Magnussen: Poszukiwanie balansu przyprawia nas o ból głowy

Duńczyk podkreśla jednak, że poprawki do VF-22 są 'obiecujące'.
30.07.2212:56
Maciej Wróbel
298wyświetlenia
Embed from Getty Images

Kevin Magnussen przyznał po piątkowych treningach, że charakterystyka jego samochodu po zainstalowaniu poprawek jest obiecująca, jednak znalezienie odpowiedniego balansu było dość trudne.

Duńczyk na Hungaroringu jako pierwszy z kierowców Haasa korzysta z jedynego w tym sezonie pakietu poprawek amerykańskiej ekipy. Podczas piątkowych sesji treningowych Magnussen był szybszy od korzystającego ze starszej specyfikacji VF-22 Micka Schumachera, jednak różnica ta była minimalna i na przestrzeni całego dnia nie przekroczyła 0,2 sekundy.

Magnussen zachowuje jednak spokój i podkreśla, że czasy okrążeń uzyskane w piątek nie odzwierciedlają w pełni potencjału samochodu. W rozmowie z Autosportem kierowca Haasa był dość ostrożny w ocenie nowej wersji swojego bolidu. Początkowo nie prowadził się dużo lepiej od starej wersji, ponieważ ciężko było dostosować ustawienia na pierwsze przejazdy. Nie było jednak aż tak źle.

Są pewne pozytywne cechy, które interesująco będzie odkrywać. Przed nami jednak trochę pracy, aby wydobyć z tego maksimum. Nie wyglądamy na zbyt konkurencyjnych w ten weekend, ale myślę, że bardziej chodzi o to, że po prostu nie jesteśmy zbyt konkurencyjni w Budapeszcie. Widzieliśmy już wcześniej jednak, że można to odwrócić. A z pewnością można znaleźć coś więcej z tymi nowymi częściami.

Gunther Steiner podkreślił z kolei, że najbardziej obiecującą rzeczą był dobra korelacja pomiędzy danymi z tunelu aerodynamicznego a tymi zebranymi z toru. Liczby nie wyglądają źle - powiedział szef Haasa. Oczywiście mieliśmy pewien problem z balansem, ale to zupełnie normalne, gdy dysponujesz nowym pakietem.

Mówi nam to dobre rzeczy. Oczywiście musimy się bardziej przyjrzeć szczegółom. Na tę chwilę wygląda jednak na to, że idziemy w dobrym kierunku.