Sainz: Z 18-calowymi oponami można mocniej naciskać

Alex Albon uważa z kolei, że nowym oponom mogły sprzyjać niskie temperatury.
03.03.2211:51
Maciej Wróbel
844wyświetlenia
Embed from Getty Images

Zdaniem Carlosa Sainza, nowe, 18-calowe opony dają możliwość mocniejszego ciśnięcia, niż miało to miejsce w przypadku ogumienia poprzedniej generacji.

Ubiegłotygodniowe testy w Barcelonie były dla kierowców pierwszą okazją do wypróbowania 18-calowych opon w pełni dostosowanych do samochodów na sezon 2022. Ogumienie nie było jednak tematem numer jeden podczas testów, biorąc pod uwagę ilość zmian dokonanych w innych obszarach.

Carlos Sainz, który podczas pierwszej tury testów pokonał najwięcej okrążeń ze wszystkich kierowców, uważa jednak, że nowe ogumienie pozwoli na twardsze ściganie, co nie było tak oczywiste w poprzednich latach. Sporo testowałem w zeszłym roku, łącznie będzie to chyba trzy czy cztery dni na różnych mieszankach - powiedział kierowca Ferrari.

Wygląda na to, że te opony dobrze dogadują się z nową generacją samochodów i że mogą pozwolić na to, by cisnąć nieco mocniej. W porównaniu z poprzednimi latami nieco mniej się przegrzewają i jest mniejsza degradacja. Oczywiście degradacja i przegrzewanie nadal występują, ale według mnie skala tych zjawisk nie jest tak duża i wygląda to lepiej.

Cała praca wykonana przez Pirelli i rozwój zdają się teraz procentować.

Sainz zwrócił także uwagę na to, że mogą wzrosnąć różnice czasowe pomiędzy poszczególnymi mieszankami. Wygląda na to, że pomiędzy mieszankami jest dość duża różnica, podczas gdy w poprzednich latach mieszanki C2, C3 i C4 były bardzo blisko siebie. Wydaje się również, że - przynajmniej w Barcelonie - jest duży wzrost przyczepności. W tym aspekcie jest więc sporo różnic w porównaniu z poprzednim sezonem. Może to nieco wstrząsnąć wydarzeniami w wyścigach.

Valtteri Bottas z Alfy Romeo podkreślił natomiast, że był w stanie pracować bardziej efektywnie z nowymi oponami niż miało to miejsce w przypadku prób z przejściowym samochodem pod koniec zeszłego roku. Muszę przyznać, że wrażenia są nieco lepsze niż się spodziewałem - powiedział Fin. Bazując na tym, co było w Abu Zabi, gdzie zmagaliśmy się z ziarnieniem, tutaj praktycznie nie było z tym problemu.

Przy tak ograniczonej liczbie okrążeń wydaje się to być w porządku, ale więcej dowiemy się w Bahrajnie.

Powracający do stawki Alexander Albon uważa z kolei, że niskie temperatury w Barcelonie mogły sprzyjać nowemu ogumieniu. Ten zakres pracy był chyba dość sprzyjający - powiedział kierowca Williamsa. Ciężko jednak cokolwiek wiecej powiedzieć, oczywiście było tu teraz dość zimno.

W tym okresie w Barcelonie zawsze wszystko wydaje się w porządku. Myślę, że więcej dowiemy się w Bahrajnie, gdzie temperatury wzrosną, ale na tę chwilę jest dość pozytywnie..

Większych różnic w zachowaniu opon nie dostrzega natomiast Lance Stroll. Jak dla mnie, ich zachowanie było bardzo podobne do tego z przeszłości - stwierdził Kanadyjczyk. Z tego co odczułem na dłuższym przejeździe, przegrzewają się i zużywają. To jest coś, co działo się z oponami już w poprzednich latach.