Red Bull liczy, że pokaże Verstappenowi "wystarczający progres"

Laurent Mekies, podkreśla, że zespół stoi przed największym wyzwaniem w swojej historii.
22.01.2613:39
Karol Kos
110wyświetlenia
Embed from Getty Images

Rozpoczynając sezon 2026 z pierwszą w historii własną jednostką napędową, Red Bull Racing stawia się w roli outsidera. Zespół ma jednak nadzieję, że tempo rozwoju w trakcie kampanii okaże się wystarczające, by przekonać Max Verstappen do dalszej współpracy.

Szef zespołu, Laurent Mekies, podkreśla, że Red Bull stoi przed największym wyzwaniem w swojej historii jako pełnoprawny producent - zarówno w obszarze nowej generacji hybrydowych jednostek napędowych, jak i całkowicie przeprojektowanego podwozia. Jednostki rozwijane przez Red Bull Powertrains w Milton Keynes powstają przy wsparciu Forda.

Mekies nie ukrywa skali zadania, zwłaszcza w porównaniu z doświadczonymi producentami, takimi jak Mercedes, Ferrari czy Honda. Z tego względu Red Bull realistycznie podchodzi do początku sezonu 2026, świadomie przyjmując rolę zespołu goniącego czołówkę.

Ewentualny trudny start mógłby ponownie rozbudzić spekulacje dotyczące przyszłości Verstappena - podobnie jak miało to miejsce w 2025 roku. Czterokrotny mistrz świata ma w kontrakcie klauzule wyjścia uzależnione od osiągów, choć umowa formalnie obowiązuje do 2028 roku. Po wstępnych rozmowach z Mercedesem Verstappen potwierdził pozostanie w Red Bullu na 2026 rok, ale temat jego przyszłości z pewnością będzie wracał.

Podczas Autosport Business Exchange w Londynie Mekies zaznaczył, że Holender w pełni rozumie długofalową wizję projektu, a kluczowe będzie pokazanie wyraźnej trajektorii rozwoju w trakcie sezonu.

Jedną z niesamowitych cech Maxa jest to, że nie stoi z boku i nie ocenia projektu z dystansu - powiedział Mekies. On podejmuje z nami ryzyko i wie, że ryzyko czasem oznacza potknięcia. Zna skalę wyzwania i żyje motorsportem bardziej niż wielu z nas.

Jak dodał, najlepszym sposobem na zatrzymanie Verstappena jest zapewnienie mu konkurencyjnego pakietu: Max chce szybkiego samochodu. Najlepszym sposobem, by został z nami jak najdłużej, jest danie mu szybkiego auta - połączenia mocnego podwozia i mocnej jednostki napędowej. Możemy nie mieć tego na odpowiednim poziomie już w pierwszym wyścigu, ale on zobaczy kierunek rozwoju i - mamy nadzieję - uzna go za wystarczająco obiecujący.

Na korzyść Red Bulla przemawia fakt, że w drugiej połowie 2025 roku zespół wyraźnie opanował swoje największe problemy - co sam Verstappen uznał za ważniejsze niż ostateczna utrata tytułu mistrzowskiego.

Początek 2026 roku ma przynieść wyjątkowo intensywny rozwój w całej stawce, szczególnie w obszarze aerodynamiki i oprogramowania zarządzającego nowymi hybrydami. Dodatkowo FIA wprowadziła mechanizmy wyrównawcze, które umożliwią zespołom odstającym w rozwoju jednostek V6 nadrobienie strat dzięki dodatkowym możliwościom.

Jedną z rzeczy, które będą świetne dla kibiców, jest skala rozwoju w trakcie sezonu - podsumował Mekies. Będzie on nawet pięciokrotnie większy niż w ostatnich latach, zarówno po stronie podwozia, jak i jednostki napędowej. Mamy nadzieję, że dzięki temu układ sił będzie się dynamicznie zmieniał.