Hamilton: Na miejscu Russella nie zjechałbym chyba na drugi pit stop

Wolff zapewnia jednak, że Mercedes wybrał najbardziej rozsądną opcję taktyczną.
18.09.2313:41
Nataniel Piórkowski
1802wyświetlenia
Embed from Getty Images

Lewis Hamilton nie jest przekonany co do tego, że dodatkowy pit-stop George'a Russella w GP Singapuru był odpowiednim posunięciem.

Russell zajmował drugie miejsce, utrzymując się za liderem i późniejszym zwycięzcą wyścigu - Carlosem Sainzem. Kiedy dyrekcja wyścigu ogłosiła wirtualną neutralizację po awarii bolidu Estebana Ocona, Russell jak i jego kolega z Mercedesa zjechali do boksów po świeże pośrednie opony.

Zawodnicy powrócili na tor na czwartym i piątym miejscu. Finalnie żadnemu z nich nie udało się wyprzedzić Lando Norrisa, który wykorzystywał DRS zapewniany przez Sainza. Dodatkowo Russell rozbił swój bolid po błędzie popełnionym w dziesiątym zakręcie.

Hamilton przyznał, że w jego opinii Russell powinien był pozostać na torze. Wiadomo, że musieliśmy zaryzykować, aby wyprzedzić rywali i sięgnąć po zwycięstwo. Myślę, że mieliśmy naprawdę mocne tempo a zespół wykonał świetną pracę.

Nie wiem, myślę że jeśli chodzi o George'a, który wtedy zajmował drugą lokatę, to będąc na jego miejscu prawdopodobnie nie zjechałbym do boksów i skupił się na tym, aby przynajmniej utrzymać za sobą McLarena. Ale spróbowaliśmy i naprawdę fajnie było polować na tych facetów [Norrisa i Sainza].

Wolff już w trakcie pierwszych wywiadów zapewniał, że Mercedes podjął jedyną słuszną decyzję, wykorzystując dostępne zestawy pośredniego ogumienia. Austriak podtrzymał swoje zdanie podczas spotkania z dziennikarzami.

To była właściwa decyzja, bez dwóch zdań. Ukończylibyśmy wyścig na drugim i piątym miejscu. W lepszym scenariuszu być może na drugim i czwartym. Chcieliśmy wygrać. Podjęliśmy ryzyko i prawdę mówiąc każdego innego dnia zrobiłbym to ponownie.

Za kulisami mamy do czynienia z algorytmami i prawdopodobieństwami. Matematycy, naukowcy i stratedzy pracują nad wyborem najtrafniejszych rozwiązań. Z drugiej strony są prostsze umysły kierowców, które próbują określić najlepszy kompromis.

Już wcześniej odbyliśmy wiele debat na tego, czy wykorzystać okno samochodu bezpieczeństwa lub wirtualnej neutralizacji, aby ściągnąć kierowców na pit stop. Uznaliśmy, że warto to zrobić, doszło do tego i wszyscy twardo stoimy za tą decyzją.