McLaren z poprawkami przed Grand Prix Belgii

Ekipa z Woking liczy na poprawę osiągów, choć nie spodziewa się przełomu.
15.07.2623:46
Karol Kos
14wyświetlenia
Embed from Getty Images

McLaren przystąpi do Grand Prix Belgii z istotnymi zmianami technicznymi. Zespół otrzyma najnowszą specyfikację jednostki napędowej Mercedesa, a podczas piątkowych treningów sprawdzi również nowe tylne skrzydło.

Początek sezonu nie był dla ekipy z Woking łatwy pod względem niezawodności. Po podwójnym wycofaniu się z Grand Prix Chin McLaren znalazł się w gorszej sytuacji niż pozostali klienci Mercedesa pod względem wykorzystania jednostek napędowych.

Problemy z baterią i innymi elementami układu napędowego sprawiły, że zespół świadomie zrezygnował z wprowadzenia nowej specyfikacji silnika zarówno podczas Grand Prix Austrii, jak i Wielkiej Brytanii. Priorytetem było maksymalne wykorzystanie dotychczasowych podzespołów. Nowa jednostka napędowa zadebiutowała wcześniej w fabrycznym Mercedesie podczas Grand Prix Austrii, a następnie trafiła również do Williamsa i Alpine na Silverstone.

Podczas weekendu na Spa-Francorchamps McLaren będzie korzystał już z nowego silnika. Tor w Belgii należy do najbardziej wymagających pod względem osiągów na prostych oraz zarządzania energią, dlatego świeża jednostka napędowa może odegrać istotną rolę. Warto przypomnieć, że w ostatnich latach Red Bull regularnie decydował się na wymianę silnika właśnie na Spa, mimo konieczności odbycia kar przesunięcia na starcie. Max Verstappen wygrał Grand Prix Belgii w 2022 roku nawet po starcie z odległej pozycji.

Dla McLarena będzie to trzecia jednostka napędowa wykorzystana w obecnym sezonie. Oprócz nowego silnika zespół przygotował również nowe tylne skrzydło. Element zostanie przetestowany podczas piątkowych treningów.

McLaren podkreśla, że nie jest to rozwinięcie tzw. skrzydła „Macarena”, którego wcześniejszą wersję zespół przywiózł do Austrii, lecz ostatecznie nie wykorzystał na torze.

Dyrektor ds. inżynierii stosowanej Neil Houldey liczy na niewielką poprawę osiągów, ale studzi oczekiwania przed weekendem w Belgii. Do Spa przyjeżdżamy z nowym tylnym skrzydłem, które od dłuższego czasu znajdowało się w naszym planie rozwoju samochodu. Jesteśmy przekonani, że poprawka zapewni niewielki wzrost osiągów, ale po trudnym Grand Prix Wielkiej Brytanii nie spodziewamy się nagłego przełomu pod względem konkurencyjności - powiedział.

Spa będzie jednym z najbardziej wymagających torów sezonu pod względem zarządzania energią. To obiekt, na którym bardzo łatwo o deficyt energii, dlatego zarówno samochody, jak i kierowcy zostaną poddani wyjątkowo trudnej próbie - wyjaśnił Houldey, zwrócając również uwagę na specyfikę belgijskiego obiektu.

Dodatkowym wyzwaniem mogą okazać się warunki atmosferyczne. Prognozy są bardzo niepewne. Jeżeli pojawi się deszcz, będzie to dla nas cenna okazja do sprawdzenia samochodu w mokrych warunkach i zebrania danych, które mogą okazać się bardzo ważne w dalszej części sezonu - podsumował.