Kubica zaskoczony nagłym pojawieniem się nadsterowności

Polak nie wie, co było jej źródłem i przyznaje, że wcześniej zmagał się z podsterownością.
13.04.1910:37
Nataniel Piórkowski
3762wyświetlenia


Robert Kubica przyznaje, że był zaskoczony z nadsterownością, z jaką zmagał się w trakcie kwalifikacji do niedzielnego wyścigu w Szanghaju.

Kierowca Williamsa zakończył czasówkę na osiemnastej pozycji, tuz za swoim zespołowym kolegą - George'em Russellem, który wykręcił czas lepszy o 0,028s.

To były zaskakujące kwalifikacje jeśli chodzi o balans bolidu. W trakcie pierwszego przejazdu zmagałem się z olbrzymią nadsterownością. W ogóle się jej nie spodziewałem, bo jak dotąd przez cały weekend naszą największą bolączką była podsterowność - powiedział Kubica.

Musimy to zrozumieć, ale nie ukrywam, że byliśmy zdziwieni. Jutro nie będzie łatwo. Duże znaczenie odegra zarządzanie oponami. Wiele zależeć będzie od temperatury. Wszyscy jesteśmy jednak w takiej samej sytuacji.

Russell dodał: Siedemnaste pole startowe to zdecydowanie lepszy wynik niż ten, którego oczekiwaliśmy przed startem weekendu. Za nami całkiem porządna sesja. Jesteśmy coraz bliżej rywali. Forma trochę wzrosła. Lepiej rozumiemy nasz bolid i lepiej wykorzystujemy ustawienia, a to przekłada się na osiągane przez nas czasy okrążeń. Jutro damy z siebie wszystko. Zobaczymy, co będziemy w stanie zrobić.

Główny inżynier wyścigowy - Dave Robson, stwierdził z kolei: Nasi kierowcy wykonali dobrą pracę. Zawsze są rzeczy, które można było zrobić lepiej, ale ogólnie jako zespół wycisnęliśmy niemal maksimum z tego, co oferował nasz bolid. Oczywiście skorzystaliśmy na pechu Albona oraz Giovinazziego. Wiemy, że obaj będą chcieli wyprzedzić nas w początkowej fazie jutrzejszego wyścigu.