Honda: Decyzja o karach bardzo skomplikowana

Japoński producent jeszcze nie wie, kiedy wykorzysta nowe jednostki napędowe
19.08.1919:23
Łukasz Godula
1450wyświetlenia
Embed from Getty Images
Decyzja o tym, kiedy Honda wprowadzi kolejną poprawkę do silnika, a tym samym spowoduje karę przesunięcia na starcie dla Red Bulla jest bardzo skomplikowana, jak twierdzi dyrektor techniczny producenta.

Honda wprowadziła już w tym roku dwie poprawki, co prezentuje agresywny program rozwoju japońskiej firmy. Tym razem Honda zamierza wprowadzić trzecią poprawkę, gdy w bolidach Red Bulla i Toro Rosso zostaną umieszczone świeże silniki.

Trzecia specyfikacja japońskiej jednostki zadebiutowała w Grand Prix Francji i ukończyła pięć wyścigów. Wraz z torami, gdzie moc ma duże znaczenie, jak Belgia, czy Włochy, a chwilę później F1 uda się do Singapuru, terytorium gdzie Red Bull był zawsze mocny, to logicznym wydaje się wprowadzenie nowego silnika tuż po przerwie letniej.

Są to tradycyjnie najlepsze obiekty do przyjęcia kar przesunięcia na starcie, gdyż łatwiej się odrabia pozycje na Spa czy Monzy, zamiast niszczyć sobie wyścig w Singapurze. Jednakże dyrektor techniczny Hondy, Toyoharu Tanabe powiedział, że decyzja nie została jeszcze podjęta przed letnią przerwą.

Cały czas dyskutujemy z zespołami i zadecydujemy kiedy wprowadzić nowy silnik, czy poprawioną jednostkę - powiedział. Na chwilę obecną nie została podjęta żadna decyzja. Wszystko zależy od czasu i sytuacji, jak również wyniku dyskusji z zespołami. To bardzo skomplikowane.

Singapur niemal na pewno będzie priorytetem, biorąc pod uwagę, że Red Bull może tam zgarnąć kolejne zwycięstwo, jednak domowy wyścig Hondy odbędzie się zaledwie jako piąta runda po przerwie letniej. Dla Hondy jest to bardzo dobra okazja do zaliczenia najlepszego wyniku na własnej ziemi od momentu powrotu do F1 w 2015 roku.

Jeśli Red Bull wraz z Maxem Verstappenem przyjmie karę na Spa albo Monzy, ale nie zdecyduje się na nowy silnik przed Suzukę, wtedy będzie musiał walczyć w domowym GP Hondy z jednostką, która ma już kilka wyścigów na koncie. Honda uważa, że ich silniki są w stanie obecnie wytrzymać sześć pełnych weekendów wyścigowych bez problemów lub znacznej utraty mocy.

Jednakże być może nie będą chcieli sprawdzić tego właśnie na Suzuce i jednym z możliwych rozwiązań będzie przyjęcie kary podczas rundy w Rosji. Poświęcając to Grand Prix, Honda może posiadać świeży silnik na Suzukę i prawdopodobnie taka pula wystarczy, by ukończyć sezon bez dodatkowych kar.

Tanabe dodaje: Mamy dwa plany, długo i krótkoterminowy. Po wyścigu sprawdzimy sytuację, stan jednostki, może dwa lub trzy wyścigi to perspektywa krótkoterminowa. Długoterminowa oznacza ukończenie sezonu. To bardzo skomplikowane.