McLaren nie pojawi się na torze pierwszego dnia zamkniętych testów
Zespoły mogą swobodnie korzystać tylko z trzech z pięciu dni testowych.
22.01.2619:36
43wyświetlenia
Embed from Getty Images
McLaren nie pojawi się na torze pierwszego dnia zamkniętych testów Formuły 1 w Barcelonie. Zespół zdecydował się na taki krok, aby maksymalnie wydłużyć czas rozwoju swojego nowego bolidu - MCL40.
Audi, Cadillac, Racing Bulls, a ostatnio również Alpine, mają już za sobą prywatne shakedown'y swoich konstrukcji na sezon 2026, wykorzystując je do zebrania pierwszych punktów odniesienia przed tygodniowym blokiem jazd w Barcelonie. Testy rozpoczną się 26 stycznia, a tor będzie zarezerwowany na pełne pięć dni.
Zespoły mogą jednak swobodnie korzystać tylko z trzech z pięciu dni testowych. McLaren zdecydował się więc pominąć dzień otwarcia. Zamiast tego zespół przeznaczy ten czas na logistykę i przygotowania - w tym na sprowadzenie bolidu z obiektów AVL w Grazu, gdzie MCL40 przechodził intensywne testy na hamowni.
Podczas jazd w Barcelonie samochód pojawi się jeszcze w barwach testowych. Oficjalna prezentacja pełnego malowania zaplanowana jest na 9 lutego. Zanim McLaren rozpocznie pełny program testowy, bolid przejdzie krótki shakedown, a następnie weźmie udział w trzech wyznaczonych dniach jazd.
Stella wyjaśnił, że decyzja była bezpośrednio związana z dynamicznym procesem projektowym bolidu na sezon 2026. Według niego McLaren niemal każdego dnia znajduje kolejne drobne zyski, co uzasadniało przesunięcie pierwszego wyjazdu na tor do możliwie najpóźniejszego momentu.
Zaznaczył przy tym, że zespoły, które mają już za sobą shakedown'y, mogą szybciej wejść w rytm testów w Barcelonie, ale odbywa się to kosztem wcześniejszego zamrożenia niektórych rozwiązań konstrukcyjnych.
Stella nie ma wątpliwości, że poprawki pojawią się w całej stawce jeszcze przed pierwszym wyścigiem sezonu.
McLaren nie pojawi się na torze pierwszego dnia zamkniętych testów Formuły 1 w Barcelonie. Zespół zdecydował się na taki krok, aby maksymalnie wydłużyć czas rozwoju swojego nowego bolidu - MCL40.
Audi, Cadillac, Racing Bulls, a ostatnio również Alpine, mają już za sobą prywatne shakedown'y swoich konstrukcji na sezon 2026, wykorzystując je do zebrania pierwszych punktów odniesienia przed tygodniowym blokiem jazd w Barcelonie. Testy rozpoczną się 26 stycznia, a tor będzie zarezerwowany na pełne pięć dni.
Zespoły mogą jednak swobodnie korzystać tylko z trzech z pięciu dni testowych. McLaren zdecydował się więc pominąć dzień otwarcia. Zamiast tego zespół przeznaczy ten czas na logistykę i przygotowania - w tym na sprowadzenie bolidu z obiektów AVL w Grazu, gdzie MCL40 przechodził intensywne testy na hamowni.
Podczas jazd w Barcelonie samochód pojawi się jeszcze w barwach testowych. Oficjalna prezentacja pełnego malowania zaplanowana jest na 9 lutego. Zanim McLaren rozpocznie pełny program testowy, bolid przejdzie krótki shakedown, a następnie weźmie udział w trzech wyznaczonych dniach jazd.
Planujemy rozpocząć testy drugiego lub trzeciego dnia, więc nie będziemy jeździć pierwszego- potwierdził szef zespołu, Andrea Stella.
Chcieliśmy dać sobie jak najwięcej czasu na rozwój. Jak wiadomo, w Barcelonie dostępnych jest pięć dni, ale można testować tylko przez trzy. My rozpoczniemy drugiego albo trzeciego i przejedziemy pełne trzy dni.
Stella wyjaśnił, że decyzja była bezpośrednio związana z dynamicznym procesem projektowym bolidu na sezon 2026. Według niego McLaren niemal każdego dnia znajduje kolejne drobne zyski, co uzasadniało przesunięcie pierwszego wyjazdu na tor do możliwie najpóźniejszego momentu.
Zaznaczył przy tym, że zespoły, które mają już za sobą shakedown'y, mogą szybciej wejść w rytm testów w Barcelonie, ale odbywa się to kosztem wcześniejszego zamrożenia niektórych rozwiązań konstrukcyjnych.
Tak naprawdę to zawsze był plan A - żeby wstrzymać się z wyjazdem. Skala zmian jest tak duża, że nie musimy być koniecznie pierwsi na torze. Chcieliśmy dać sobie maksymalnie dużo czasu na rozwój, ponieważ każdy dzień projektowania przynosił nam niewielki, ale realny zysk osiągów. Jeśli jesteś wcześnie na torze, szybko zyskujesz pewność co do kierunku, ale jednocześnie zobowiązujesz się do określonych rozwiązań konstrukcyjnych stosunkowo wcześnie. To zawsze kompromis pomiędzy czasem rozwoju a maksymalnymi osiągami.
Stella nie ma wątpliwości, że poprawki pojawią się w całej stawce jeszcze przed pierwszym wyścigiem sezonu.
Oczywiście można się spodziewać aktualizacji w praktycznie każdym samochodzie - pomiędzy testami a pierwszym wyścigiem. Uznaliśmy, że ważniejsze jest wystartować z jak najlepszym pakietem. Dlatego przesunęliśmy wszystkie terminy do granic możliwości - ale wciąż w pełni kontrolowanych. Jesteśmy zgodnie z planem, by testować drugiego dnia i nie czujemy potrzeby wyjazdu już pierwszego dnia testów.