Pierre Gasly odzyskał trzecie miejsce w Grand Prix Monako

FIA uznała apelację zespołu Alpine i cofnęła kary czasowe Francuza.
12.06.2612:19
Mateusz Szymkiewicz
600wyświetlenia
Embed from Getty Images

FIA po rozpatrzeniu apelacji zespołu Alpine postanowiła cofnąć kary czasowe dla Pierre'a Gasly'ego z Grand Prix Monako, co oznacza, że Francuz odzyskał trzecie miejsce i może dopisać do swojego dorobku piętnaście punktów.

30-latek podczas zmagań w Monte Carlo dwukrotnie otrzymał karę doliczenia pięciu sekund za przekroczenie limitu prędkości w alei serwisowej. Mimo to ekipa Alpine postanowiła odwołać się, mając przekonanie, że Gasly ani razu nie poruszał się po pasie z prędkością przekraczającą regulaminowe 60 kilometrów na godzinę.

Stajnia z Enstone uznała, że FIA dokonała błędnych pomiarów długości alei serwisowej, co przy metodzie wyliczania prędkości z czasu przejazdu dawało zawyżone rezultaty. Przedstawiciele francuskiego zespołu po wyścigu w Monako dokonali własnych pomiarów, co stanowiło podstawę do złożenia apelacji.

W czwartek doszło do spotkania przedstawicieli Alpine z zespołem z sędziowskim, który orzekał podczas weekendu w Monte Carlo. FIA po wysłuchaniu oświadczenia francuskiej ekipy potwierdziła, że metody pomiaru prędkości w alei były niedokładne i są nowe okoliczności, które pozwalają na ponowne rozpatrzenie przewinienia Pierre'a Gasly'ego.

Jak potwierdzono w piątek, tuż przed startem Grand Prix Katalonii, ostatecznie postanowiono cofnąć kary doliczenia dziesięciu sekund do końcowego rezultatu, które zepchnęły Gasly'ego z trzeciego miejsca na siódme. Tym samym Francuz może dopisać do swojego dorobku szóste miejsce na podium w karierze, spychając z niego swojego rodaka Isacka Hadjara.

Z oficjalnego komunikatu dowiadujemy się, że pętla czasowa wyliczana na fragmencie, na którym kierowcy teoretycznie przekraczali prędkość w alei serwisowej, okazała się krótsza o 77 centymetrów niż oczekiwano. W tym roku dokonano korekty linii na wjeździe na pas, co zostało wymuszone przez ulokowanie jedenastego stanowiska dla debiutującego w stawce Cadillaca.

Pozostali kierowcy, którzy odbyli kary lub doliczono im czas do końcowego rezultatu, nie mają możliwości ubiegania się o zmianę decyzji. Alpine jako jedyne zawnioskowało o ponowne rozpatrzenie incydentu w stosownych ramach czasowych narzuconych przez regulamin.