Honda potwierdza debiut nowej jednostki na GP Holandii

Shintaro Orihara spodziewa się jednak wcześniej trudnego weekendu w Spa.
14.07.2612:41
Maciej Wróbel
8wyświetlenia
Embed from Getty Images

Jak informuje dyrektor techniczny Hondy, Shintaro Orihara, japoński producent wprowadzi zmodernizowaną jednostkę napędową do bolidu Astona Martina podczas Grand Prix Holandii.

Aston Martin zalicza rozczarowującą pierwszą połowę sezonu 2026, co w dużej mierze wynika z bardzo niekonkurencyjnej jednostki napędowej Hondy. W zapowiedzi Grand Prix Belgii przygotowanej przez japońskiego producenta Shintaro Orihara wspomniał jednak, że do debiutu nowej specyfikacji silnika pozostały jeszcze dwa wyścigi.

Przed wprowadzeniem nowej jednostki napędowej czekają nas jeszcze dwa wyścigi - powiedział Orihara. Ważne jest, aby nadal zbierać doświadczenia z obecną specyfikacją, dzięki czemu będziemy mogli wykorzystać wnioski dotyczące zarządzania energią podczas kolejnych rund - choćby takich jak Monza, gdzie również znajdują się bardzo długie proste.

Może to mieć kluczowe znaczenie dla szans Astona Martina po wyjątkowo słabej pierwszej części sezonu. Zielone bolidy skazane są obecnie na walkę o przedostatnie lokaty tylko z debiutującym Cadillakiem. Jedyny punkt zdobyty przez Fernando Alonso był efektem niezwykle chaotycznego Grand Prix Monako, w którym Hiszpan jeszcze na osiem okrążeń przed metą zajmował dopiero czternaste miejsce.

Jednostka napędowa Hondy jest obecnie uznawana za najsłabszą w stawce według nowych przepisów ADUO. Oznacza to, że producent otrzymał możliwość przeprowadzenia dodatkowych prac rozwojowych i właśnie z tej szansy zamierza skorzystać, wprowadzając nową specyfikację podczas wyścigu w Zandvoort, tuż po letniej przerwie.

Tymczasem oczekuje się, że bolidy AMR26 ponownie będą miały poważne problemy podczas Grand Prix Belgii. Na Silverstone Fernando Alonso i Lance Stroll kwalifikowali się do obu wyścigów z ostatniego rzędu, tracąc ponad sekundę do prowadzącego Cadillaca oraz przeszło dwie sekundy do czasu dającego awans do drugiej części kwalifikacji.

Spa będzie dla producentów prawdziwym sprawdzianem pod względem zarządzania energią, dlatego musimy dokładnie przemyśleć sposób wykorzystania mocy układu MGU-K na długich prostych - kontynuuje Orihara. Możliwości odzyskiwania energii na tym torze są dość ograniczone, nawet mimo jego dużej długości. To sprawia, że jeszcze większego znaczenia nabiera odpowiednie zaplanowanie sposobu wykorzystania zgromadzonej energii.

Długie proste stanowią również poważne wyzwanie dla całej jednostki napędowej. Nie tylko pod względem osiągów, ale także niezawodności.

Dodatkową niewiadomą pozostają zmienne warunki pogodowe na tym torze. Na Silverstone wyścig odbywał się na suchym torze, dlatego Spa może być pierwszym miejscem, gdzie podczas sesji będziemy mieli do czynienia z prawdziwie mokrymi warunkami. Jeśli chodzi o pogodę, tutaj może wydarzyć się dosłownie wszystko.

Aston Martin otwarcie przyznaje, że większość swoich zasobów koncentruje już na przygotowaniu bolidu na sezon 2027. Ze względu na obowiązujący limit budżetowy oraz ograniczenia dotyczące testów aerodynamicznych mało prawdopodobne jest, aby zespół zdołał jeszcze w tym roku odrobić straty do ekip środka stawki.