Hamilton zaskoczony niewielką stratą Mercedesa do Ferrari

Pięciokrotny mistrz świata zapewnia, że wieczorem jego zespół postara się o postępy.
06.09.1918:34
Nataniel Piórkowski
944wyświetlenia
Embed from Getty Images

Lewis Hamilton nie kryje zaskoczenia niewielką stratą Mercedesa do Ferrari.

Przed Grand Prix Włoch szef działu sportów motorowych Mercedesa - Toto Wolff, dawał do zrozumienia, że tegoroczny bolid W10 nie radzi sobie zbyt dobrze na torach, na których wyznacznikiem osiągów jest prędkość na prostych.

Hamilton zakończył jednak popołudniowy piątkowy trening ze stratą zaledwie 0,068s do lidera klasyfikacji - Charlesa Leclerca z Ferrari.

Brytyjczyk stwierdził: Jesteśmy zaskoczeni, zdecydowanie. Szczerze mówiąc nie wiedziałem czego spodziewać się po tym weekendzie. Sądziliśmy, że będą szybcy na prostych. Byli, ale wygląda na to, że jest tu wystarczająco wiele zakrętów, w których jesteśmy w stanie odrabiać stracony czas. Ferrari nie jest tam tak szybkie. Nasze osiągi są więc porównywalne.

Piątkowe treningi zostały zakłócone opadami deszczu. W sobotę nad Mediolanem ma panować słoneczna pogoda. Istnieje jednak ryzyko, że w niedzielę wyścig może odbyć się na wilgotnej nawierzchni.

W zasadzie nie przygotowujemy się na deszcz - mam tu na myśli poszukiwanie ustawień. Skupiamy się na ty, aby bolid był możliwie jak najszybszy na pojedynczym okrążeniu. Później próbujemy okiełznać go na mokrym torze.

Teraz trzeba przejrzeć dane i ustalić, co można jeszcze poprawić. Ja sam jako kierowca mogę wejść na wyższy poziom. Gdziekolwiek tkwi potencjał, czy to w wyznaczeniu punktów zmiany biegów, czy miejsc dohamowań, użycia krawężników, ustawień i tak dalej, musimy zadbać o to, aby wycisnąć maksimum z naszego bolidu.