Autosport: Mercedes stoi za próbą przejęcia udziałów w Alpine
Toto Wolff ma prowadzić rozmowy w imieniu niemieckiego producenta.
12.03.2619:35
7wyświetlenia
Embed from Getty Images
Autosport informuje, że to Mercedes stoi za próbą przejęcia udziałów w Alpine, a nie jak dotychczas informowano, Toto Wolff będący na czele ekipy niemieckiego producenta.
Po pierwszej rundzie sezonu gazeta Telegraph poinformowała, że Austriak ma za sobą rozmowy z przedstawicielami Otro Capital, które posiada 24 procent udziałów w zespole Alpine. Wolff miał złożyć konkretną propozycję, która ma stawiać go wśród faworytów do dopięcia transakcji, obok Christiana Hornera.
Mimo to bardziej szczegółowo odniósł się do sprawy Autosport, który przekazuje, że za próbą wejścia w ekipę Alpine stoi Mercedes. Wolff ma reprezentować właścicieli zespołu niemieckiego producenta, którzy są gotowi powiększyć swoje wpływy w Formule 1, angażując się teraz w stajnię z Enstone.
Motywy działania Mercedesa nie są jasne, ze względu na fakt, iż 24 procent udziałów w Alpine nie pozwoli realnie wpływać na działania zespołu. Niewykluczone, że odkupienie części należącej do Otro Capital będzie czysto biznesowym zabiegiem, w związku z coraz większą popularnością Formuły 1. Aktualna wartość francuskiego zespołu szacowana jest na około trzy miliardy euro.
Innym powodem może być chęć zabezpieczenia sobie pierwokupu do całej stajni z Enstone, której większościowym właścicielem jest Grupa Renault. Na czele francuskiego koncernu aktualnie stoi Francois Provost, który realizuje politykę stopniowego wygaszania aktywności w sportach motorowych.
W sytuacji, w której Renault podejmie decyzję o wycofaniu Alpine z Formuły 1, Mercedes mógłby mieć pierwszeństwo do przejęcia całego zespołu. Niemiecki koncern doczekałby się w ten sposób satelickiej stajni, wdrażając strategię na wzór Red Bulla, który od dwudziestu lat posiada dwie ekipy, a tym samym większe wpływy w Formule 1.
Od tego sezonu stajnia z Enstone pełni rolę klienta Mercedesa, zapewniając sobie dostawy jednostek napędowych oraz przekładni w ramach pięcioletniego kontraktu.
Autosport informuje, że to Mercedes stoi za próbą przejęcia udziałów w Alpine, a nie jak dotychczas informowano, Toto Wolff będący na czele ekipy niemieckiego producenta.
Po pierwszej rundzie sezonu gazeta Telegraph poinformowała, że Austriak ma za sobą rozmowy z przedstawicielami Otro Capital, które posiada 24 procent udziałów w zespole Alpine. Wolff miał złożyć konkretną propozycję, która ma stawiać go wśród faworytów do dopięcia transakcji, obok Christiana Hornera.
Mimo to bardziej szczegółowo odniósł się do sprawy Autosport, który przekazuje, że za próbą wejścia w ekipę Alpine stoi Mercedes. Wolff ma reprezentować właścicieli zespołu niemieckiego producenta, którzy są gotowi powiększyć swoje wpływy w Formule 1, angażując się teraz w stajnię z Enstone.
Motywy działania Mercedesa nie są jasne, ze względu na fakt, iż 24 procent udziałów w Alpine nie pozwoli realnie wpływać na działania zespołu. Niewykluczone, że odkupienie części należącej do Otro Capital będzie czysto biznesowym zabiegiem, w związku z coraz większą popularnością Formuły 1. Aktualna wartość francuskiego zespołu szacowana jest na około trzy miliardy euro.
Innym powodem może być chęć zabezpieczenia sobie pierwokupu do całej stajni z Enstone, której większościowym właścicielem jest Grupa Renault. Na czele francuskiego koncernu aktualnie stoi Francois Provost, który realizuje politykę stopniowego wygaszania aktywności w sportach motorowych.
W sytuacji, w której Renault podejmie decyzję o wycofaniu Alpine z Formuły 1, Mercedes mógłby mieć pierwszeństwo do przejęcia całego zespołu. Niemiecki koncern doczekałby się w ten sposób satelickiej stajni, wdrażając strategię na wzór Red Bulla, który od dwudziestu lat posiada dwie ekipy, a tym samym większe wpływy w Formule 1.
Od tego sezonu stajnia z Enstone pełni rolę klienta Mercedesa, zapewniając sobie dostawy jednostek napędowych oraz przekładni w ramach pięcioletniego kontraktu.
Mateusz Szymkiewicz