Steiner: To co prezentuje Aston to już nie są standardy F1

"Sprawiają, że nawet Cadillac wygląda dobrze, a mieli na koniec trzy okrążenia straty".
19.06.2617:48
Mateusz Szymkiewicz
10wyświetlenia
Embed from Getty Images

Gunther Steiner postanowił skrytykować występ Astona Martina na Circuit de Catalunya, twierdząc, że zespół nie prezentuje standardów Formuły 1.

Stajnia z Silverstone kontynuuje rywalizację na samym końcu stawki z debiutującym Cadillakiem. Problemy Hondy z jednostką napędową, a także decyzja o pojedynczych dużych pakietach poprawek AMR26, sprawia, że zespół nie dokonuje jakichkolwiek postępów od startu mistrzostw.

Podczas Grand Prix Katalonii-Barcelony kierowcy Astona zakwalifikowali się do wyścigu na dwóch ostatnich pozycjach. Z kolei w niedzielę zarówno Lance Stroll jak i Fernando Alonso nie dojechali do mety po awariach bolidów.

W bardzo ostrych słowach sytuację brytyjskiej ekipy skrytykował były szef Haasa - Gunther Steiner. Jego zdaniem, Aston Martin po weekendzie w Barcelonie ma wyłącznie powody do wstydu.

Aston Martin sprawia, że nawet Cadillac wygląda dobrze, a na koniec wyścigu mieli trzy okrążenia straty - powiedział Włoch w podcaście The Red Flags. Tak czy inaczej to tylko działa na korzyść Cadillaca. W mojej opinii to co robi Aston Martin jest nie do zaakceptowania. To już nie są standardy Formuły 1. Wyglądało to tak, jakby w stawce pojawił się jakiś lokalny zespół. Byli na samym końcu, o mile od całej reszty, a w wyścigu w ogóle nie pojawili się na mecie.

Steiner zapytany, czy aktualna postawa Astona Martina wymagałaby interwencji ze strony dyrektora generalnego Formuły 1 - Stefano Domenicaliego, odparł: On nie ma nic do tego. Są w stawce, w ogóle nie mają osiągów i na pewno Lawrence Stroll nie jest dumny z tego, co zespół pokazuje na torze. To jednak na nim spoczywa odpowiedzialność, jest właścicielem ekipy. Stefano nie jest upoważniony do tego, by tam interweniować. W Formule 1 nie ma systemu spadków. W innych dyscyplinach po nieudanym sezonie czeka cię relegacja klasę niżej.

Włoch podkreśla jednak, że mimo dramatycznej formy Astona Martina, jest pełen podziwu do dotychczasowego zaangażowania Lawrence'a Strolla. To nie jest tak, że on niczego nie próbuje. Jest niewiele osób w Formule 1, które zainwestowały tu tyle pieniędzy co on. Tak czy inaczej, jego inwestycje póki co wyglądają na nietrafione - zakończył Steiner.