FIA zwiększy moc silnika spalinowego od sezonu 2027
Jednostka napędowa będzie również w mniejszym stopniu uzależniona od MGU-K.
08.05.2616:48
33wyświetlenia
Embed from Getty Images
FIA potwierdziła kolejne zmiany w przepisach dotyczących jednostek napędowych, tym razem na sezon 2027.
Najnowsza generacja hybrydowych układów napędowych budzi duże kontrowersje od samego debiutu bolidów na torze wyścigowym. Podział mocy pół na pół między silnikiem spalinowym a MGU-K sprawia, iż kierowcy nie są w stanie jeździć na limicie, a samo angażowanie motoru w proces odzyskiwania energii wpływa na utratę prędkości maksymalnej na długo przed strefą hamowania.
Kolejne obawy dotyczyły bezpieczeństwa, które potwierdziły się przy okazji Grand Prix Japonii. Oliver Bearman zbliżając się z dużo większą prędkością do Franco Colapinto, musiał odbić w kierunku pobocza, co zakończyło się utratą kontroli nad bolidem oraz poważnym wypadkiem.
Pierwsze modyfikacje weszły w życie przed Grand Prix Miami. FIA postanowiła zmniejszyć zakres mocy przekazywanej przez MGU-K, natomiast sam poziom odzyskiwania energii z „super-clippingu” został podniesiony z 250kW do 350kW.
Jak potwierdzono, Federacja zmodyfikowała teraz przyszłoroczny regulamin, zwiększając udział mocy silnika spalinowego. Aktualny balans pół na pół zostanie przesunięty w kierunku motoru, którego moc zostanie podniesiona o 50 kilowatów (67 koni mechanicznych) dzięki zwiększeniu przepływu paliwa. O tą samą wartość zostanie z kolei ograniczony generator energii kinetycznej, co w rezultacie ma wyeliminować najsłabsze punkty aktualnej generacji układów napędowych.
Zmiany te nie zostały jeszcze oficjalnie zatwierdzone, jako, iż będą one musiały jeszcze uzyskać aprobatę Światowej Rady Sportów Motorowych. Zrozumiałe jednak, że kształt modyfikacji został uzgodniony wspólnie przez FIA, władze Formuły 1, zespoły oraz producentów, co sprawia, iż głosowanie pozostaje formalnością.
FIA potwierdziła kolejne zmiany w przepisach dotyczących jednostek napędowych, tym razem na sezon 2027.
Najnowsza generacja hybrydowych układów napędowych budzi duże kontrowersje od samego debiutu bolidów na torze wyścigowym. Podział mocy pół na pół między silnikiem spalinowym a MGU-K sprawia, iż kierowcy nie są w stanie jeździć na limicie, a samo angażowanie motoru w proces odzyskiwania energii wpływa na utratę prędkości maksymalnej na długo przed strefą hamowania.
Kolejne obawy dotyczyły bezpieczeństwa, które potwierdziły się przy okazji Grand Prix Japonii. Oliver Bearman zbliżając się z dużo większą prędkością do Franco Colapinto, musiał odbić w kierunku pobocza, co zakończyło się utratą kontroli nad bolidem oraz poważnym wypadkiem.
Pierwsze modyfikacje weszły w życie przed Grand Prix Miami. FIA postanowiła zmniejszyć zakres mocy przekazywanej przez MGU-K, natomiast sam poziom odzyskiwania energii z „super-clippingu” został podniesiony z 250kW do 350kW.
Jak potwierdzono, Federacja zmodyfikowała teraz przyszłoroczny regulamin, zwiększając udział mocy silnika spalinowego. Aktualny balans pół na pół zostanie przesunięty w kierunku motoru, którego moc zostanie podniesiona o 50 kilowatów (67 koni mechanicznych) dzięki zwiększeniu przepływu paliwa. O tą samą wartość zostanie z kolei ograniczony generator energii kinetycznej, co w rezultacie ma wyeliminować najsłabsze punkty aktualnej generacji układów napędowych.
Zmiany te nie zostały jeszcze oficjalnie zatwierdzone, jako, iż będą one musiały jeszcze uzyskać aprobatę Światowej Rady Sportów Motorowych. Zrozumiałe jednak, że kształt modyfikacji został uzgodniony wspólnie przez FIA, władze Formuły 1, zespoły oraz producentów, co sprawia, iż głosowanie pozostaje formalnością.
Mateusz Szymkiewicz