Alonso: Twardo stąpam po ziemi, nawet po tak dobrym piątku

Dwukrotny mistrz świata uważa, że celem Alpine na sobotę powinno być Q3.
30.07.2120:13
Nataniel Piórkowski
552wyświetlenia
Embed from Getty Images

Fernando Alonso przekonuje, że pomimo wysokich miejsc zajętych w treningach na Hungaroringu nie zamierza popadać w huraoptymizm przed kwalifikacjami i wyścigiem.

W pierwszym treningu dwukrotny czempion F1 wywalczył szósty czas a po południu zakończył zajęcia o jedno "oczko niżej". Z bardzo dobrej strony zaprezentował się także drugi z reprezentantów Alpine - Esteban Ocon, który w FP2 został sklasyfikowany na czwartej lokacie.

Było w porządku - zaznacza Alonso. Panowały wysokie temperatury i wilgotność, więc ten dzień okazał się niezwykle wymagający fizycznie, także dla mechaników i całego zespołu.

Zrealizowaliśmy cały program, w dodatku bez problemów. Sprawdziliśmy każdą z mieszanek ogumienia, zbierając wiele cennych informacji. Nie jesteśmy jeszcze całkowicie usatysfakcjonowani pracą opon i mamy nadzieję, że jutro uda nam się z nich wydobyć jeszcze większy potencjał.

Tak naprawdę nie sądzę, aby piątek miał istotne znaczenie. Bywały już weekendy, w trakcie których w sobotę i niedzielę szło nam znacznie gorzej niż w piątek, więc twardo stąpam po ziemi. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że celem dla nas powinien być awans do Q3.

Alonso skomentował także powrót do tradycyjnego harmonogramu weekendu po eksperymencie ze sprintem z Grand Prix Wielkiej Brytanii.

Tutaj jest inaczej, znacznie luźniej, bo mamy więcej czasu na treningi. Dzisiaj wprowadzimy jeszcze zmiany w ustawieniach, sprawdzimy je w FP3, więc mamy pewną elastyczność. Zespoły, kierowcy - my wszyscy uwielbiamy dążyć ku maksymalnej perfekcji w kwalifikacjach i wyścigu.

Wiem, że fani chcą oglądać w piątek więcej akcji na torze. Tak jak mówiłem na Silverstone - musimy słuchać ich głosu i podejmować działania, które w przyszłości wpłyną na format weekendu.