Domenicali potwierdza rozmowy z Hockenheim ws. GP Niemiec
Dyrektor generalny F1 zwraca uwagę na ożywione lokalne zainteresowanie motorsportem.
31.07.2609:12
18wyświetlenia
Embed from Getty Images
Stefano Domenicali ujawnił, że tor Hockenheim podjął z nim rozmowy w sprawie ponownej organizacji Grand Prix Niemiec.
Wyścig u naszych zachodnich sąsiadów po raz ostatni był obecny w kalendarzu w sezonie 2020, kiedy to w ramach zastępstwa dla anulowanych imprez z powodu pandemii koronawirusa, miejsce otrzymał Nurburgring. Z kolei ostatnie Grand Prix Niemiec na Hockenheim odbyło się w 2019 roku, kiedy to impreza była współfinansowana przez koncern Mercedesa.
Od tamtej pory Niemcy są pozbawione wyścigu Formuły 1 i nie podjęły konkretnej próby powrotu, wskazując między innymi na brak budżetu czy słabe zainteresowanie lokalnych kibiców. Mimo to w 2024 roku obiekt Hockenheim znalazł nowego właściciela, który zaplanował szereg inwestycji na poziomie 250 milionów euro. W okolicy ma powstać nowa baza hotelowa oraz park rozrywki.
Po wieloletniej zapaści, w ostatnich miesiącach zauważalne jest dużo większe zainteresowanie sportami motorowymi w Niemczech, w tym samą Formułą 1. Do stawki dołączyło Audi, natomiast do przetargu o prawa telewizyjne do mistrzostw świata od sezonu 2028 ma przystąpić kilka podmiotów. Aktualnie za transmisję odpowiedzialne jest Sky Deutschland, natomiast złożenie oferty ma rozważać RTL.
Aktualny dyrektor zarządzający toru Hockenheim - Jorn Teske, zaprzecza jednak, by był o krok od porozumienia z Formułą 1 w kwestii przywrócenia Grand Prix Niemiec.
Stefano Domenicali ujawnił, że tor Hockenheim podjął z nim rozmowy w sprawie ponownej organizacji Grand Prix Niemiec.
Wyścig u naszych zachodnich sąsiadów po raz ostatni był obecny w kalendarzu w sezonie 2020, kiedy to w ramach zastępstwa dla anulowanych imprez z powodu pandemii koronawirusa, miejsce otrzymał Nurburgring. Z kolei ostatnie Grand Prix Niemiec na Hockenheim odbyło się w 2019 roku, kiedy to impreza była współfinansowana przez koncern Mercedesa.
Od tamtej pory Niemcy są pozbawione wyścigu Formuły 1 i nie podjęły konkretnej próby powrotu, wskazując między innymi na brak budżetu czy słabe zainteresowanie lokalnych kibiców. Mimo to w 2024 roku obiekt Hockenheim znalazł nowego właściciela, który zaplanował szereg inwestycji na poziomie 250 milionów euro. W okolicy ma powstać nowa baza hotelowa oraz park rozrywki.
Widzimy, że Europa także zdecydowała się na rozwój- powiedział Stefano Domenicali, dyrektor generalny Formuły 1.
To ponownie jest istotny rynek, wszystkie liczby na to wskazują. Hockenheim skontaktowało się z nami, wewnętrzne rozmowy mają już miejsce. Aktualnie tor jest w trakcie modernizacji. Jeżeli chcą wyścigu Formuły 1, inwestycje są konieczne. Wymagamy ich do osiągnięcia pewnego poziomu. Nie rozmawiamy o krótkim zaangażowaniu, tylko długoterminowej umowie.
Po wieloletniej zapaści, w ostatnich miesiącach zauważalne jest dużo większe zainteresowanie sportami motorowymi w Niemczech, w tym samą Formułą 1. Do stawki dołączyło Audi, natomiast do przetargu o prawa telewizyjne do mistrzostw świata od sezonu 2028 ma przystąpić kilka podmiotów. Aktualnie za transmisję odpowiedzialne jest Sky Deutschland, natomiast złożenie oferty ma rozważać RTL.
Po raz pierwszy do walki o prawa może stanąć więcej niż jeden nadawca. Oczywiście, dyskusje dotyczą również tego, jak lokalnie zwiększyć zainteresowanie Formułą 1. Ten temat jest częścią naszych rozmów- dodał Domenicali.
Aktualny dyrektor zarządzający toru Hockenheim - Jorn Teske, zaprzecza jednak, by był o krok od porozumienia z Formułą 1 w kwestii przywrócenia Grand Prix Niemiec.
Mamy regularny kontakt. Chcemy mieć jasny obraz tego, jakie by to dla nas stworzyło szanse oraz zagrożenia. Jest zainteresowanie, ale na ten moment nie mam nic do ogłoszenia. Jeżeli pojawi się konkretna szansa na Grand Prix, z pewnością będziemy o tym informować- stwierdził Niemiec w rozmowie z Auto Motor und Sport.
Mateusz Szymkiewicz