Antonelli: Świetnie znów być na pole position

19-latek zwyciężył w kwalifikacjach do głównego wyścigu już trzeci raz z rzędu.
03.05.2612:13
Maciej Wróbel
73wyświetlenia
Embed from Getty Images

Andrea Kimi Antonelli nie krył radości po zdobyciu w Miami swojego trzeciego z rzędu pole position.

19-latek z Mercedesa w finałowej części sobotniej czasówki w Miami rozstrzygnął walkę o pole position na swoją korzyść już po swojej pierwszej próbie, w której odjechał rywalom na ponad 0,3 sekundy. W drugiej turze przejazdów zdołał poprawić się jedynie Max Verstappen, ale to nie wystarczyło, by pokonać świetnie dysponowanego Antonellego.

Jak się okazało, włoski kierowca, wygrywając wczoraj kwalifikacje na Miami International Autodrome, dołączył również do bardzo elitarnego grona. Antonelli zdobył bowiem swoje pierwsze trzy pole positions w trzech kolejnych weekendach, co przed nim udało się jedynie dwóm wielkim mistrzom - Ayrtonowi Sennie w sezonie 1985 oraz Michaelowi Schumacherowi dziewięć lat później.

To niesamowity dzień, świetnie być znów na pole position - powiedział Antonelli wkrótce po zakończeniu sesji. Początek dnia nie był łatwy, zwłaszcza sprint, ale jestem bardzo zadowolony z tego, jak się podnieśliśmy. Byłem trochę za bardzo podekscytowany podczas drugiej próby w Q3, ale na szczęście pierwsze kółko okazało się wystarczająco dobre.

Bardzo stresowałem się oczekiwaniem, gdy inni kończyli swoje kółka.

W rozmowie ze Sky Sports F1 Włoch dodał: To nie był łatwy weekend - tor był bardzo gorący i bardzo śliski. Nie jest tu łatwo idealnie pokonać wszystkie sektory. Jestem zadowolony ze swojego okrążenia. Być może dało się wycisnąć nieco więcej, ale tego się już nie dowiemy.

Jestem jednak zadowolony z naszych osiągów, szczególnie, że inni też przywieźli ulepszenia. Nam było nieco trudniej, ale zespół wykonał niebywałą robotę.

Swojego podopiecznego pochwalił Toto Wolff, który jednak zwrócił uwagę na nieudane drugie kółko w wykonaniu Włocha. Pierwsze kółko było naprawdę wyjątkowe, ponieważ widzieliśmy, że był jakieś trzy dziesiąte przed kolejnym kierowcą. To spektakularne kółko, którym zapewnił sobie pole position, a potem mieliśmy już typowego Kimiego.

To jest cały Kimi - jest pewność siebie, a potem naciska trochę za mocno, ale taki już jest. To i tak postęp, ponieważ w przeszłości pewnie znalazłby się na ścianie. Teraz po prostu zmarnował okrążenie, ale pokazuje swoją szybkość i naprawdę miło się na to patrzy - dodał szef Mercedesa.