Norris: McLaren nie zamierza stawać się zespołem B

"Racing Point ma przed sobą mocny sezon, ale co dalej? Czy nadal będą polegać na innych?".
17.06.2008:56
Nataniel Piórkowski
683wyświetlenia
Embed from Getty Images

Lando Norris przekonuje, że McLaren nie jest zainteresowany wchodzeniem w sojusze z producentami, ale realizuje długoterminowy plan, ukierunkowany na powrót do walki o mistrzostwo świata.

Brytyjczyk podkreśla, że McLaren spogląda na obecny układ sił w szerszej perspektywie. 20-latek dał jasno do zrozumienia, że jeśli jego team przegrałby w tym roku rywalizację z Racing Point, ale zredukował przy tym znaczącą część strat do Mercedesa, Ferrari i Red Bulla, to mógłby mówić o udanej kampanii.

Zapytany o to, czy McLarenowi nie byłoby łatwiej zaakceptować utraty czwartego miejsca, gdyby strata zespołu do ścisłej czołówki była mniejsza niż obecnie, Norris odparł: Myślę, że tak. Wiadomo, że normalnie każdy powiedziałby, że bierze w ciemno czwarte miejsce, bo wpływa to na nagrody finansowe i tak dalej.

Nie wydaje mi się jednak, aby w kolejnych latach miało to wielkie znaczenie, ze względu na planowane wyrównanie podstawowych budżetów. Oczywiście zawsze chcesz zdobyć jak najlepszy wynik, ale trudno to ocenić.

Racing Point ma przed sobą bardzo mocny sezon, ale co dalej? Czy nadal będą polegać na innych? Co zrobią?.

My jesteśmy przekonani, że w kolejnych latach będziemy stopniowo redukować straty. I nie będziemy tego robić kopiując konkurencję w takim stopniu, jak robią to inni.

My staramy się wykonywać własną pracę. Naszym celem na pewno nie jest stanie się zespołem B lub cokolwiek podobnego. McLaren chce być zespołem, który prowadzi w wyścigach. Zespołem, który wróci do walki o mistrzostwa świata.