Ferrari przygotowuje pakiet poprawek na GP Austrii

W jego skład mają wchodzić zmodyfikowany silnik, skrzynia biegów i udoskonalenia aero.
17.06.2009:07
Nataniel Piórkowski
859wyświetlenia
Embed from Getty Images

Ferrari przygotowuje na Grand Prix Austrii nową specyfikację bolidu SF1000.

Podczas zimowych testów włoska stajnia odstawała tempem od najgroźniejszych konkurentów: Mercedesa i Red Bulla. Świadomy swych problemów team z Maranello podjął działania mające zapewnić zredukowanie strat do ścisłej czołówki po powrocie do rywalizacji.

W ciągu ostatnich tygodni doszło do otwarcia fabryk po wydłużonej przerwie spowodowanej pandemią COVID-19. Inżynierowie Ferrari postawili sobie za cel osiągnięcie postępów w trzech obszarach.

Pierwszym z nich jest jednostka napędowa, która teraz ma zapewniać Sebastianowi Vettelowi i Charlesowi Leclercowi o mniej więcej 15-20 koni mechanicznych więcej w porównaniu do stanu z zimowych testów. Jednocześnie silnik ma cechować się większą niezawodnością.

Kolejne modyfikacje dotyczą skrzyni biegów oraz aerodynamiki. Ich wprowadzenie powinno poprawić prowadzenie bolidu oraz osiągi generowane przez ogumienie.

W czerwcu Mattia Binotto udzielił wywiadu dziennikowi Marca. Zapewniał w nim, że w pierwszych trzech wyścigach nie należy spodziewać się zbyt wielu nowości w SF1000.

Nie spodziewam się, że będziemy mieć w Austrii najszybszy bolid. Na początku mistrzostw musimy zdobyć tyle punktów ile tylko się da a później podjąć próbę reakcji.

Ze względu na zamrożenie niektórych elementów bolidu mamy mniej możliwości rozwojowych. Musimy zaakceptować te zmiany w świetle odpowiedzialności wobec Formuły 1. Nie zmienia to jednak faktu, że przez nie będzie nam ciężej prowadzić rozwój. Na szczęście nie jest on niemożliwy. Myślę, że po trzech wyścigach poznamy prawdziwy potencjał naszego bolidu.

Według nieoficjalnych informacji Ferrari ma już pracować nad zmianami w koncepcji bolidu. Na przestrzeni europejskich eliminacji poważne poprawki mają zostać wprowadzone w przednich partiach SF1000.