Marko: Mercedes może liczyć na specjalne traktowanie

Austriak uważa, że przejście na opony z cieńszym bieżnikiem było na rękę tylko stajni z Brackley.
12.06.1918:24
Mateusz Szymkiewicz
1060wyświetlenia
Embed from Getty Images

Helmut Marko sugeruje, że zespół Mercedesa może liczyć na specjalne traktowanie władz Formuły 1.

Stajnia z Brackley dominuje w tegorocznych mistrzostwach, wygrywając wszystkie siedem dotychczas rozegranych wyścigów. Uważa się, iż kluczem do sukcesu niemieckiej ekipy są opony, które idealnie współpracują z bolidem W10. Najbliżsi rywale Mercedesa - Ferrari oraz Red Bull, wyraźnie zmagają się z doprowadzeniem ich do optymalnego okna pracy.

Powiedzmy w ten sposób. Można zauważyć, że zmiany w przepisach oraz późniejsze decyzje są zawsze z korzyścią dla Mercedesa - powiedział Helmut Marko, doradca Red Bull Racing. Dla przykładu, Pirelli zmieniło w tym roku opony, by nie ulegały już przegrzewaniu. Mimo to w ubiegłym roku tylko Mercedes miał z tym problem. Nagle w 2019 roku ich temperatury są prawidłowe, a ogumienie znajduje się we właściwym oknie pracy. Poza nimi nikt nie ma tego komfortu.

Koncepty wszystkich bolidów zakładają mniejszy poziom docisku. Tylko Mercedes opracował konstrukcję z wysokim dociskiem oraz lepszą trakcją, co pozwala im wydobyć najwięcej z nowych opon. Z perspektywy czasu to był właściwy pomysł. Nie mogę udowodnić, że Mercedes otrzymał dane wcześniej niż my, ale nie potrafię tego również wykluczyć. W Red Bullu przyglądamy się bardzo uważnie rozwojowi Formuły 1 i szykują się także rozmowy z Pirelli.

Szef Mercedesa - Toto Wolff, postanowił jednak umniejszyć znaczenie sugestii Helmuta Marko. Nie możemy się rozpraszać takimi głosami. W każdym roku otrzymujemy nowe opony od Pirelli. Czasem rozumiesz je szybciej, a czasem masz więcej problemów. Jako uczciwi konkurenci wykorzystujemy to co otrzymaliśmy - stwierdził 47-latek.