Brak zmian dotyczących sprintu kwalifikacyjnego na Monzy

Nowy format weekendu zadebiutował podczas GP Wielkiej Brytanii.
07.09.2120:36
Łukasz Tarnacki
1535wyświetlenia
Embed from Getty Images

Znany z Silverstone sprint kwalifikacyjny powróci w niezmienionej postaci podczas rywalizacji na włoskim torze Monza.

Włodarze Formuły 1 - Stefano Domenicali i Ross Brawn - a także większość kierowców i zespołów, uznały debiut testowanego w tym sezonie formatu za ogromny sukces.

Pojawiają się jednak głosy, które krytykują nowy harmonogram weekendu poddając w wątpliwość sens przeprowadzania drugiej sesji treningowej, mającej miejsce dzień po piątkowych kwalifikacjach.

Zgodnie z przepisami, po kwalifikacjach nie wolno nam już zmieniać ustaweń samochodu. Jaki jest więc sens rozgrywania drugiej sesji treningowej? W tym momencie traci ona znaczenie - mówi kierowca Red Bulla, Max Verstappen.

Michael Masi nie planuje jednak modyfikować formatu, jaki zastosowany został podczas GP Wielkiej Brytanii. Nie będzie żadnych zmian - mówi dyrektor wyścigowy F1.

Po pierwszych doświadczeniach na Silverstone odbyliśmy bardzo owocną dyskusję z udziałem FIA i zespołów. Wspólnie ustaliliśmy, że na torze Monza wszystko będzie przebiegać według dokładnie tych samych zasad.

Po wyścigu na Monzy ponownie spotkamy się i zastanowimy nad ewntualnymi zmianami przed trzecim sprintem - kończy Masi. Trzeci i zarazem ostatni sprint kwalifikacyjny w tym sezonie zaplanowany jest na Grand Prix Brazylii.