Lawson: Koncentruję się na tym, aby robić to, co do tej pory

Nikola Cołow imponuje w F2 i coraz częściej jest wymieniany jako kandydat do awansu do F1.
10.07.2617:28
Karol Kos
18wyświetlenia
Embed from Getty Images

Liam Lawson nie zamierza na razie przejmować się doniesieniami dotyczącymi swojej przyszłości w Formule 1. Kierowca Racing Bulls podkreślił podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii, że skupia się wyłącznie na kolejnych wyścigach, mimo narastających spekulacji związanych z Nikolą Cołowem.

W ostatnich dniach media informowały, że bułgarski junior Red Bulla ma mieć zagwarantowane miejsce w Formule 1 od sezonu 2027. W naturalny sposób pojawiły się więc pytania, czy zagrożona jest pozycja Lawsona. Szef Racing Bulls Alan Permane szybko zdementował te doniesienia.

To tylko plotki. Szczerze mówiąc, nawet o tym nie rozmawialiśmy - powiedział w rozmowie ze Sky Sports F1. Przyznał jednak, że lider klasyfikacji Formuły 2 znajduje się w kręgu zainteresowań zespołu.

Sam Lawson zapewnia, że nie myśli obecnie o swojej przyszłości. Szczerze mówiąc, w ogóle się nad tym nie zastanawiałem. Oczywiście przerwa wakacyjna to zwykle okres, w którym zapada wiele decyzji, ale wcześniej czeka nas jeszcze kilka wyścigów - powiedział.

Nowozelandczyk chce przede wszystkim utrzymać dobrą formę. Koncentruję się na tym, aby robić to, co do tej pory. Ostatnio wszystko układa się naprawdę dobrze i chciałbym pojechać na wakacyjną przerwę po kolejnych udanych weekendach. Nie jestem w tym sporcie bardzo długo, ale wystarczająco długo, żeby zobaczyć, jak łatwo rodzą się różne spekulacje. Dlatego nie poświęcam im większej uwagi - zaznaczył.

Tymczasem Nikola Cołow znajduje się w znakomitej formie. Podczas weekendu na Silverstone odniósł zwycięstwa zarówno w sprincie, jak i w wyścigu głównym, zostając pierwszym kierowcą od czasów Zane'a Maloneya w 2024 roku, któremu udała się taka sztuka. Dodatkowo, po triumfie odniesionym wcześniej w Austrii, Bułgar został pierwszym kierowcą od 2012 roku, który wygrał trzy wyścigi Formuły 2 z rzędu.

Lawson odniósł się również do własnej drogi do Formuły 1 i spełnienia marzeń z dzieciństwa. Kiedy jesteś dzieckiem, Formuła 1 wydaje się czymś niezwykłym. Jak wiele rzeczy w życiu, rzeczywistość okazuje się trochę inna, niż sobie wyobrażasz, ale nadal to niesamowite miejsce. To było moje marzenie od najmłodszych lat. Gdybym mógł dziś porozmawiać z młodszą wersją siebie, byłaby zachwycona tym, że jestem kierowcą Formuły 1.

Na zakończenie Nowozelandczyk przyznał, że w codziennym wyścigowym rytmie łatwo zapomnieć, jak wyjątkowe jest miejsce, w którym się znajduje. Po każdym wyścigu od razu myślisz o następnym. Warto jednak od czasu do czasu przypomnieć sobie, jak niezwykłe jest to, że mogę tu być. Mam świadomość, że jestem ogromnym szczęściarzem - podsumował.