Pourchaire liczy na udział w sesjach treningowych z Mercedesem
Były podopieczny Saubera dołączył w tym roku do stajni z Brackley jako kierowca rozwojowy.
02.03.2615:49
35wyświetlenia
Embed from Getty Images
Theo Pourchaire ma nadzieję, że funkcja kierowcy rozwojowego Mercedesa zapewni mu udział w piątkowych treningach.
Mistrz Formuły 2 z sezonu 2023 ma na koncie współpracę z Alfą Romeo oraz Sauberem, gdzie pełnił funkcję zawodnika rezerwowego. Mimo to przed rokiem drogi Francuza oraz stajni z Hinwil rozeszły się, przez co ten podjął decyzję o kontynuowaniu kariery w Długodystansowych Mistrzostwach Świata z Peugeotem.
O usługi Pourchaire'a upomniał się teraz Mercedes, który przed sezonem 2026 zatrudnił go w roli kierowcy rozwojowego. Głównym zadaniem 22-latka ma być wspieranie rozwoju modelu W17 z perspektywy symulatora, a także weryfikacja ustawień dla etatowych zawodników - George'a Russella i Andrei Kimiego Antonellego.
Theo Pourchaire ma nadzieję, że funkcja kierowcy rozwojowego Mercedesa zapewni mu udział w piątkowych treningach.
Mistrz Formuły 2 z sezonu 2023 ma na koncie współpracę z Alfą Romeo oraz Sauberem, gdzie pełnił funkcję zawodnika rezerwowego. Mimo to przed rokiem drogi Francuza oraz stajni z Hinwil rozeszły się, przez co ten podjął decyzję o kontynuowaniu kariery w Długodystansowych Mistrzostwach Świata z Peugeotem.
O usługi Pourchaire'a upomniał się teraz Mercedes, który przed sezonem 2026 zatrudnił go w roli kierowcy rozwojowego. Głównym zadaniem 22-latka ma być wspieranie rozwoju modelu W17 z perspektywy symulatora, a także weryfikacja ustawień dla etatowych zawodników - George'a Russella i Andrei Kimiego Antonellego.
Moim głównym programem pozostają starty dla Peugeota [w WEC]. Mimo to spędzę wiele dni w symulatorze F1 i pojawię się na kilku Grand Prix, otrzymałem niezłą funkcję- powiedział Theo Pourchaire w rozmowie z Auto Hebdo.
Zostałem kierowcą rozwojowym, ale kilkakrotnie będę zawodnikiem rezerwowym zespołu. Pojawię się na Grand Prix, które będą kolidować Frederikowi Vestiemu ze startami w IMSA.
Wkraczamy w sezon, w którym praca w symulatorze będzie absolutnie kluczowa. To ogromne wyzwanie. Musimy wypracować perfekcyjną korelację z torem wyścigowym, by George Russell i Kimi Antonelli mogli czuć na torze dokładnie to samo co ja w fabryce. Chciałbym móc znaleźć się za kierownicą bolidu [w sesjach treningowych]. Ułatwiłoby mi to pracę w symulatorze, a także pomogłoby mi to podnieść poziom osiągów.
Mateusz Szymkiewicz