Horner broni Pereza prze oskarżeniami o naruszenie zasad SC

Szef RBR jest dumny z tego, jak Meksykanin poradził sobie z wyzwaniami wyścigu w Singapurze.
02.10.2218:24
Nataniel Piórkowski
1461wyświetlenia


Szef Red Bull Racing - Christian Horner uważa, że Sergio Perez nie popełnił żadnego błędu podczas neutralizacji zarządzonej w trakcie wyścigu o GP Singapuru.

Kluczowym momentem dla wyścigu Pereza był start, podczas którego wyprzedził ruszającego z pierwszego pola Charlesa Leclerca. Następnie Meksykanin kontrolował rywalizację, spokojnie przechodząc przez liczne okresy neutralizacji i żółtych flag.

Okazało się jednak, że podczas jednej z wizyt SC Meksykanin mógł dopuścić się naruszenia przepisów w zakresie zachowania odpowiedniej odległości od Mercedesa Bernda Maylandera. Zawodnik teamu z Milton Keynes został wezwany do wyjaśnienia tego zdarzenia.

Horner uspokaja jednak: Wydaje mi się, że na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat moglibyśmy znaleźć całą masę precedensów dla tego typu przypadków - czy to na okrążeniach formujących, w trakcie neutralizacji czy też w przypadku kierowców znajdujących z tyłu.

Samochód bezpieczeństwa jechał bardzo wolno, próbując zbić stawkę w jedną grupę. Dla porównania, zobaczcie tylko ile iskier wydobywało się spod bolidów podczas neutralizacji. Checo jechał po mokrym torze, mając do dyspozycji slicki. Pozostali kierowcy, którzy byli dalej, mogli jechać szybciej, więc Checo naturalnie potrzebował trochę wyższej temperatury opon.

Zdaniem Hornera wyścig na ulicznym torze Marina Bay był jednym z najlepszych występów w całej dotychczasowej karierze Pereza. Bez dwóch zdań. Pomimo trudnych warunków zaliczył perfekcyjny start, dostosował się do wyzwań, kontrolował zużycie pośrednich opon, neutralizacje, restarty....

Później założyliśmy do jego bolidu opony na suchy tor, ale także nie miał z nimi problemu. Po prostu przez pewien czas nie był w stanie odjechać od Charlesa, który mógł korzystać z DRS. Obaj jechali wtedy na maksa, ale jeden drobny błąd rywala pozwolił mu zyskać tę jedną sekundę przewagi. Później znalazł swój własny rytm. To dla niego wielki wynik. Jesteśmy z niego bardzo dumni.

Ma na koncie występ najwyższych lotów. To na pewno jego najlepsze zwycięstwo. Przewyższa triumf w Monako, bo wywalczył je znajdując się pod ogromną presją. Po prostu wyjechał na tor i zrobił swoje. Kawał doskonałej roboty.