R. Schumacher: Ocon jest zbyt trudny we współpracy z zespołem

Niemiec uważa, że Haas może mieć zupełnie nowy skład kierowców w sezonie 2027.
20.05.2611:38
Mateusz Szymkiewicz
37wyświetlenia
Embed from Getty Images

Ralf Schumacher odnosząc się do spekulacji, jakoby Esteban Ocon jeszcze w trakcie tego sezonu mógł stracić miejsce w Haasie, stwierdził, że Francuz jest zbyt trudny we współpracy.

Na początku tygodnia pojawiły się informacje, iż Ocon popadł w konflikt z szefem zespołu przy okazji Grand Prix Miami. Ayao Komatsu ma być wyraźnie niezadowolony z formy 29-latka na tle Olivera Bearmana, który rozpoczął dopiero drugi pełny sezon startów w Formule 1.

Relacje między Francuzem a Japończykiem mają być na tyle złe, że niewykluczone ma być odejście kierowcy jeszcze w trakcie tegorocznej kampanii. Zdaniem Ralfa Schumachera, Ocon regularnie ulegając partnerowi pokazał w Haasie swoje prawdziwe oblicze.

Jedno jest pewne, Ocon nie wykonuje wystarczająco dobrej roboty - powiedział Niemiec na antenie Sky Deutschland. W najlepszym razie jest na równi z Bearmanem, ale przeważnie prezentuje się od niego gorzej. Podkreślmy przy tym, że Oliver jest na początku swojej kariery i cały czas się rozwija. Nie wyobrażam sobie, że zobaczymy Ocona za rok. To dosyć pewne, chyba, że któryś z zespołów nagle znajdzie się w tarapatach.

Zmiana w składzie w trakcie sezonu jest mało prawdopodobna, choć możliwa. Zespół musiałby raczej spojrzeć w kierunku F2 i to tam wyłonić następcę. Kiedy pozna się osobiście Estebana Ocona, to jest nieprawdopodobnie miłym i elokwentnym facetem. Mimo to wewnątrz zespołu wydaje się być trudny we współpracy, szczególnie kiedy jest tym wolniejszym kierowcą. Widzieliśmy to już w Alpine przy Pierrze Gasly'm, teraz mamy powtórkę w Haasie z Bearmanem. Każdy problem da się obejść, ale na pewno nie obecność wroga we własnym domu.

Zdaniem Schumachera, Ocon pozbawiony miejsca w Haasie dalej będzie mógł liczyć na obecność w Formule 1, będąc protegowanym Toto Wolffa. Z tego co słyszałem, to wciąż pozostaje on pod parasolem Toto. Mam stuprocentowe przekonanie, że jego menedżerowie doradzają teraz, by nie rzucał się w oczy.

50-latek uważa też, że potencjalne odejście Lewisa Hamiltona z Ferrari może sprawić, iż Bearman zostanie wyłoniony na jego następcę, co wymusi na Haasie utworzenie nowego składu kierowców na sezon 2027. Haas naprawdę ma dylemat. Spodziewam się, że Bearman wkrótce otrzyma szansę od większego zespołu. Ferrari najpewniej ma do niego pierwszeństwo. To oznacza, że jeżeli Hamilton odejdzie, Oliver może zostać jego następcą - zakończył Ralf Schumacher.