Aston Martin oprotestował wyniki GP Austrii (akt. 3)

FIA bada ponad 1200 przypadków wyjazdów poza tor i rekomenduje zmiany.
02.07.2318:17
Nataniel Piórkowski
3058wyświetlenia
Embed from Getty Images

Aston Martin oprotestował rezultat Grand Prix Austrii.

Aktualnie nie wiadomo, z jakiego powodu team z Silverstone zdecydował się na tak radykalny krok.

W komunikacie przekazanym przez FIA poinformowano jedynie, iż reprezentant AMR ma stawić się przed sędziami o godzinie 18:30.

Aktualizacja 18:20: Protest Astona Martina ma związek z naruszaniem limitów toru przez kierowców, którzy nie zostali ukarani za złamanie artykułu 33.3 regulaminu sportowego.

Jednocześnie FIA przyznała, że w trakcie wyścigu unieważniono ponad 100 czasów okrążeń.

Kierowcy Astona: Fernando Alonso i Lance Stroll zakończyli wyścig na Red Bull Ringu odpowiednio na szóstej i dziesiątej pozycji.

Zarówno Hiszpan jak i Kanadyjczyk stracili nie więcej niż pięć sekund do bezpośrednich rywali: Lando Norrisa i Pierre'a Gasly'ego. Nałożenie jakichkolwiek kar czasowych na tych kierowców spowoduje automatyczny awans reprezentantów Astona w klasyfikacji wyścigu.

Aktualizacja 19:40: Trwa analiza przypadków wyjazdów poza tor, które nie zostały poddane ocenie w trakcie wyścigu.

Podczas Grand Prix kontrola wyścigu miała za zadanie zweryfikować ponad 1200 przypadków, w których zgłoszono potencjalne opuszczenie toru przez bolid. Rezultaty zostaną zaktualizowane po zakończeniu przeglądu tych przypadków, które nie mogły zostać poddane ocenie podczas wyścigu - czytamy w komunikacie organu zarządzającego.

Ponownie zarekomendujemy władzom toru stworzenie żwirowych pułapek na wyjeździe z dziewiątego i dziesiątego zakrętu. Chociaż nie jest to proste rozwiązanie w związku z seriami, które prowadzą tutaj rywalizację (np. MotoGP), to okazało się skuteczne w innych zakrętach oraz na torach, gdzie występowały podobne problemy - dodano.

Aktualizacja 20:00: Sędziowie podtrzymali protest wniesiony przez Astona Martina po zakończeniu wyścigu o Grand Prix Austrii.

Decyzja zespołu sędziowskiego jest naturalną konsekwencją ostatniego komunikatu FIA, w którym potwierdzono, że w trakcie rywalizacji zgłoszono ponad 1200 przypadków potencjalnego naruszenia granic toru przez kierowców.

Ze względu na fakt, iż przeanalizowanie każdego z nich było niemożliwe podczas wyścigu, ocena każdej z sytuacji dokonywana jest po opublikowaniu prowizorycznych wyników.

Po jej zakończeniu nałożone zostaną zaległe kary, które będą uwzględnione w ostatecznej klasyfikacji.