Dwunastu kierowców z ostrzeżeniami po kolizji na prostej startowej

Sędziowie orzekli również, że Valtteri Bottas przestrzegał obowiązujących przepisów.
13.09.2021:19
Maciej Wróbel
1863wyświetlenia
Embed from Getty Images

FIA zdecydowała o przyznaniu ostrzeżeń dwunastu kierowcom F1 w związku z karambolem, do którego doszło w trakcie pierwszego restartu wyścigu o Grand Prix Toskanii.

Niedzielne Grand Prix Toskanii na Mugello zostało wstrzymane po tym, jak podczas restartu doszło do karambolu, w wyniku którego z wyścigu odpadło czterech zawodników - Antonio Giovinazzi, Nicholas Latifi, Kevin Magnussen i Carlos Sainz.

Stawka była prowadzona przez Valtteriego Bottasa i właśnie szykowała się do powrotu do rywalizacji. Niektórzy zawodnicy z tyłu, myśląc, że doszło już do restartu, zaczęli przyspieszać wcześniej, co doprowadziło do kolizji z kierowcami jadącymi przed nimi.

Sędziowie postanowili rozpatrzyć incydent po wyścigu i wezwali do siebie kilku kierowców będących wówczas w centrum wydarzeń - Kevina Magnussena, Daniiła Kwiata czy Nicholasa Latifiego. Po przesłuchaniu kierowców i przeanalizowaniu materiałów wideo oraz danych z telemetrii sędziowie podjęli decyzję o przyznaniu ostrzeżeń dwunastu zawodnikom.

Ostrzeżenia otrzymali wspomniani Magnussen, Kwiat i Latifi, a oprócz nich także Antonio Giovinazzi, Carlos Sainz, Alexander Albon, Lance Stroll, Daniel Ricciardo, Sergio Perez, Lando Norris, Esteban Ocon oraz George Russell.

Sędziowie doszli do wniosku, iż główną przyczyną tego incydentu było niespójne używanie gazu oraz hamulca, od ostatniego zakrętu do prostej startowej przez wyżej wymienionych kierowców - brzmi oświadczenie.

Sędziowie zdają sobie jednocześnie sprawę z wyzwań, jakie stwarza ulokowanie linii kontrolnej na tym torze, a także chęć kierowców do tego, by jak najwięcej móc zyskać po restarcie wyścigu. Jednakże incydent ten wskazuje na potrzebę zachowania ostrożności w sytuacji ponownego startu wyścigu i należy zauważyć, iż doszło do ekstremalnego przypadku harmonijki, który dramatycznie się nasilił, gdy poruszał się w głąb stawki.

Zauważamy także, że niektórzy kierowcy byliby w stanie uniknąć udziału w incydencie, gdyby nie podążali bezpośrednio za samochodem z przodu. W ten sposób skutecznie zablokowali wszelką widoczność na to, co działo się bezpośrednio przed poprzedzającym samochodem. Zadecydowano o nadaniu ostrzeżeń, ponieważ stewardzi uznali, że żaden kierowca nie był całkowicie ani w przeważającej części winny.

Ostrzężenie jest częścią systemu kar przyznawanych przez sędziów FIA, jednak w przeciwieństwie do reprymendy, nie ma wpływu na superlicencje kierowców.

Sędziowie odnieśli się także do krytyki pod adresem przewodzącego wówczas stawce Valtteriego Bottasa. Fin tuż po incydencie został w ostrych słowach zaatakowany przez Romaina Grosjeana, a po wyścigu przekonywał, że nie jest winny spowodowania karambolu.

Stewardzi niejako potwierdzili wersję kierowcy Mercedesa uznając, że Bottas przestrzegał przepisów, ponieważ jako lider wyścigu miał prawo na podstawie przepisów dyktować tempo.