W pogoni za rekordami i legendą F1 - Lewis Hamilton

Czy Brytyjczyk przegoni absolutną legendę wszech czasów, Michaela Schumachera?
20.08.1918:47
Sponsorowane
2376wyświetlenia
Embed from Getty Images
Lewis Hamilton to obecnie postać numer jeden w świecie Formuły 1. Angielski kierowca zmierza ku szóstemu tytułowi mistrza świata. Do największej legendy, czyli Michaela Schumachera nie brakuje mu już tak wiele.

Może dziwnie to zabrzmi, ale czasem nie chodzi o pieniądze, kontrakty reklamowe. Czasem chodzi o sławę, o zapisanie się w historii. Brytyjczyk Lewis Hamilton jest już na takim etapie swojej kariery, że może dokonywać rzeczy, wydawałoby się niemożliwych. Taką będzie przeskoczenie Michaela Schumachera w klasyfikacji najlepszego kierowcy F1 wszech czasów.

Kolejny sezon F1 pod dyktando Hamiltona
Kierowca, który skończył 34 lata wygrał w tym sezonie Formuły 1 osiem z dwunastu wyścigów. W klasyfikacji generalnej ma już sporą przewagę nad drugim Finem Valtterim Bottasem oraz trzecim Holendrem Maxem Verstappenem. Wydaje się, że tylko katastrofa może pozbawić Hamiltona i jego team Mercedes szóstego mistrzostwa świata w Formule 1. Tytuł oznaczać będzie przeskoczenie pod tym względem Argentyńczyka Juana Manuela Fangio, który w latach 50. ubiegłego wieku pięciokrotnie był numerem jeden na świecie. Lepszy pod tym względem w historii jest tylko jeden kierowca…

Michael Schumacher legendą sportu i Formuły 1
Chodzi właśnie o niemieckiego kierowcę, który wygrywał klasyfikację generalną aż siedem razy, do dziś może pochwalić się 91 zwycięstwami w wyścigach (10 więcej niż obecnie Hamilton). Brytyjczyk krok po kroczku zbliża się do legendy F1. Udało mu się wyprzedzić go już w zestawieniu jak największej liczby uzyskanych pole position (87 do 68). Obecne pokolenia kibiców mają prawo uważać Hamiltona za najlepszego kierowcę F1 na świecie. Pamięć o wyczynach Schumachera wciąż jest jednak żywa. Nawet jeśli kierowca Mercedesa zrówna się z nim pod względem liczby zwycięstw całego cyklu grand prix, to Niemiec i tak będzie mógł liczyć na wierne grono swoich fanów. - Formuła 1 zawsze cechowała się zespołami i kierowcami, którzy wykonywali świetną pracę, gdy nadchodziła ich era. Dokonania Michaela były niezwykłe i już takimi pozostaną. Nawet jeśli Lewis pobije jego rekordy, niczego to nie zmieni. Jednak najpierw musi to zrobić - powiedział Ralf Schumacher były kierowca m.in. Williamsa i Toyoty. Trudno nie zgodzić się z bratem Michaela, bo porównywanie najwybitniejszych jednostek, które uprawiały daną dyscyplinę w różnych czasach, nie ma zbytnio sensu.

Brytyjczyk głodny sportu i sukcesów
Dla fanów Lewisa Hamiltona najważniejsze może być to, że wygrywanie na torach Formuły 1 wciąż mu się nie nudzi, a kolejne triumfy dają mu dużo satysfakcji. 34-latek chce być lepszy z wyścigu na wyścig, z sezonu na sezon. - Gdy wygrałem tytuł w zeszłym roku, myślałem sobie: jak mogę się poprawić? Jak mogę mieć lepszą formę? Jak być po prostu lepszym kierowcą - mówił po tytule w 2018 roku. Kierowca Mercedesa kompletnie nie myśli o przyszłości, a zwłaszcza o sportowej emeryturze. - Szczerze mówiąc, nie wiem, dlaczego część kierowców kończy karierę w danym momencie. Kocham ściganie. Nigdy nie lubiłem treningów. Nie mam nic przeciwko sesjom, przeciwko testom. Jednak od zawsze powtarzałem, że nie cierpię tego. Pewnego dnia będę musiał powiedzieć „dość”, ale teraz czuję się w świetnej formie fizycznej i psychicznej. Dlatego nie mam żadnych planów związanych z końcem kariery. Mam jeszcze sporo do zrobienia, mam sporo do wygrania - powiedział Hamilton w wywiadzie udzielonym portalowi RaceFans.net. Kontrakt Brytyjczyka z Mercedesem obowiązuje do końca 2020 roku, więc jeszcze w ciągu trwania tej umowy Hamilton może dogonić Schumachera. Trzeba przyznać, że historia pisze się na naszych oczach.

Imponujące liczby Hamiltona:
13 lat ścigania się w F1
241 wyścigów
81 zwycięstw
144 razy na podium
87 pole position
3268 zdobytych punktów
13700 przejechanych okrążeń