Verstappen: W SQ3 czułem się tak, jakbym jechał po lodzie

Lider mistrzostw nie traci nadziei na mocny występ w sprincie.
19.04.2411:48
Nataniel Piórkowski
535wyświetlenia
Embed from Getty Images

Max Verstappen porównał warunki panujące na torze podczas SQ3 do jazdy po lodzie.

W sobotę trzykrotny czempion F1 ustawi swój bolid na czwartym polu startowym, mając przed sobą Lando Norrisa, Lewisa Hamiltona i Fernando Alonso.

Początek finałowego bloku czasówki przed sprintem, był dla Holendra dość nerwowy. Jego dwa pierwsze szybkie okrążenia zostały anulowane w związku z wyjazdami poza tor. Dopiero trzecia próba zawodnika Red Bulla zakończyła się sukcesem.

Było niesamowicie ślisko. Miałem wielkie problemy z dogrzaniem opon i trudno było mi utrzymać bolid na torze. W zasadzie nawet przez chwilę nie byłem zadowolony z ogumienia. To było jak jazda po lodzie - tłumaczył.

Szczerze mówiąc zasłużyliśmy na taki wynik. Na mokrym torze nic nie szło po mojej myśli. Zupełnie inaczej było w suchych warunkach, w których spisywaliśmy się całkiem nieźle. To dość optymistyczne.

Verstappen jest przekonany, że w sobotę stanie przed szansą powalczenia o dobry wynik w sprincie. Przyznaje jednak, że wiele będzie zależało od pracy opon.

Wewnętrzna strona toru nie jest tutaj wymarzonym miejscem do startu, bo cechuje się znacznie niższą przyczepnością - szczególnie na tym pomalowanym asfalcie. Tak czy siak, zrobimy wszystko co tylko będziemy w stanie. Czeka nas długi stint na jednym komplecie ogumienia, ale to tylko sprawi, że rywalizacja będzie jeszcze bardziej ekscytująca.