Ricciardo nie wyklucza powrotu do startów w wyścigach

Australijczyk w ubiegłym roku ogłosił zakończenie zawodniczej kariery.
12.05.2612:30
Karol Kos
57wyświetlenia
Embed from Getty Images

Daniel Ricciardo po odejściu z Formuły 1 wyraźnie odnalazł spokój poza padokiem, ale nie wyklucza, że kiedyś znów zobaczymy go za kierownicą wyścigowego samochodu.

Australijczyk przyznał w podcaście Speed Street, że regularnie jest pytany o powrót do rywalizacji, mimo oficjalnej decyzji o zakończeniu zawodniczej kariery, podjętej i ogłoszonej w 2025 roku.

Coraz rzadziej mnie o to pytają, bo chyba już wystarczająco wielu osobom odpowiedziałem. Nie chcę mówić «Nigdy», bo w życiu bywa różne - powiedział Daniel Ricciardo.

Były kierowca Red Bulla podkreśla jednak, że obecnie bardzo dobrze czuje się poza Formułą 1 i nie tęskni za presją, która towarzyszyła mu szczególnie w ostatnich latach kariery, głównie w McLarenie. Naprawdę cieszę się życiem bez rywalizacji i doceniam małe rzeczy. Nie muszę cały czas być na scenie.

Australijczyk zaznacza, że ewentualny powrót do ścigania wyglądałby zupełnie inaczej niż wcześniej. Jeśli jeszcze kiedyś wrócę do ścigania, to bardziej dla zabawy niż dla walki o mistrzostwo. Chodziłoby o czystą radość z jazdy. Czasami właśnie ta presja zabiera całą radość z wyścigów. Cele są ważne, ale czasem potrafią też odebrać frajdę.

Ricciardo zdradził również, że planuje pojawić się w tym roku na Indianapolis 500 jako gość w padoku. Przez tyle lat żyłem w bańce Formuły 1, że wszystko wydawało się normalne. Dopiero po wyjściu z tego świata zrozumiałem, jak nienormalnie intensywne to było. Chcę zobaczyć, czy atmosfera [na Indianapolis 500] jest bardziej luźna niż w F1.