Sainz: Ostatnie awarie wzbudzają niepokój

Hiszpan nie ukrywa, że Ferrari może być zawiedzione stylem, w jakim zainaugurowało sezon.
17.03.2316:05
Nataniel Piórkowski
844wyświetlenia
Embed from Getty Images

Carlos Sainz nie ukrywa, iż Ferrari jest zaniepokojone ostatnimi problemami z niezawodnością, które ujawniły się w bolidzie Charlesa Leclerca.

W Bahrajnie Monakijczyk stracił dwa zestawy elektroniki sterującej. Skorzystanie z trzeciego ściągnie na niego w Arabii Saudyjskiej karę cofnięcia o 10 miejsc na starcie niedzielnego wyścigu.

Przekroczenie regulaminowego limitu już po pierwszym wyścigu sezonu, nie wróży dobrze przed dalszą częścią sezonu, który składa się z aż 23 eliminacji.

Oczywiście, do pewnego stopnia jesteśmy tym zaniepokojeni - przyznał Sainz. Nie w taki sposób chcesz rozpocząć sezon, nie od kary w drugim wyścigu.

Problemy z baterią w pierwszy weekend sezonu… Nie możemy być z tego zadowoleni i uznaliśmy to za naszą słabość. Z drugiej strony tego typu awaria nie pojawiła się u nas od bardzo dawna. Nie ukrywam, że byliśmy nią zaskoczeni.

Wprowadziliśmy poprawki i jesteśmy niemal w stu procentach pewni, że w krótkim czasie uda nam się uporać z tym problemem - zaznaczył.

Obecnie nasza sytuacja wygląda źle, ale możemy tylko spoglądać w przyszłość, naprawić to, co wymaga naprawy i spróbować zagwarantować konkurencyjną formę w ten weekend.

Zapytany o to, czy Ferrari doświadczyło dalszych problemów podczas testów ogumienia Pirelli, które odbyły się po GP Bahrajnu, Hiszpan uciął: Nie.