Leclerc rozczarowany brakiem tempa w Q3

Zdaniem Monakijczyka, głównym problemem było przegrzewanie się miękkich opon.
12.12.2016:47
Maciej Wróbel
509wyświetlenia
Embed from Getty Images

Charles Leclerc przyznał otwarcie, że jest rozczarowany ukończeniem kwalifikacji przed Grand Prix Abu Zabi na dziewiątej pozycji po tym, jak w Q1 ustanowił trzeci czas.

Kierowca Ferrari przystąpił do sobotniej czasówki z bagażem w postaci kary przesunięcia o trzy pozycje w dół za spowodowanie kolizji z Sergio Perezem w Grand Prix Sakhiru. W kwalifikacjach na torze Yas Marina Monakijczyk robił wszystko, by ponieść jak najmniejsze straty i prezentował dobre tempo, które dało mu trzecią pozycję w Q1, przed późniejszym zdobywcą pole position - Maksem Verstappenem.

23-latek wysoko ukończył także zmagania w Q2, kiedy to na pośredniej mieszance uzyskał szósty czas, jednak w ostatnim segmencie, jadąc na miękkich oponach, nie był w stanie nawiązać do dobrego występu w Q1. Ostatecznie Leclerc zakwalifikował się do wyścigu na dziewiątej pozycji. Sam zainteresowany nie ukrywał rozczarowania swoim występem w finałowej części czasówki.

Jestem nieco rozczarowany, ponieważ liczyłem na to, że możemy zrobić coś więcej w Q3, a nie udało się nam to - powiedział Leclerc. Z jakiegoś powodu mieliśmy w Q3 dużo większe problemy z temperaturą opon. Musimy zrozumieć, dlaczego tak to wyglądało, ale jestem szczęśliwy, że mogłem awansować do Q3 korzystając z pośrednich opon.

Głównym problemem było utrzymanie opon w odpowiedniej temperaturze pod koniec okrążenia. Zmagaliśmy się z przegrzewaniem w ostatnim sektorze i to sprawiło, że straciliśmy nieco czasu na okrążeniu.

Dziewiąta pozycja w kwalifikacjach po uwzględnieniu kary oznacza dla Leclerca start z dwunastego pola, tuż za duetem Renault - Estebanem Oconem i Danielem Ricciardo. Francuz i Australijczyk w przeciwieństwie do 23-latka będą mieli wolną rękę w doborze opon na początku wyścigu.

Sam Leclerc nie widzi w tym jednak problemu. Koniec końców nie uważam, by start za obydwoma Renault był taki zły, ponieważ i tak wybralibyśmy pośrednie opony, gdybyśmy mieli wolny wybór. Szczęśliwie zatem wykonaliśmy dobrą robotę w Q2, co pomoże nam wystartować na preferowanej oponie.

Byłoby znacznie trudniej startując na miękkich oponach, ponieważ... miałbym przewagę może przez dwa okrążenia. Wszyscy wiemy, że później degradacja jest dość duża - zakończył Monakijczyk.