Norris: Wiemy, że była to zła decyzja
Brytyjczyk podkreśla, że Red Bull wykonał dziś 'lepszą robotę'.
30.11.2520:09
181wyświetlenia
Embed from Getty Images
Lando Norris odrzucił sugestie, jakoby kontrowersyjna strategia McLarena w Katarze miała na celu zachowanie równego traktowania między nim a jego zespołowym kolegą, Oscarem Piastrim.
McLaren wypuścił z rąk zwycięstwo w Katarze, nie wzywając żadnego ze swoich reprezentantów do alei serwisowej podczas wczesnego samochodu bezpieczeństwa. Wszyscy pozostali zawodnicy - w tym późniejszy zwycięzca wyścigu, Max Verstappen - wykorzystali ten moment na zjazd.
Ze względu na obowiązkowe limity długości przejazdów na oponach w ten weekend, taki ruch postawił obu kierowców w niezwykle trudnej sytuacji, jeśli chcieli pokonać Maxa Verstappena w walce o zwycięstwo. Ostatecznie Norris ukończył wyścig na czwartej pozycji, mając już tylko 12 punktów przewagi nad Verstappenem przed finałową rundą sezonu.
Oceniąc strategiczną decyzję McLarena, Norris powiedział w wywiadzie dla Sky Sports: To trudne. Musieliśmy zaufać zespołowi, że podejmie właściwą decyzję. To zawsze jest pewien hazard. W pewnym sensie to my zaryzykowaliśmy. Teraz wiemy, że była to zła decyzja. Nie powinniśmy byli tak zrobić[/cyt].
Jedna z teorii sugerowała, że McLaren nie zjechał do pit lane z żadnym kierowcą, aby zachować równe szanse. Gdyby obaj zjechali podczas neutralizacji, Norris musiałby ustawić się za Piastrim, co mogłoby kosztować go utratę pozycji.
Z kolei zjazd tylko jednego kierowcy mógłby zostać odebrany jako faworyzowanie drugiego, szczególnie przy tak wyrównanej walce o tytuł.
Norris stanowczo odrzucił jednak sugestie, jakoby decyzja McLarena miała cokolwiek wspólnego z tzw. papaya rules.
Lider mistrzostw dodał też, że Red Bull po prostu wykonał lepszą pracę jako zespół.
Lando Norris odrzucił sugestie, jakoby kontrowersyjna strategia McLarena w Katarze miała na celu zachowanie równego traktowania między nim a jego zespołowym kolegą, Oscarem Piastrim.
McLaren wypuścił z rąk zwycięstwo w Katarze, nie wzywając żadnego ze swoich reprezentantów do alei serwisowej podczas wczesnego samochodu bezpieczeństwa. Wszyscy pozostali zawodnicy - w tym późniejszy zwycięzca wyścigu, Max Verstappen - wykorzystali ten moment na zjazd.
Ze względu na obowiązkowe limity długości przejazdów na oponach w ten weekend, taki ruch postawił obu kierowców w niezwykle trudnej sytuacji, jeśli chcieli pokonać Maxa Verstappena w walce o zwycięstwo. Ostatecznie Norris ukończył wyścig na czwartej pozycji, mając już tylko 12 punktów przewagi nad Verstappenem przed finałową rundą sezonu.
Oceniąc strategiczną decyzję McLarena, Norris powiedział w wywiadzie dla Sky Sports: To trudne. Musieliśmy zaufać zespołowi, że podejmie właściwą decyzję. To zawsze jest pewien hazard. W pewnym sensie to my zaryzykowaliśmy. Teraz wiemy, że była to zła decyzja. Nie powinniśmy byli tak zrobić[/cyt].
Oscar stracił zwycięstwo, a ja straciłem drugie miejsce. Nie wykonaliśmy dziś dobrej roboty, ale wykonaliśmy wiele świetnej pracy przez cały sezon. Sześć wyścigów temu wygraliśmy mistrzostwa konstruktorów dzięki temu, jak pracowaliśmy. To nie był nasz najlepszy dzień, ale takie jest życie.
Jedna z teorii sugerowała, że McLaren nie zjechał do pit lane z żadnym kierowcą, aby zachować równe szanse. Gdyby obaj zjechali podczas neutralizacji, Norris musiałby ustawić się za Piastrim, co mogłoby kosztować go utratę pozycji.
Z kolei zjazd tylko jednego kierowcy mógłby zostać odebrany jako faworyzowanie drugiego, szczególnie przy tak wyrównanej walce o tytuł.
Norris stanowczo odrzucił jednak sugestie, jakoby decyzja McLarena miała cokolwiek wspólnego z tzw. papaya rules.
Nie, to nie ma z tym nic wspólnego. Wszyscy tak myślą, ale to nie ma z tym nic wspólnego- powiedział Brytyjczyk.
Lider mistrzostw dodał też, że Red Bull po prostu wykonał lepszą pracę jako zespół.
Myślę, że byli dziś tak samo szybcy, jak byli wczoraj. Po prostu wykonali lepszą robotę jako zespół i podjęli właściwą decyzję.
Musimy przeanalizować tę sprawę i zobaczyć, co mogliśmy zrobić lepiej. Myślę, że już wiemy, dlaczego podjęliśmy niewłaściwą decyzję. Nie da się wszystkiego zrobić perfekcyjnie. Trzeba robić swoje. Ja robię swoje, a jeśli będziemy to robić, wszystko będzie w porządku.
Maciej Wróbel