Seidl: Zdobycie czterech punktów w ostatnich wyścigach jest bolesne

Dziewiąte miejsce Norrisa w Katarze było najlepszym wynikiem McLarena z ostatnich trzech GP.
23.11.2116:09
Maciej Wróbel
668wyświetlenia
Embed from Getty Images

Szef zespołu McLarena, Andreas Seidl, nie kryje rozgoryczenia faktem, iż w ciągu ostatnich trzech wyścigów ekipa z Woking zdołała wywalczyć zaledwie cztery punkty.

McLaren przez niemal cały sezon otwarcie walczył z Ferrari o trzecią lokatę w klasyfikacji konstruktorów, kończąc w Rosji europejską rundę z przewagą 17,5 punktu nad rywalem z Maranello. Szereg incydentów i gorsze tempo w ostatnich weekendach sprawiło jednak, że po Grand Prix Kataru Lando Norris i spółka tracą do Ferrari już niemal 40 oczek.

Ani jednego punktu podczas potrójnego weekendu wyścigowego nie zdobył Daniel Ricciardo. Australijczyk stracił szansę na dobry rezultat w Meksyku po kolizji z Valtterim Bottasem, jak również był zmuszony wycofać się z Grand Prix Brazylii z powodu problemów z silnikiem. W Katarze natomiast Ricciardo finiszował dopiero jako dwunasty, będąc uprzednio zmuszonym do oszczędzania paliwa.

Jedyne punkty dla McLarena w ostatnich wyścigach zdobył zatem Lando Norris, jednak i jego rezultaty są dalekie od oczekiwań zespołu. W Brazylii i Meksyku Brytyjczyk zajmował zaledwie dziesiąte miejsca, a w Katarze stracił on szansę na czwartą pozycję po nadprogramowym postoju w boksach będącym wynikiem przebicia opony. Ostatecznie Norris minął linię mety w Losail na dziewiątej pozycji.

Andreas Seidl jest przekonany, że ostatnie rezultaty zespołu w żadnym stopniu nie odzwierciedlają potencjału jego pakietu. W pewnym stopniu uważam, że musimy zaakceptować to, że ostatnio było ciężko całemu zespołowi. Zdobycie czterech punktów w trzech wyścigach jest zdecydowanie bolesne - powiedział Niemiec.

Jeśli jednak spojrzymy na to, co się wydarzyło i jak straciliśmy aż tyle punktów, to zazwyczaj nie zależało to od nas, bądź dopadał nas pech. To jest jednak częścią tego sportu.

Dobrą rzeczą jest to, że w Katarze mieliśmy konkurencyjny samochód. Obaj kierowcy byli mocni na torze, a zespół wykonał świetną robotę z pit stopami. W Arabii Saudyjskiej musimy zatem przystąpić do kontrataku.

Seidl podkreśla, że gdyby nie nieoczekiwany postój, Norris mógłby wywieźć z Kataru solidną zdobycz punktową, jak również przyznał, że zespół próbuję znaleźć powód, dla którego Daniel Ricciardo musiał zmagać się ze zbytnim oszczędzaniem paliwa.

Z mojego punktu widzenia, Lando z całą pewnością zasłużył na czwarte lub piąte miejsce - kontynuuje szef McLarena. To oczywiście tym większa szkoda, że dopadła nas ta przebita opona, ponieważ po dwóch nieudanych weekendach w Brazylii i Meksyku po prostu dobrze byłoby wywalczyć dobry rezultat, niezależnie już od naszej pozycji w mistrzostwach konstruktorów.

Zdaniem Niemca, nawet jeśli McLaren ostatecznie przegra z Ferrari walkę o TOP 3 w tym roku, to mocne zwieńczenie sezonu 2021 będzie dobrą zachętą przed rokiem 2022. Niestety pęknięta opona w Katarze pozbawiła nas dobrej szansy, więc potrójny weekend zupełnie nie poszedł po naszej myśli. Czasem tak to wygląda w tym sporcie.

Najważniejsza dla nas pozostaje teraz walka w ostatnich dwóch wyścigach - tak długo, jak jest to teoretycznie możliwe, damy z siebie wszystko dla pozycji w mistrzostwach konstruktorów. Niezależnie od tego, po prostu chcemy finiszować wysoko i zaliczyć znów dobre wyniki, zanim udamy się na zimową przerwę - zakończył Seidl.