki. W tym tkwi problem”.[/quote] była "do strawienia", jednak obecnie już nie jest.
Kamikadze2000
28.07.2012 03:32
Śmiac mi się chce, kiedyś teraz czytam tu niektóre komentarze. A Ferrari i McL nie kantują, jeżeli ktoś zakłada, że RBR tak robi!? Te dwie ekipy mają najwięcej na sumieniu - nie ma wątpliwości... ;]
IceMan11
28.07.2012 02:35
Zawsze mnie to bawi. Nie wiem nic, ale oczerniam, bo tak nakazuje moje motto. No proszę Was.
MPOWER
28.07.2012 02:08
Walka Todt Ecclestone przenosi się do garaży.....
jpslotus72
28.07.2012 02:07
RBR nie od dziś jest pod względem balansowania na granicy regulaminu i wymyślania różnych "trików" najbardziej kontrowersyjną - wręcz "kontrowersjogenną" - ekipą ("elastyczne" skrzydło, dmuchany dyfuzor). Igrają, igrają - w końcu się doigrają (pod warunkiem, że FIA będzie konsekwentna w egzekwowaniu przepisów - co nie jest takie pewne). "Puszka Pandory"?
sasza82
28.07.2012 02:00
Oszuści?? Proszę Was...od zawsze F1 to było balansowanie na krawędzi legalności, wymyślanie nowinek na granicy, kombinowanie tak, by rywal nie połapał się o co kaman. O ile kiedyś restrykcje nie były aż tak duże, to w dobie dużych ograniczeń zespoły imają się każdego sposobu. Kto sprytniejszy, ten wygrywa.
Sgt Pepper
28.07.2012 01:59
Naginanie, wykorzystywanie luk w regulaminie to jedno. Ok. Ktoś coś znajdzie- chwała mu za to, korzysta, a FIA poprawia przepisy llub legalizuje rozwiązanie. Oszukiwanie i działanie wbrew regulaminowi to inna sprawa. Dużo bardziej poważna. Majdrowanie przy aucie w parc ferme to JEDNAK nie szukanie luk w przepisach (TAM jest napisane jasno ze tego robić nie wolno), ani nie naginanie regulaminu... to jawne oszustwo. Tak, tak. Dla mnie to wypięcie się d...ą w kierunku milionów osób oglądających F1. Szczególnie zaś do ich własnych fanów. No, ale zobaczymy jak i czy się sprawa rozwinie. Póki co - są legalni na 100%.
krzych
28.07.2012 01:57
Oszuści ? F1 zawsze była miejscem gdzie naginano przepisy do granic możliwości i obchodzono je szerokim łukiem wykorzystując luki. Trochę pomysłowości :) A że inni na to nie wpadli...
archibaldi
28.07.2012 01:56
"Poziom zawieszenia nigdy nie został zmieniony w parku zamkniętym" - tzn. został ale nie ręcznie, więc wszystko OK.. Co za oszukańcza i zakłamana ekipa małych lawirantów.
Sgt Pepper
28.07.2012 01:52
Mieli, ale nie używali.... Buahuahua. Od samego nagłego początku sukcesów RBR NIEZMIENNIE żyję w przeświadczeniu ze to oszuści. No nic na to nie poradzę. Coraz wiecej faktów niestety zdaje się to potwierdzać...
Przemysław
28.07.2012 01:51
Nigdy nigdy nigdy. No przecież nigdy ;)