Lindblad: To był kolejny weekend, w którym straciłem czas na torze
Jedyny debiutant w stawce ubolewa, że traci szanse na zdobywanie doświadczenia.
18.05.2614:20
11wyświetlenia
Embed from Getty Images
Arvid Lindblad przyznaje, że początek jego kariery w Formule 1 mocno komplikuje brak regularnej jazdy. Brytyjczyk w Grand Prix Miami kolejny raz stracił dużą część czasu przez problemy techniczne samochodu Racing Bulls. 18-latek miał już podobne problemy w Chinach i Japonii.
Choć Lindblad błysnął już w debiucie w Australii, gdzie zdobył punkty za ósme miejsce, od tamtej pory nie udało mu się ponownie zameldować w pierwszej dziesiątce. W każdym kolejnym ukończonym wyścigu był też za Liamem Lawsonem. Po weekendzie w Miami młody kierowca nie ukrywał rozczarowania.
Lindblad przyznał, że szczególnie początek wyścigu był dla niego trudny.
18-latek uważa jednak, że największym problemem pozostaje brak doświadczenia wynikający z utraconych kilometrów.
Mimo kolejnych problemów młody kierowca Racing Bulls nie zamierza narzekać.
Arvid Lindblad przyznaje, że początek jego kariery w Formule 1 mocno komplikuje brak regularnej jazdy. Brytyjczyk w Grand Prix Miami kolejny raz stracił dużą część czasu przez problemy techniczne samochodu Racing Bulls. 18-latek miał już podobne problemy w Chinach i Japonii.
Choć Lindblad błysnął już w debiucie w Australii, gdzie zdobył punkty za ósme miejsce, od tamtej pory nie udało mu się ponownie zameldować w pierwszej dziesiątce. W każdym kolejnym ukończonym wyścigu był też za Liamem Lawsonem. Po weekendzie w Miami młody kierowca nie ukrywał rozczarowania.
Wiedzieliśmy przed weekendem, że nie będzie łatwo, zwłaszcza po utracie sprintu i brakujących kilometrach- powiedział.
Lindblad przyznał, że szczególnie początek wyścigu był dla niego trudny.
Na pośrednich oponach bardzo się męczyłem. Samochód nie był łatwy w prowadzeniu. Na twardej mieszance czułem się znacznie lepiej. Tempo było wtedy wyraźnie mocniejsze.
18-latek uważa jednak, że największym problemem pozostaje brak doświadczenia wynikający z utraconych kilometrów.
To kolejny weekend, podczas którego straciłem bardzo ważny czas na torze. To trochę szkoda, ale takie są wyścigi. W pierwszych dwudziestu okrążeniach nauczyłem się ogromnie dużo. Gdybym miał tę wiedzę od początku wyścigu, wyglądałoby to zupełnie inaczej.
Mimo kolejnych problemów młody kierowca Racing Bulls nie zamierza narzekać.
Narzekanie niczego nie zmieni. To po prostu kolejne wyzwanie, a ja je lubię- zakończył Lindblad.