Verstappen: Pokonam każdego zespołowego partnera

Holender przyznał, że nie obawia się rywalizacji z Perezem w jednej ekipie.
08.01.2111:08
Mateusz Szymkiewicz
2064wyświetlenia
Embed from Getty Images

Max Verstappen przyznał, że nie obawia się zespołowej rywalizacji z Sergio Perezem w sezonie 2021.

Ekipa Red Bulla po raz kolejny zdecydowała się na zmiany w swoim składzie, tym razem sięgając po kierowcę spoza juniorskiego programu. Miejsce Alexandra Albona przejmie Sergio Perez, który rozstał się z zespołem Racing Point.

Stajnia z Milton Keynes dokonując takiego wyboru chce zmaksymalizować szanse na mistrzowskie tytuły w sezonie 2021. W poprzednim roku Max Verstappen nie mógł liczyć na wsparcie partnera w walce z Mercedesem, natomiast Red Bull tracił zbyt dużo punktów przez niestabilną formę Albona.

Brak regularności był decydującym czynnikiem. Czasem Albon tracił do Verstappena aż 0,6 sekundy, a w takiej sytuacji nie jesteś w stanie wygrać mistrzostwa świata - powiedział Helmut Marko, wyjaśniając również, co przekonało go do zatrudnienia Sergio Pereza. Jego osiągi, odpowiedzialność oraz umiejętności. Może wiele do nas wnieść. Bilety Paddock Club na Grand Prix Meksyku wyprzedały się w pięć minut po naszym komunikacie o zakontraktowaniu go.

Austriak dodał, że Perez przez restrykcje związane z wjazdem do Wielkiej Brytanii, nie jest w stanie rozpocząć współpracy z Red Bullem już w styczniu. Przekonamy się jak dobry jest nasz duet w porównaniu do Hamiltona i Bottasa dopiero po wyjeździe samochodu na tor. Mimo to krzywa rozwoju Pereza w drugiej połowie sezonu miała silny trend wzrostowy. Ustawiał się na dobrych pozycjach i miał świetne wyczucie samochodu w wyścigu. Perez był również w stanie zaprezentować się, czego nie można powiedzieć o Hulkenbergu.

Lider Red Bulla - Max Verstappen, pytany o zespołowy pojedynek z Perezem w sezonie 2021, odpowiedział: Koniec końców pokonam każdego, co dla mnie jest dobre. Ojciec zawsze mi powtarza, że muszę zniszczyć swojego zespołowego partnera. Oczywiście, musisz być szybszy od kierowcy po drugiej stronie garażu. Znam Sergio i zdaję sobie sprawę, że on chce tego samego. To dobre, ponieważ jest to jedyny sposób na popychanie zespołu do przodu, tak jak to było za czasów Daniela [Ricciardo].